reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ja dopiero niedawno wstałam i właśnie po śniadanku :sorry2: No ale poszłam spać o 3 bo o tej godz. wróciliśmy od znajomych. Idę się ogarnąć bo łażę jak zmora :-D
Miłego dnia!
 
reklama
Mamma, Darinia gratuluję studniówek!!! Jejuś jak to leci...
Weronikaa trochę dziwne, że aż takie bóle uważane są za normalne:no:, a może jednak wybierz się do szpitala, taka diagnoza przez telefon może niekoniecznie jest prawidłowa?
Co za okrrropny deszczowy dzień, idę go przespać!:huh:
 
ojoj i znowu tyle zaległości....
póki co uaktualniłam listę mam marcowych... remeny, Doris, Madzia sprawdźcie czy wszystko się zgadza... dla mam, które się udzielają, a których dzidziusie jeszcze się nie ujawniły też dodałam po suwaczku, tyle że różnokolorowym... wydaje mi się tylko, że w tych suwaczkach jest różnica o jeden dzień w stosunku do innych.. nie wem dlaczego i nie wiem jak temu zaradzić...
 
Cześć Mamusie!!!

Chciałam się przywitać i podczytam co tam się u Was działo :-).

Wow już mi dzidziuś przeskoczył na suwaczku... czyli oficjalnie jestem w III TRYMESTRZE:szok:.:-D:-D:-D:-D..uuuu jak to już blisko:-):-).
 
Studniówki :-):cool2::-):cool2: coraz wiecej nas juz w tym gronie hehe;-)
Weronika dobrze ze zadzwoniłas bo ja neiiwem czy bym sie do szpitala wybrała:sorry2: bo oni kubia dosc często zostawiać na obserwację:baffled:
czekają cię cięzkie miesiace teraz:dry::baffled::-p
Niekat a nie dzwoniłas do gina?
Mój gina kaze mi dzwonic o każdej porze dnai i nocy jak mam ajkieś wątpliwości wiec to czynię;-)
 
weronikaa, ja bym poszła albo do szpitala, albo w poniedziałek do lekarza. Może jakieś dodatkowe badania warto zrobić. Przecież nie możesz do końca ciąży brać leków przeciwbólowych.
PrzyszłaMamusiu, fajnie, że wróciłaś. Mam nadzieję, że Twoja nieobecność nie była spowodowana problemami.
Meble zamówione, w domu trochę czyściej, ale jeszcze nie wszystko zrobione. No ale jak nie dzisiaj to jutro. Nic na siłę.
 
Witam dziewczyny!!:-)
Przebrnęłam wreszcie przez wszystkie Wasze posty:tak:
długo mnie nie było bo komp mi się zepsuł - dzisiaj dorwałam się do laptopa mężula i nadrabiam - On ogląda meczyk więc mi się udało:-D
U mnie po staremu, nadal leżenie, fenoterol 16x i zaciskanie nóg
Bardzo wam wszystkim dziękuje za pamięć i trzymanie kciuków - nie macie pojęcia jak to pozytywnie działa na moje samopoczucie:-):-D
Telma Twoja Amelka prześliczna, Mrówy też - kumpela ma Amelkę i tez śliczna - coś w tym jest??:-D:-)
Darinia, Mamma - gratulacje studniówki, ja moja chyba przegapiłam;-)
Weronikaa, Giza - dołączam do Was jesli chodzi o wagę - wyjściowa 75, wzrost 172 i już 6 na plusie - ale co tam, po ciąży się zrzuci;-):tak:
 
no dziewczyny ale naskukałyście:zawstydzona/y:... już z sił opadam:-D... wątki mi się gubią mam mnóstwo pytań a za chwile widzę odpowiedzi:-D.

Witam nowo ujawnione mamusie!!!

Gratuluję studniówek!!!!

