• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Heyka dziewczyny - witam po przerwie:-) wrocilismy juz ponad tydzien temu ale, ze mam mame jescze do soboty to korzystam z wolnsci i biegam po miescie, zalatwiam sprawy albo nie robie zupelnie nic - bo d czasu do czasu poleniuchowac tez jest milo:-)

Widze, ze nietylko moja Zoska jest antybutelkowa - po kilku butelkach dalismy sobie spokoj. Najlepiej szlo jej picie z niekapka Aventu ale zasysala tak mocno, ze jej nosem wyplywala woda wiec na razie poszedl kube w odstawke a za miesiac wrocimy do prob. Butelka meczyc juz nie bede. Zreszta wyprobowalismy dwa sloiczki i zoska az sie trzesie jak je widzi i buzie super otwiera wiec w rzieczego moge ja zostawic komus pod opieke na kilka godzin ze sloiczkiem:-)
Gorzej, ze cos sie mojej pannie poprzestawialo i spi okropnie tzn. budzi sie co 2-3 godziny. Glodna wlasciwie nie jest bo pociagnie dwa razy i zasypia ale nie mam pojecia jak ja od tego oduczyc (smoka nie chce a noszenie wyjca tez nic nie daje:-(). Moze samo jej przejdzie? Jak byla mala spala tak ladnie a teraz kicha - normalnie odwrotnie jak trzeba choc z tego co czytalam u niektorch to tez norma.
Przez to marne spanie nie wiem jak ja teraz przeniesc do pokoju do Julka. Postawilismy tam lozeczko i stoi puste. Na razie kolyska wystarcza ale robi sie mala i niedlugo bedzie trzeba przesiedlic panne a pomyslu na te operacje brak:-(
Giza widzialam ze u Ciebie maluchy spia w jednym pokoju. Spaly tak od poczatku czy od niedawna? Jak od niedawna to jak to zrobilas? Jakos stopniowo czy od razu? Nie przeszkadzaja sobie w nocy wzajemnie (tzn. nie wybudzaja?).
No i fajnie masz zorganizowany ten pokoik - ja na swoj nie mam pomyslu - tzn, nie bardzo wiem jak logicznie poprzestawiac meble, zeby szkraby mialy i kacik do spania i do zabawy.

Sorrki, ze tak tylko o nas tym razem - jak sie wdrozymy to bedziemy bardziej na biezaco:-)

Wszystkim solenizantom - najserdeczniejsze zyczenia a naszym chorowitkom szybkiego powrotu do zdrowia!

No i lece konczyc mamine ciasto z jablkami - zjadlam juz pol blaszki:-( ...i ciagle chodze podciagac a przybyl mi przez ten tydzien juz kilogram.....

Ninja ja tez myslalam, ze jak wojskowy to glowka na zapalke a tu niespodzianka :-)
 
reklama
Cicha, korzystaj z obecności mamy. Fajnie tak nic nie robić :tak:
Co do pokoiku, to rzeczywiście dzieci śpią razem. Wcześniej wszyscy spaliśmy w jednym pokoju. Różnica jest taka, że kiedyś się budziłam jak tylko Milenka zaczynała stękać. A teraz to ją słyszę jak już nieźle krzyczy albo płacze. Przemko na początku się wybudzał, a teraz już go to nie rusza i śpi twardo. I u nas podobnie, kiedyś ładnie przysypiała całe nocki a teraz się budzi czasem nawet kilka razy w nocy. Czasem wystarczy przytulić, czasem dać jeść a czasami nic nie skutkuje. A to zaczęło się jeszcze przed przeprowadzką i żłobkiem, więc to nie jest powód. A w dzień kładę ją w naszej sypialni i Przemko może się spokojnie bawić w pokoju dzieci.
Weronikaa, fajnie jakby udała się przeprowadzka w rocznicę ślubu.
Co do picia z butelki u nas nauka trwała około półtora miesiąca. Żuła, gryzła, wypychała językiem aż w końcu zaskoczyła o co w tym chodzi. Niestety równocześnie doszła do wniosku, że skoro ssać można nie tylko pierś mamy to i kciuk się do tego nadaje. Mam nadzieję, że jej ssanie kciuka nie wejdzie w nawyk.
 
Jasny gwint, co jest z tym BB???? Najpierw nie mgło mi go wczytać, a teraz tyle razy post się pojawił :wściekła/y::angry::wściekła/y: PRZEPRASZAM WAS ZA TO!!!!!

Stefanna - Nelka będzie miała błękitny sufit, 2 ściany żółte (aż prawie rażące) i 2 przeciwne niebieskie. Na niebieskim ponaklejam rybki z bajki "gdzie jest Nemo", a na suficie gwiazdki (co świecą w ciemności). Pokój ma taki, że "wystaje" komin, więc aby go niego ozdobić namalujemy jej zielonego "glona" a wśród nich rybki :-) Mam nadzieję, że wyjdzie ładnie.
A co do łazienki i kominka, jak tylko dopadnę aparat to na pewno zrobię fotki, tylko chciałabym pochwalić się jak już będzie skończone ;-)

A ja Nelkę od początku uczyłam na smoka i butle i nie było problemu to wszystko połączyć - ssała wszystko co jej dałam :rofl2:
Ale tak sobie teraz uświadomiłam, ze ona chyba się nie najada :-( bo jadła godzinę temu, dałam jej cyca, potem drugiego, następnie zasnęła. Obudzila się i dałam jej butlę picia. Patrzę a ona prawie 200ml wypiła jednym duszkiem :-(:szok: Myślicie że mam mało mleka??
Już dawno nie próbowałam ściągać, ciekawe ile dałabym radę ukapać :baffled:

