AsiaM
mama czterech córek
Dzięki za gratulacje.
Ewunia jest na razie grzeczna i słodziutka:-) w nocy budzi się zazwyczaj około 3 razy na jedzenie, ale na razie śpi z nami, bo mi się nie chce jej odkładać, a w swoim łóżeczku częściej po prostu się budzi. Od poniedziałku muszę zacząć prać ciuszki na 62 cm, bo te na 56 są jej małe
a myślałam że chociaż na miesiąc wystarczą, a okazało się że ledwo weszła w śpioszki uszykowane na wyjście ze szpitala. Długa z niej dziewczyna
Trochę mamy tu w domu urwanie głowy z Basią bo cały czas biega i krzyczy, tzn. bawi się głośno i wszędzie jej pełno. Za to Ala była raz u babci raz u cioci i u cioci jej się tak spodobało że została na weekend. Ale tęsknię za nią...
Mój trzeci poród:-) wspominam całkiem całkiem. Trochę panikowałam, no ale wiadomo, bolało. Ale położne były miłe i pomocne i jakoś w miarę sprawnie przeprowadziły całą akcję. Skurcze rozpoczęły mi się o 4, po 8. byłam na izbie przyjęć, rozwarcie na 7/8 cm, o 9 byłam na porodówce i po 3 godzinkach urodziłam Ewunię. Miałam lekkie pęknięcie i szycie i gdyby nie ten lekki dyskomfort to już bym o całym porodzie zapomniała
Chociaż mąż chce mi przypomnieć bo robił filmiki, oczywiście bez mojej zgody
Kończę na razie, jak zgram potem zdjęcia to się pochwalę.
Ewunia jest na razie grzeczna i słodziutka:-) w nocy budzi się zazwyczaj około 3 razy na jedzenie, ale na razie śpi z nami, bo mi się nie chce jej odkładać, a w swoim łóżeczku częściej po prostu się budzi. Od poniedziałku muszę zacząć prać ciuszki na 62 cm, bo te na 56 są jej małe
a myślałam że chociaż na miesiąc wystarczą, a okazało się że ledwo weszła w śpioszki uszykowane na wyjście ze szpitala. Długa z niej dziewczyna
Trochę mamy tu w domu urwanie głowy z Basią bo cały czas biega i krzyczy, tzn. bawi się głośno i wszędzie jej pełno. Za to Ala była raz u babci raz u cioci i u cioci jej się tak spodobało że została na weekend. Ale tęsknię za nią...
Mój trzeci poród:-) wspominam całkiem całkiem. Trochę panikowałam, no ale wiadomo, bolało. Ale położne były miłe i pomocne i jakoś w miarę sprawnie przeprowadziły całą akcję. Skurcze rozpoczęły mi się o 4, po 8. byłam na izbie przyjęć, rozwarcie na 7/8 cm, o 9 byłam na porodówce i po 3 godzinkach urodziłam Ewunię. Miałam lekkie pęknięcie i szycie i gdyby nie ten lekki dyskomfort to już bym o całym porodzie zapomniała
Chociaż mąż chce mi przypomnieć bo robił filmiki, oczywiście bez mojej zgody
Kończę na razie, jak zgram potem zdjęcia to się pochwalę.
. I jak narazie to jeszcze uzywamy tych najmniejszych, ale juz powoli niekture w rozmiarze 0-3 miesiaca zaczynaja byc dobre.
} )
pocieszcie mnie że nie tylko ja mam takie złe dni teraz.... i że one miną:-(
Oli sie nie przejmuj moja tez dość często głucha na prośby i groźby matki
Kondizk tez przewrotna istota
w niedziele jak wstalismy to na podjeżdze który był odśniezony mislismy o kolana
A sniegu to wam bardzo zazdroszcze u nas snieg ostatnio byl w sylwka