reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Miałam Wam już rano pisać, ale zapomiałam- wiecie co ja naprawdę zrobiłam się brzydka! Kurcze rano nie mogę na siebie w lustro spojrzeć:no::no:
Niby mi wszyscy mówią, że wyglądam kwitnąco?! Ale zastanawiam się czy to przez grzeczność mówią czy może ślepi są?! Ja czuję się beznadziejnie, może jakiś nowy ciuszek by się przydał, tylko jak myślę, że może coś kupię- to za chwilę myślę czy warto na tą "chwilę"?!
Wspominam jak byłamz Melką w ciąży i faktycznie byłam przekonana,że to chłopak, bo czułam się piękna i sexowna-a teraz?!:wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
telma ja tez co jakis czas nie mogę patrzeć na siebie,dlatego na przykład jutro mam dzień lansowania:-DIdę sobie do fyzjera na kolor i stwierdziłam że obcinam sie(wcześniej sobie obiecałam,że bedę przez ciążę zapuszczać,ale nie wytrzymałam;-))Z ciuchami to raczej narazie nie eksperymentuje,bardziej inwestuję teraz w jakieś dodatki-byłam dzisiaj w indyjskim i a to kolczyki,jakiś szaliczek,który potraktuję jako pas ciążowy-jak się nie ma co do roboty to człowiek wariuje;-);-):cool2:
 
mamma- może faktycznie zakupy drobiazgów to jakieś wyjście, zawsze się to jeszcze przyda po ciąży! Mnie się marzy fryzjer, ale muszę zaczekać, aż będę wPl, bo tutaj byłam tylko raz i nigdy już nie zaryzykuję...
No cóż poprawę wyglądu muszę poczekać jeszcze jakieś... pół roku:wściekła/y::wściekła/y:
Szkoda gadać!
 
:wściekła/y: Mi Ginka zakazała farbowania :wściekła/y: i chodze jak ostatni burak z odrostami :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

A z dolegliwości - kurcze boli mnie ostatnio poniżej prawego cyca :-(na wysokości kończących się żeber - koleżanka mi dziś powiedziała, że nie mam się co przejmować, że pewnie przez rosnący brzuchol mi się wątroba "podniosła".
Matko, to co będzie przez te 3 m-ce jak już teraz mnie to boli :wściekła/y:

Nic, kobitki, będę znikać bo mężulo mnie wygania sprzed kompa :sorry2: Rano się odezwe.
DOBREJ NOCKI ŻYCZĘ!!
 
Telma ja sie czulam brzydko pod koniec ciązy a narazie czuje sie git:-D alem skromna:-p
Ninja witaj wreszcie:-):-):-):-) i jak się sprawy maja pozałatwialaś wszystko? a jak Tymon?
 
No to z grubsza - Tymon rośnie, miał robione wszelkie pomiary w poniedziałek (usg połówkowe) - ważył 425 gram, obwód głowy - 52 mm, brzuszka - 16,5 cm :-). Termin pozostał niezmieniony. Zdrowiutki! Gin zakazał absolutnie bzykania się bez gumki przez ta oksytocynę. Przepisał w razie czego lek, gdyby twardniał brzuch (ps. nie wolno brać Nospy bo rozluźnia również szyjkę macicy - no ale co lekarz to inna opinia - tak czy siak ja się trzymam jego wersji).

Witam Was wszystkie gorąco!!!
Niekat, Mrowa - ach , lubię Was poczytać ;-)

A poza tyle co zdążyłam Was pobieżnie poczytać:
lbolya - co do wątku "nasz poród" - ja mam termin na 28.03 to i tak nie będę czytać bo tylko sobie stracha narobię jak Wy już będziecie "po wszystkim";-)
Mrowa - badanie na cytomegalię jest jednym z podstawowych badań - wirus cytomegalii jest równie niebezpieczny dla płodu jak toxoplazmoza (moja koleżanka miała w wieku 26 lat skierowanie od państwowego lekarza na badania prenatalne ze względu na wykrycie u niej tego wirusa)
Asze - ściskaj nogi a ja za Ciebie i dzieciaczka będę ściskać kciuki, coby za wcześnie się nie chciał wykluć.
Doris - w naszym wieku ciążowym, wielkość dziecka na usg nie odzwierciedla wagi urodzeniowej (mój gin jest również diagnosta usg)
Marteczka23 - Witaj! Ja biorę cały czas kwas foliowy, falvit M, magnez i kwasy nienasycone omega 3 (mój gin twierdzi, że te kwasy to ściema reklamowa, ale i tak biorę)
Badania gin mi zleca co miesiąc (pierwszych było chyba ze 12, a teraz już tylko podstawowe - krew, mocz, żelazo, cukier, białko)
Remeny- i tak masz dobrze - ja w ogóle nie znam się na hodowli dzieciów!!! (gratulacje!!!)
Telma - Śliczna córeczka!!!
Zjawka - gratuluję córci!
 
Padłam na cycki, jak to mawiają lutówki. Przekimałam cały wieczór, tata wykąpał Irenkę ale przy zasypianiu był ryk bo jakże to tak, mama w domu a nie opowie bajki na dobranoc? No i musiałam się zwlec z wyra.

Witaj ninja! Rośnie Wam Tymonek, kawał chłopa będzie :)

weronikaa, mnie boli pod prawym żebrem. Najpierw od początku ciąży czułam tam takie rozpieranie dziwne, a teraz juz regularnie po kżdym posiłku boli, czasem dość mocno. Mój gin mówił, ze wątroba boleć nie może, więc nie mam pojęcia co to może być. W każdym razie coś czuję że w końcu pójdę do lekarza ogólnego, bo to cos za bardzo boli :/

Telma, masz przecudną córeczkę! Miałam taki plan cichutki, że jak będę mieć drugą córeczkę to dam jej na imię Amelka. I guzik z tego, muszę wymyślic coś innego.

Właśnie, co do imienia to mamy problem. Żeńskich podoba mi się mnóstwo, a tę męskie wszystkie jakieś takie... No nic, trzeba coś wymyślić. Od wczoraj już trzy osoby pytały, czy nasz syn będzie mieć na imię Ireneusz ;)
 
reklama
Remeny - hmmm to w takim razie daje do zastanowienia co to jest jak nie wątroba :dry: Ja mam wizyte dopiero 12.12 tak że jeszcze 2 tyg ale wytrzymam, chyba że będzie bardziej boleć. Ale u mnie to nie reguła że po jedzeniu, po prostu boli. Rano jak się "przeciągałam" to tak jakby mi ktoś skórę zdzierał :wściekła/y:

A wieczorkiem to taki ubaw mieliśmy z mężulkiem z naszej Nelki - położyłam się na brzuchu i chyba się jej to nie spodobało bo tak zaczeła mnie butować :-D:-):-D Raz za razem, już dawno tak nie brykała ;-) Aż się małżon oderwał od kompa i wziął się za "macanie" brzuszka i nawet tym razem mała nie przestała kopać jak to zwykle robi :tak: Ubaw mieliśmy straszny :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry