• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
mamma po części wiem co rpzeżywasz bo miałąm podobna noc wczoraj (tyle że ja byłam zdrowa) a na szczęscie dziś juz spał lepiej - choć nie chwalę za bardzo bo całej nocki wszak nie rpzespał;-)w każdym razie kuruj się kochana i oby choroby na dobre opuściły Twój dom:-)
kra - i ja się wpraszam na n-k;-):-)

a my sobie z Marcelkiem ucieliśmy wspólna drzemkę po powrocie z rpzedskzola.Tzn. troszkę się mały jeszcze pobawił a ja posprzątałam.Potem dostał butelkę i zasnął a ja skonczyłam zmywać naczynia i ległam obok niego.Jak wyczuł przez jestem odwrócił się do mnie i przerzucił rękę na mój policzek:sorry2:słodkie to było bo sobie pomysląłam ze jakby miał dłuższą tą rękę to by mnie zwyczajnie objął w tym momencie:-)i tak rpzespalismy prawie 2 godzinki (oczywisćie pozycje obojga zmieniane co chwila:rofl2:)
po przebudzeniu wzięłam Marcela na swój brzuch a on wtulił buziaka w miękkosć mojego biustu i zaczął tam coś gadać:rofl2::-D:rofl2:pupa w górę - szybki ruch nóżkami i dostaął buziaka prosto w nos:tak::-)
jak to dobrze mieć zdrowe dziecię w domu - sama radośc:-Dżycze tego wszytskim ordynatorom domowych szpitali:tak::-)
 
Stefanna, zazdroszczę takiego leniuchowania... no ale póki mozna to wykorzystuj te momenty:tak:
Kra, przyjmij i moje zaproszenie:-)
Befatka, poznałam Cię po Kay'i...:-D dziękuję za zaproszenie:tak: i udanych łowów:-D
Mamma, bidulko...:-( miejmy nadzieję, że szybko wszystko wróci do normy:tak:
Weronikaa, czytam i czytam, a tu tyle tego i o tym samym;-):laugh2:
Pan od płytek powolny, ale fachowiec...;-) miłego działania w domku i zrealizowania prezentu na rocznicę:tak:
Niekat, ale wspaniale opisujesz swoje przeżycia...:-) może warto spisywać pamiętnik, bo aż mi się cieplutko na sercu zrobiło:tak:
 
:yes:niekat to super że już Marcelek zdrowy..Jakie miłe to co piszesz..to zachował się jak prawdziwy męszczyzna:tak:,objął by mamę za szyję..słodkie:-)
no weronika jak już napiszesz to tak duuużo:-p;-)!.i o tym samym;-):laugh2:.. ale oby wam się plany spełniły..i na rocznice juz we własnym domku:tak:
Oj.. biedactwa te co chorują:-(..,życzymy duuużo zdrówka ,i szybkiego powrotu do zdrowia..(bo tu przecież wyjazd za pasem..)
Też bym chciała tego przystoniachę zobaczyć.ninja....,ale nie szukałam was jeszcze na NK..W sumie to niemam czasu za bardzo..
Teraz kożystam z okazji że Tosia zasnęła w południe..więc zdrązyłam zrobić obiadek z Alexem..ja już zjadłam .a on właśnie je...No ale pewnie zaraz i Antosia wstanie...A co do nauki picia przez butelkę.,to w dalszym ciągu bez zmian..nie chce!..ale ciągle próbujemy...co wleci do pyszczka to połknie..ale nie ssie ..:-(
To tyle...pozdrawiamy!
 
reklama
Weronikaa aleś się rozpisała..... :laugh2::szok::laugh2: Rozumiem, że chciałaś nadrobić zaległości i dlatego tak dużo wyszło, hehe
Supcio, że w domku coraz bardziej domowo się robi! Ciekawa jestem jaki kolorek będzie miała Nelcia w swoim pokoiku?!:confused:;-) W ogóle to jak tylko będziesz już miała aparat to koniecznie zrób fotki dolnej łazienki! No i pochwal się kominkiem!:-)
Życzę Ci rocznicy w nowym gniazdku!!!:rofl2::rofl2::rofl2:
Niekat super ta Wasza drzemka i pieszczoty - dla takich chwil warto żyć, prawda?!;-):tak:
Ewa33 mam nadzieję, że Tosia w końcu załapie butelkę...:sorry2: Ja taki sam problem miałam z Zuzą i powiem Ci, że niestety smoczka nigdy nie zaakceptowała...:no: Na szczęście karmiłam na tyle długo, że po odstawieniu od piersi przeszłyśmy od razu na kaszki, a picie było od razu z kubeczka i z łyżeczki...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry