Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u mnie sie troszkę działo prze weekend ale jakos tak mało fajnie:-(Oli moja ma chyba grypę jelitowa.Od piatku narzeka na brzuszek, w sobotę miałą wypadaeczek w piżamke i sie tatusiowi nie rpzyznała (ja byłam od rana w szkole) i zmieniła majteczki i też ja zabrudziła - tym soposobem doszła do 4 par majteczek w koszu na bielizne
wieczorem zwymiotowała w łózku i cala kołderka do pralki poszła... wczoraj nic nie chciała jeśc tylko pic jej sie chciało ciągle herbatek.Wieczorem znów wymiotowała tym razem zdązyła do nocnika przy łóżeczku
az mi jej było totalnie żal.Nie lubie bardzo kiedy moje dziecko tak sie męczy.To ja podniosłam czy przesunełam to wszytsko jej w brzuszku bulgotało:-(zmieniona na twarzy az żal i tylko sie przytula:-(nie pójdzie dziś do rpzedskzola - zostanie z moją mamą bo nie mam serca jej tam posyłac zeby sie jeszcze bardziej meczyła a moze i zaraziła inne dzieci:-( ale dziewczyny poradźcie co moja kochana niunka moze dostac zeby jej ulzyło??? kolega radzi nifuroksazyt dla dzieci w syropie albo suszone jagody zaparzyć.Ale ja ja jagód oczywisćei nie mam:-(
niby katar ale bardziej wysuszenie sluzówki i mnie to meczy... poza tym mam jeden defekt który nie daje mi spokoju... pieka mie cholernie stopy!!!!nie pomaga smarowanie chłodzacymi żelami (wykluczam choroby skóry na 100%).Jak tylko sie połoze pod kocem to zaraz musze zdejmowac skarpetki i wystawiac stopy na zewnątrz bo nie moge wytrzymac:sick:szukam ciagle zimnych miesjc na kanapie a nocą świruję...czy to przez ciaże czy co?Motylek słabo sie rusza - prawie go nie czuję:-(smutno i i pwoiem wam ze .... teskniłam za wami przez weekend
szkoła i okupacja kompa przez męża i nie czytałam sie z wami przez trzy dni:-(
i nieżycze tego dziadostwa nikomu
Totez męcze się w pracy i mysle co z moim dzieckiem zamiast siedziec przy niej i ją przytulać chociaż :-(- ale niestety nie mam szans na wyjście wcześniej... szef jest z niewyjasnionych dotychczas przyczyn wściekły że "bez kija nie podchodź" to nawet mu w droge nie wchodzęPowiem tylko że mamusia to najlepsze lekarstwo

hehehe poniedziałek. Wściekły jest bo musiał do pracy przyjść ;-) A tak mu było dobrze w domu. Albo przyjął taktykę że jak od poniedziałku op.... to przez resztę tyg wszyscy będą lepiej chodzić :-)niekat pisze:szef jest z niewyjasnionych dotychczas przyczyn wściekły że "bez kija nie podchodź" to nawet mu w droge nie wchodzę
ufam mojej mamie w zupełnosci i wiem ze mała jest pod najlepsza opieka ale sam fakt że nie moge jej osobisćie pielegnować jest kurde dziś dla mnie nie do zniesienia......:sick:no