reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Mam dwie sisters cioteczne budowy ciała jak Ninja i Telma i ta jedna po dwójce dzieci wygląda jak nastolatka a jest po 30 a druga je 2x tyle co ja i wiecznie to to głodne ale jest w moim wieku i za mąż się jeszcze nie wybiera:-(!wkleję a w każdym bądż razie się postaram,zdjęcie brzdylka!
a plan zrzucania pociążowych kilogramków już mam opracowany:bieganie z wózeczkiem pod górkę,z psem do lasu,bo tez jej się przytyło z deka,z mężem wieczorami pospalamy trochę ciałka a może nawet jakieś rodzeństwo wypracujemy;-)
 
Ja się przed ciążą nie uważałam ani za chudą, ani za grubą (51kg przy wroście 162). Teraz przytyłam już 6,5 kg (przynajmniej tyle było w zeszłą sobotę, teraz może będzie więcej). Widzę, że poszło mi w nogi i biodra, bo brzucha nie mam dużego, biustu też, ale nie czuję się z tego powodu ociężała. I choć w momencie ważenia się przejmuję, że tyle już przytyłam i niedługo przekroczę dla mnie ogromną granicę 60 kg, to na co dzień nie spędza mi to snu z powiek. Mówi się trudno, jakos postaram się to później zrzucić.
 
ja na poprawe humoru wybrałam sposób"na fryzjera"w przyszly weekend jak będe u siorki w Dąbrowie Górniczej to wybiorę się do jej sprawdzonego,fajnie obcina a mi się znuszily te dlugie włosy no i odrościory już się porobiły:zawstydzona/y:
 
Doris to pogratulowac kondycji,sylwetki i samozadowolenia...!
Samozadowoleniem bym tego nie nazwała, po prostu staram się nie dołować. Choć różnie z tym bywa, zaleąy od dnia. Dzisiaj mam akurat dobry humor, bo w końcu jest piątek, jeszcze pół godzinki i mam weekend!
W sobotę planuję pierwsze zakupy dla Emilki. Już nie mogę się doczekać.
 
No to ja też się dopiszę do krąglejszych marcówek startowałam z 66, a tu już 75:szok:, ale wiecie co - nie przeszkadza mi to ani troszkę, wręcz uwielbiam mój brzucho i mogłabym z nim chodzić drugie tyle:-) (no chyba, że za miesiąc czy dwa zmienię zdanie;-))
Widzę, że zaczął się kolejny sezon na dolegliwości:baffled: - trzymajcie się kobietki!!!
 
reklama
Witam, witam- widzę,że dziś głównie temat wagi pochłonął Was bez reszty:-)
Ja dziś zaczęłam 26 tydz, więc jak co piątek ważonko- 4,5 na plusie! Nastrój dziś lepszy, jeśli chodzi o to, że się taka brzydka zrobiłam, (co mnie wczoraj tak męczyło)- piling buziala, maseczka i te bajery, które sobie wczoraj zafundowałam pomogły- a najbardziej mi się humor poprawił, jak dziś przymierzyłam moje dżinsy, z czasów przed ciążą i sa mi dobre, no wiadomo nie w pasie!:-D:-D Ja myślę,że już po prostu jestem tą ciążą trochę zmęczona. Za pierwszym razem jest czas żeby wypocząć, położyć się, zrelaksować się, cieszyć tą ciążą. Niestety- teraz przez cały dzień z 2,5 rocznym dzieckiem, nie ma to wszystko czasu i stąd przemęcznie, a co za tym idzie nie zawsze nastrój taki jaki być powinien!
Weronikaa- jak Ci mama powiedziłała, że tylko w brzucholu przytyłaś, to jej zaufaj, mamy mają raczej to do siebie,że nie ściemniają:-):-D
Giza- ja widziłałam program w TVN style jak mówili o tej książce i powiem szczerze, że też mnie zaintrygowała, ale chciałabym ją gdzieś zobaczyć na żywo- żeby "przewertować"- a to, że się ma już jedno dziecko, to co? Zawsze przecież można zrobić pewne rzeczy lepiej, albo dowiedzieć się, że za pierwszym razem nie do końca robiliśmy coś ok! A widziłaś ją gdzieś? Ile kosztuje? Muszę zobaczyć na allegro czy już jest! Giza i dobrze, że skurczyki ustąpiły:-)
Ibolya- (strasznie trudny ten nick:-D:-D)- powiem Ci, że bardzo fajnie się czytało twojego maila, jakoś tak zawiało pozytywną energią i super! Dzięki za to! Widać faktycznie,że jesteś w świetnym nastroju!
Marteczka- nie chcę Cię martwić,ale ja z Melą w ciązy wyglądałam kwitnąco, więc mi na pewno urody nie zabrała:-D:-D:-D, ale za to, dziecina, która siedzi mi teraz w brzusiu, to już na pewno się postarała, żeby mamunia wyglądała jak Fiona nie jak normalna ludzka istotka!;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry