reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ninja - no właśnie, kiedyś nawet próbowałam mleczko z otrębami wcinać, ale myślałam że to zwróce i po prostu to zostawiłam,

hahaahahahaa, ja też próbowałam kiedyś zjeść jogurt z otrębami ale normalnie jak dzieciak nie mogłam tego połknąć, naprawdę :-D:-D:-D i nie dlatego że niedobre, ale po prostu nie przechodziło przez gardło... (to tak napisałam w oczekiwaniu na te hemoroidy :sorry2:)
 
reklama
Weronikaa, to miłego wieczoru. Baw się dobrze :tak:
No i zostałam sama. Za godzinkę chłopaki powinni dojechać do dziadków. Pierwszy raz pojechali sami i trochę się denerwuję jak im droga minie, bo w aucie Przemko potrafi być bardzo marudny. A to ponad 2 godziny drogi. No chyba, że zasnął, to będzie bezproblemowo. Strasznie ciągnie mi się czas od ich wyjazdu.
 
Giza- a chłopaki na cały weekend wyjechały? Domyślam się,że jak 2 godziny w aucie, to na chwilkę nie skoczyli? Jakie masz plany?
Ja to jestem taka, że marzy mi się żeby mężula wziął gdzieś małą i żebym mogła sama posiedzieć, a kiedy to się już stanie, to po godzinie dzwonię i pytam za ile będą, bo mi tęskno...:-)
 
telma, pojechali na weekend i wrócą w niedzielę wieczorem. Planowałam wypad do kina jutro, ale repertuar w najbliższym kinie taki sobie :-( Jutro jeszcze kilka mebli chcę kupić. A właściwie zamówić. Zastanawiam się, czy na basen iść jutro, ale przy tych skurczybyczkach to chyba lepiej sobie podarować większy wysiłek. A w niedzielę do rodziców na obiad idę. Może po drodze do jakiegoś dzieciowego sklepu wstąpię :-D
 
Pięć stron od rana:wściekła/y::szok:Ja po fryzjerze i od razu człowiekowi lepiej:-)Jutro idę na imprezkę także też miło...
Na pocieszenie-ja też do lasek nie należę;-)Mam 174 a startowałam z 73kg:zawstydzona/y::zawstydzona/y:-teraz mam już 10 do przodu,ale co tam...Poprzednio startowałam z 69 i dobiłam do 100kg:-D:-DAle zrzuciłam bardzo szybko do 65.Nie ma się co martwić;-);-);-)
telma no to pakuj się już!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sylka witaj i pisz często!!
 
a ja nie mam planów na weekend - spędze sobote znów sama z Oli bo maz do rpacy gna a niedziele znów w łózku bo skurczybyczki gizy przeszły na mnie i mendy meczo coraz częsciej...:dry:na szczescie do poniedziałku juz niedługo i wiele sie wyjasni o 19.00 jak wparuje do gabinetu i rozwine wątek:sorry2:
Pracę skonczyłam dzis i wysłałam juz mailem więc czekam teraz na odpowiedź promotora.... czacha mi odsapnie przez kilka dni bo juz miałam szczerze mówiac dość:dry:
 
niekat, nie daj się skurczybyczkom. A nospa nie pomaga? Ja ostatnio wymyślam zabawy w parterze - rysowanie, puzzle, zamki z klocków. Nie mamy ławy, więc tego typu zabawy są na dywanie, na podkładce.
 
reklama
Giza- to Ty niezłą kondychę masz żeby tak z tym twoim "bliźniaczym" brzuszkiem:-) w parterze się z małym bawić- mnie już po chwili w takiej pozycji zaczyna coś być nie tak! No tak,ale czego się dla tych naszych małych brzdący nie robi, no nie?
Niekat- a nie myślałaś żeby do szpitala podjechać niech Cię "obejrzą"?!:blink: Byłabyś spokojniejsza, a do poniedziałku jeszcze troszkę czasu jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry