beti1982
III'2008 i IV'2010
Witam się i ja:-) córa marnotrawna;-)
My już chrzcinach, choróbsku męża, zaparciu Justki i dąsach Joli... to tyle w skrócie, a ponadto padam na twarz przy moich dziewczynach, bo szaleją i szaleją, i szaleją...
poza tym muszę się ponownie skontaktować z panią z przedszkola w sprawie Joli... dzięki za przypomnienie... tak się rozpisałyście jakie Wasze dzieciaczki działają na tej niwie, że postanowiliśmy spróbować posłać Jolę już w tym roku... nie pamiętam czy pisałam, że budują przedszkole państwowe, le pewnie wyjdzie cenowo podobnie jak te czyli ok. 400... jak dojdą dodatkowe zajęcia, itp.
Kasik, muszę kupić opakowanie Kinderków to zagłosuję... poza tym widzę, ze Ty bardzo aktywna się zrobiłaś w tym dziale... no, ale nie powiem... masz się kim pochwalić, poza tym zdolna bestia z Ciebie... będę miała prośbę o obróbkę zdjęć niedługo... piszesz się
Iza, zdrówka dla Dawidka... i jak piszą dziewczyny: w następnym roku powinno być już lepiej z odpornością
Giza, nie szalej z tym sprzątaniem... miło wiedzieć, że powoli wracasz do sił... 3maj się kochana
Asiu, może uda mi się Ci dać dobrą radę... mam nadzieję, ze zaryzykujesz i pójdziesz na studia... a potem znajdziesz fajną pracę przedszkolanki i będziesz mogła do niej zabierać swoje dziewczynki:-)
Skaba, jak tam po weselu...
Mrowa, witamy córę marnotrawną... no teraz bywaj z nami częściej
teoretycznie pewnie masz troszkę więcej czasu jak dzieciaczki w przedszkolu, a praktycznie to zawsze coś jest do roboty... teraz tylko musisz odświeżyć wątek z fotkami i jesteś usprawiedliwiona
;-)
My już chrzcinach, choróbsku męża, zaparciu Justki i dąsach Joli... to tyle w skrócie, a ponadto padam na twarz przy moich dziewczynach, bo szaleją i szaleją, i szaleją...
poza tym muszę się ponownie skontaktować z panią z przedszkola w sprawie Joli... dzięki za przypomnienie... tak się rozpisałyście jakie Wasze dzieciaczki działają na tej niwie, że postanowiliśmy spróbować posłać Jolę już w tym roku... nie pamiętam czy pisałam, że budują przedszkole państwowe, le pewnie wyjdzie cenowo podobnie jak te czyli ok. 400... jak dojdą dodatkowe zajęcia, itp.
Kasik, muszę kupić opakowanie Kinderków to zagłosuję... poza tym widzę, ze Ty bardzo aktywna się zrobiłaś w tym dziale... no, ale nie powiem... masz się kim pochwalić, poza tym zdolna bestia z Ciebie... będę miała prośbę o obróbkę zdjęć niedługo... piszesz się

Iza, zdrówka dla Dawidka... i jak piszą dziewczyny: w następnym roku powinno być już lepiej z odpornością

Giza, nie szalej z tym sprzątaniem... miło wiedzieć, że powoli wracasz do sił... 3maj się kochana
Asiu, może uda mi się Ci dać dobrą radę... mam nadzieję, ze zaryzykujesz i pójdziesz na studia... a potem znajdziesz fajną pracę przedszkolanki i będziesz mogła do niej zabierać swoje dziewczynki:-)
Skaba, jak tam po weselu...
Mrowa, witamy córę marnotrawną... no teraz bywaj z nami częściej
teoretycznie pewnie masz troszkę więcej czasu jak dzieciaczki w przedszkolu, a praktycznie to zawsze coś jest do roboty... teraz tylko musisz odświeżyć wątek z fotkami i jesteś usprawiedliwiona
;-)






tyle ze juz plecki nie bola bo na poczatku czulam sie jak wypluty cukierek
jak przyszlismy to Domis najpierw sie zawstydzil dziewczynek i pani ale po chwili poszedl do nich i ladnie bawili sie klockami wymieniaja przy tym kolory i ksztalty klocuszkow ja ucieszona ale nie na dlugo... Jak pani poprosila o posprzatanie klockow to zrobil to bo w domku tez sa nauczeni do sprzatania po sobie i sie zaczelo... pani zaczela zabawe w koleczku a Domi nieeee bo dojrzal ze tam jest tyle krzeselek i stolikow i on chce rysowac i musialam z nim troche powalczyc zeby sie uspokoil bo jak nie jest tak jak on chce to jest placz
daj mu czas, to zobaczysz jak się rozkręci
Bucol chce jechać na zlot do Białej na weekend i niestety mój "dar przekonywania" jest marny.
jedynie mama, tata, dada. Za to jest kumaty i coraz bardziej cwany