Hej, tak tylko ogólnie poczytałam i widzę, że nie tylko u nas szpital
Emilka nam się okropnie rozchorowała. Zaczęło się od kataru, po kilku dniach temperatura - co dzień wyższa, aż doszło do 39,5. Pediatra stwierdziła zapalenie gardła i nadeszła pora na pierwszy antybiotyk w życiu Emilki. Gorączka spadała tylko po Nurofenie, ale po kilku godzinach znowu rosła - pierwszy raz Emilka na nic nie miała siły, a mi się chciało płakać. Męczył ją okropny kaszel, zasypiała tylko u nas w łóżku po kilku godzinach kaszlu.Traf chciał, że miałam akurat wyznaczony termin w szpitalu na założenie testów alergicznych i tam ją porządnie przebadali włącznie z określeniem jaka bakteria ją zaatakowała. Ma "atypowe zapalenie płuc". Na szczęście dostała już odpowiedni antybiotyk, bo poprzedni nie działa na tą bakterię i w środę idziemy na kontrolę. No, ale ta bakteria jest okropna - wszyscy chorowaliśmy, nawet moja siostra i rodzice po pojedynczej wizycie. Ja od dzisiaj też musiałam włączyć antybiotyk, bo mi nie przechodzi. Chyba do końca tygodnia zostanę na zwolnieniu, ale mam nadzieję, że już tylko będzie lepiej.
Zrobiłam mojemu mężowi stronę firmową - nic wielkiego, bo za pomocą kreatora stron. Muszę ją jeszcze dopracować, ale jakaś reklama w sieci już jest. Jakbyście chciały zobaczyć, to zapraszam
http://www.dem-wnetrza.pl
Pozdrawiamy!