Giza - to pięknie dzieciaczki Ci śpią. :tak::rofl2:
U mnie było to samo, wcześniej spałam z Nelką w pokoju i na każde kwęknięcie był cyc (bo nie chciałam żeby się wybudziła). Teraz jak już dobrze zapłacze to do niej ide, a skutek jest taki że przesypiamy nocki (ew. jest jedna pobudka ok 4 rano):-)
 
Ostatnia edycja:
halo
weronikaa-o to supcio ten pokoik bedzie:-) czekamy na efekty koncowe czekamy:tak:
giza-kurde tez musze nad tym pomyslec zeby ich juz razem dac bo w sumie Domis przesypia mi cale noki tzn do 6:sorry2: ale znajac zycie Arek juz tez o tej godz nie bedzie spal no bo po co:dry: no i sama nie wiem czy juz czy jeszcze poczekac :sorry2::confused:
cicha-szalej szalej jak masz zkim dzieciaczki zostawic:tak::-)
ewa- hym wiem ze tak bywa wlasnie ze nie bardzo chca z butli pic kolezanka tak miala z coreczka i zrobila dokladnie tak samo jak pisze stefanna:tak:
wszystkim chorym zdrowka zyczymy
U nas tez juz cos sie kreci z choroba u Arka oby nie bylo gorzej narazie psikam mu do noska i syropek podaje a z Domisiem bylam u pediatry i stwierdzila po malym wywiadzie i zbadaniu go ze kupki moga byc zielone przez modyfikowane mleko ale narazie jeszcze dostaje cyca rano i na noc +modyfik to tyle mykam narazie bo juz jest placz buzki
 
stefanna tak samo miała moja koleżanka zjej córcią..(jak ty z Zuzią)też przeszła na łyżeczkę..i kubeczek..
Ale ja bedę "nieugięta" i próbuję dalej:crazy:..oby ze skutkiem:baffled:..
Może jak giza próbowała długo i w końcu Milenka załapała..to Antośka też załapie....Dodam że smoczka też nie weźmie..(od początku był odruch wymiotny..więc nie nalegałam..)
A teraz mi właśnie śpi niunia..:baffled:.nigdy o tej porze nie spała..zasypia po kąpieli po 20stej..ale może pogoda tak na nią wpływa..:-(.
 
Też bym chciała tego przystoniachę zobaczyć.ninja....,ale nie szukałam was jeszcze na NK..W sumie to niemam czasu za bardzo..
hahaahahahahaahhahahaha, tak się rodzi właśnie plotka - jak śnieżna kula :-D:-D:-D:-D:-D Ewa - dziewczyny mocno przesadzają, bo ja nadal upieram się, że na tym zdjęciu wygląda jakby z buszu wrócił :-D:-D:-D

Cicha - no w końcu się odezwałaś!:tak:

Weronikaa - jak kiedyś jeszcze Ci się post zdubluje, to nie musisz edytować jego treści ale możesz go też usunąć. Ps - myślę, że naprawdę nie masz tu kogo za co przepraszać (a jeżeli się mylę to zapraszą tę osobę na priva :-p:laugh2::-p:laugh2:)
Czekam na zdjęcia pokoiku Nelki!
Tymon też ssał od początku co mu dano - najpierw pierś, potem nakładki silikonowe na sutki a później butlę :-p
Ale , że Nelka potrafi "obalić" 200 ml :szok::szok::szok: Tymona rekord to 150 ml i to jak dłuuugo nie jadł, bo przespał porę jedzenia...
No i ja właśnie mam ten problem, że budzę się na każde jego kwęknięcie bo niestety mamy jeden pokój do dyspozycji :sorry2:

Mamma - zdróka dla Was wszystkich! Obyście się wykurowali przed wyjazdem :no:


Co do wojska - żołnierze nie muszą mieć baaardzo krótkich włosów, ale w regulaminie jest napisane, że muszą je mieć "schludnie przystrzyżone" - co to znaczy, oczywiście nikt nie jest w stanie określić :baffled: No ale jak mój małżon łaził z włosami, które właziły mu na uszy i stały każdy w inną stronę to mnie już krew zalewała ale przecież "oni, w specjal forces tak chodzą" No jak dzieci...
Ps - uwierzcie mi, że co który madrzejszy, to tak na misjach wygląda (ci na zdjęciach to żołnierze - tak w ramach uściślenia) :
http://br.geocities.com/pitbull_alsosprachzarathustra/us_army_afeg_special_forces_mh-47es.jpg
albo tak:
http://lh3.ggpht.com/_AG66h899ZGw/SFJEhfLLkrI/AAAAAAAABGM/eecPp0pB9ck/1185214981012.jpg


Ciekawe jak nasza Mróweczka nad tym morzem... :sorry2:
 
reklama
Witam dziewczyny!
Melduję się po powrocie z Zakopca. Nie miałam oczywiście jeszcze czasu, żeby wszystko przeczytać, więc proszę o zrozumienie. A w Zakopanym było super - nie chciało mi się wracać. Jechałam z takim żalem, że nie pochodzę sobie po górach, a to moja pasja, ale okazało się, że dolinki też mnie tym razem zadowoliły. Emilka całe dnie spędzała na powietrzu, najbardziej podobało jej się, jak ją nosiliśmy w nosidełku. Mieliśmy cudowną pogodę, ale jeden dzień był do kitu: od rana lało, Emilka marudziła, a mi się zrobił bolesny zastój w piersi. Ok. 18-tej wszystko minęło - wyszło słońce, Emilka ściągnęła mi zastój, a przyczyną marudzenia okazał się pierwszy ząbek!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry