reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ja miałam przez pewnien czas, że budziłam się w środku nocy i nie mogłam zasnąć (nieważne czy położyłam się o 22 czy po północy) No i jak poszłam "zapobiegawczo" się wysikać, choć nie czułam jakby mi si ę chciało - natychmiast zasypiałam. Puźniej jak się obudziłam to od razu biegłam na siusiu bo wiedziałam, że jak nie pójde to nie usnę. Bezsensu ale cóż :dry:
 
reklama
A ja się czuję sexy, (chociaż małżonowi i tak jęczę czasem :-D), mimo, że poszło mi w uda, co przy moim nikczemnym wzroście zaburza proporcje (takie kacze nóżki się robią). Ale dlaczego miałabym się czuć inaczej, skoro faceci mówią że wyglądam pięknie ;-) - chyba szczególnie przez cycki 75D, które właściwie noszę "na wierzchu" hahahaahaa. A małżon chyba bardziej zazdrosny, niż przed ciążą, czego akurat nie rozumiem :confused: - np. dialog:
ja: - no kto by chciał puknąć babę w ciąży, chyba jakieś zboczek (chodziło mi o obcych kolesi)
on: - ja.... (a jemu chodziło o mnie konkretnie)
No i jak z nim gadać...

Co do opinii kobiet, to też chwalą ale myślę , że bardziej dlatego, że ciężarna to po prostu taki słodki widok :tak::tak::tak: (sama tak uważam i bardzo lubię oglądać kobiety w ciąży na ulicy)
 
Giza super ze ci skurczyki przechodza:tak::-)
ja sie nie znam na "hodoli chłopaków" jak to napisała Remeny;-)wiec będziemy sie wymieniac spostrzeżeniami i opiniami:-D
Niekat ja bym jednak zadzwoniła do gina jak cie łapią takie skurcze:no:
 
Ninja - też tak miałam i wsumie mam do tej pory, że jak widze babkę w ciąży to nie ma co musze się dyskretnie gapić :-) Nie wiem dlaczego tak jest, ale jest. Ale wsumie jak ktoś się patrzy na mnie to mnie to z lekka denerwuje :baffled:

Mi to chyba oprócz brzucha nie posżło w reszte ciała i nawet cyce nie urosły, ale to i dobrze bo i tak bez tego to jestem gruba, więc jakby mi miało jeszcze pójść w uda czy du... to bym się chyba załamała (wiem że to egoistyczne, ale to był podstatawowy lęk przed decyzją o zajściu w ciążę).
Ale jak Wy jesteście takie chude, jak patrze na fotke Nini czy Mrowy czy innych to mnie diabli biorą jak słyszę że Wy nażekacie na siebie:wściekła/y:

Wklejam aktualną fotke bębenka na wątku "rosnące brzuszki"
 
weronikaa - a odwal się :-D - ja nie narzekam, tylko fryzurę miałam "czarownicową" na zdjęciu :-D:-D:-D

A ciekawe z której strony Ty jesteś gruba bo na tym zdjęciu w brzuszkach jakoś tego nie widać :confused::tak:. Poza tym sex nie jest do końca w wyglądzie ale w oczach!!! (tak mówią)
 
Ninia - nie odwale - bo jak słysze że Wy startujecie z wagi 45 lub nieco więcej to aż mnie skręca!
Ja przy wzroście 170 (matko aż wstyd się przyznać:zawstydzona/y:) startowałam z 80kg!! WIEC JESTEM GRUBASEM i nikt mi nie wkręci że tak nie jest :wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y:
 
Poza tym sex nie jest do końca w wyglądzie ale w oczach!!! (tak mówią)
he he, coś w tym jest :-D
zastanawiam się nad kupnem książki o rozwoju dziecka. Z drugiej strony skoro z jednym dałam sobie radę to i drugiemu krzywdy chyba nie zrobię ;-) Książka zapowiada się fanie, obejrzałam właśnie reklamówkę dołączoną do ostatniego numeru dziecka. Jest do niej dołączona 3 godzinna płyta DVD z "instrukcją obsługi dziecka". Poza tym o autorze mam dobre zdanie, to jest fizjoterapeuta, udziela się w programach o dzieciach na TVN style. A może któraś z Was ma już tą książkę. Chodzi mi o "co nieco o rozwoju dziecka" Pawła Zawitkowskiego.
A co do wagi, to ja mam już prawie tyle na plusie ile z Przemkiem przy porodzie. A waga wyjściowa taka sama. U mnie co prawda z rzuceniem wagi po porodzie nie było problemów, schudłam szybko i duuużooo więcej, za to problemem było utrzymanie wagi po odstawieniu młodego od piersi. Oj wtedy zaczęło mi przybywać tłuszczyku dużo szybciej niż w ciąży. A potem ponowne zrzucenie tego już nie szło łatwo ani szybko. Choć w końcu dałam radę.
 
Ninia - nie odwale - bo jak słysze że Wy startujecie z wagi 45 lub nieco więcej to aż mnie skręca!
Ja przy wzroście 170 (matko aż wstyd się przyznać:zawstydzona/y:) startowałam z 80kg!! WIEC JESTEM GRUBASEM i nikt mi nie wkręci że tak nie jest :wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y:
Weronikaa, to widzę, że my możemy startować w podobnej kategorii wagowej ;-) Bo już się czułam wyobcowana przy tych niskich wagach. Od razu lżej się poczułam :-D
 
reklama
Ninia - nie odwale - bo jak słysze że Wy startujecie z wagi 45 lub nieco więcej to aż mnie skręca!
Ja przy wzroście 170 (matko aż wstyd się przyznać:zawstydzona/y:) startowałam z 80kg!! WIEC JESTEM GRUBASEM i nikt mi nie wkręci że tak nie jest :wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y::zawstydzona/y::wściekła/y:

no ale ja i mrowa jesteśmy wzrostu 12-letniego dziecka hahahahaahaha
No ale fakt - 80 wyjściowe to sporo nawet jak na Twój wzrost. A Ty się nie denerwuj bo w ciąży się na to nic nie poradzi - będziesz miała do kombinowania za pół roku :tak:
Poza tym jak mówi mój małżon wszystkie dziewczyny w ciąży są najbardziej kobiece i piękne!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry