no dziewczyny ale naskukałyście

... już z sił opadam

... wątki mi się gubią mam mnóstwo pytań a za chwile widzę odpowiedzi

.
Witam nowo ujawnione mamusie!!!
Gratuluję
studniówek!!!!
Gratuluję
nowo odkrytych mieszkańców w brzuszkach
Telma- masz 100% skuteczność na wywoływanie

, ninje też wywołałaś

. Ale masz śliczniutką córeńkę!!!! Jeju mam nadzieję, że u nas na usg się nic nie zmieni i nie zmieni się z córci na syncia...bo teraz bym była zawiedziona

oczywiście na lekarza. Chociaż ostatnio na tym 3/4D powiedział nam lek. że na 100% dziewczynka. A 12.12 mam znowu usg i boję się, żeby się tylko nic nie zmieniło...bo teraz jak patrze na te cudne dzieczynki, to też bym chciała taką mieć

.
niekat- ja mam jeszcze inny problem jeśli chodzi o skurcze...mianowicie nie bardzo potrafię je rozpoznać

. Czuję jak mnie czasami ciągnie brzusio w dół ale czy to są skurcze. Trudno mi jest określić ile np. to trwa

. Sama nie wiem. Skurcz to mi się kojarzy z chwilowym napięciem brzucha a ja takiego czegoś nie mam

. Bratowa mi powiedziała, że u niej też występowało ciągnięcie w dół i lek. określił to jako skurcze. A jeśli chodzi o brzuch to ja cały czas mam twardy od samego początku...to już chyba taki urok mojego brzucha. Wam jako wieloródkom jest chyba lepiej określić czy to skurcze czy też nie.
ninja- fajnie, że z Tymonkiem wszystko super i mały brzdąc rośnie i jest zdrowy

. Jeśli chodzi o wygląd to też się podobnie czuję jak ty. Kwitnąco i sexy. Ostatnio mi nawet kolega z pracy powiedział, że jakby wszystkie ciężarne tak wyglądały jak ja to świat byłby piękny

... Aż się normalnie zawstydziłam. Ale to miłe. Mężusio i znajomi też mi ciągle powtarzają, że wyglądam kwitnąco

. Fajnie...ale czasami też jak mam fazę to mnie bierze na narzekanie

. Ale ogólnie jestem bardzo zadowolona z wygladu w ciąży

. Mimo, że nawet dużo przytyłam, to i tak poszło głównie w brzuszek...no pupcia i nóżki też zwiększyły swój obwód nieco...ale ogólnie jest fajnie.
Giza- oj zgadza się tu już III trym. a tu tyle jeszcze do zrobienia


...a czas zasuwa jak szalony. Z jednej strony fajnie byłoby tulić dzieciątko a z drugiej strony te zakupy


...tyle tego jeszcze zostało...szczególnie te drobiazgi. My pierworódki zaczynamy od początku z zakupami no i jeszcze w sumie brak doswiadczenia

. Do mnie w poniedziałek zawita łóżeczko(zamówiłam w sklepie internetowym). Także jeden z większych zakupów będę mieć za sobą

.
Mamusie powiedzcie mi czy Wam dzieciaczki też tak szaleją w brzuszkach. Ja czuję jakbym miała skórę cienką jak bibułkę tak moją małą dokładnie czuję. Ma tyle siły i energii na zabawę i kopniaczki, że cały czas ją czuję. Może na jakąś godzinkę w ciągu dnia przysypia a tak to non stop.
Dobrze, że chociaż w nocy daje mi spać...ale rano punkt 6:00 mam kopniaczkową pobudkę



....
Miłego weekendu Wam życzę i na pewno jeszcze zajrze

!!!