Gratuluję nowo odkrytych mieszkańców w brzuszkach:-D

Telma- masz 100% skuteczność na wywoływanie :-D, ninje też wywołałaś :-D. Ale masz śliczniutką córeńkę!!!! Jeju mam nadzieję, że u nas na usg się nic nie zmieni i nie zmieni się z córci na syncia...bo teraz bym była zawiedziona:wściekła/y: oczywiście na lekarza. Chociaż ostatnio na tym 3/4D powiedział nam lek. że na 100% dziewczynka. A 12.12 mam znowu usg i boję się, żeby się tylko nic nie zmieniło...bo teraz jak patrze na te cudne dzieczynki, to też bym chciała taką mieć:tak:.
niekat- ja mam jeszcze inny problem jeśli chodzi o skurcze...mianowicie nie bardzo potrafię je rozpoznać:confused:. Czuję jak mnie czasami ciągnie brzusio w dół ale czy to są skurcze. Trudno mi jest określić ile np. to trwa:confused:. Sama nie wiem. Skurcz to mi się kojarzy z chwilowym napięciem brzucha a ja takiego czegoś nie mam:confused:. Bratowa mi powiedziała, że u niej też występowało ciągnięcie w dół i lek. określił to jako skurcze. A jeśli chodzi o brzuch to ja cały czas mam twardy od samego początku...to już chyba taki urok mojego brzucha. Wam jako wieloródkom jest chyba lepiej określić czy to skurcze czy też nie.

ninja
- fajnie, że z Tymonkiem wszystko super i mały brzdąc rośnie i jest zdrowy:tak:. Jeśli chodzi o wygląd to też się podobnie czuję jak ty. Kwitnąco i sexy. Ostatnio mi nawet kolega z pracy powiedział, że jakby wszystkie ciężarne tak wyglądały jak ja to świat byłby piękny:zawstydzona/y:... Aż się normalnie zawstydziłam. Ale to miłe. Mężusio i znajomi też mi ciągle powtarzają, że wyglądam kwitnąco:-D. Fajnie...ale czasami też jak mam fazę to mnie bierze na narzekanie:zawstydzona/y:. Ale ogólnie jestem bardzo zadowolona z wygladu w ciąży:-D. Mimo, że nawet dużo przytyłam, to i tak poszło głównie w brzuszek...no pupcia i nóżki też zwiększyły swój obwód nieco...ale ogólnie jest fajnie.

Giza- oj zgadza się tu już III trym. a tu tyle jeszcze do zrobienia:szok::szok:...a czas zasuwa jak szalony. Z jednej strony fajnie byłoby tulić dzieciątko a z drugiej strony te zakupy:szok::szok:...tyle tego jeszcze zostało...szczególnie te drobiazgi. My pierworódki zaczynamy od początku z zakupami no i jeszcze w sumie brak doswiadczenia:confused:. Do mnie w poniedziałek zawita łóżeczko(zamówiłam w sklepie internetowym). Także jeden z większych zakupów będę mieć za sobą:-D.

Mamusie powiedzcie mi czy Wam dzieciaczki też tak szaleją w brzuszkach. Ja czuję jakbym miała skórę cienką jak bibułkę tak moją małą dokładnie czuję. Ma tyle siły i energii na zabawę i kopniaczki, że cały czas ją czuję. Może na jakąś godzinkę w ciągu dnia przysypia a tak to non stop.
Dobrze, że chociaż w nocy daje mi spać...ale rano punkt 6:00 mam kopniaczkową pobudkę:-D:-D:-D....

Miłego weekendu Wam życzę i na pewno jeszcze zajrze:tak:!!!
 
Przyszła mamusiu ja choc rodziłam to niewiem czy bym wiedziała czy to skurcze:confused::sorry2: miałam chwile przy poordzie i nie pamiętam teraz:sorry2: ale jak bym je pewnei dostała to bym sobie przypomniała;-):-D
a mój Kondziak tez warjuje od rana do nocy cały czas daje znać o sobei nawet teraz jak pisze:-D
 
reklama
Powiem Wam, że nie wiem wkońcu co zrobić.
Byłam w aptece po ten paracetamol i aptekarka mi odradziła zażywania. Powiedziała że to przecież się wchłania do łożyska i napewno nie będzie obojętne dla dzidzia. A pozatym, to działa tylko kilka godz. i nie usunie dolegliwości na dłużej. A i tak ginka kazała zażywać jak już tylko 3-4 dni.
Tak więc chyba po prostu będe zaciskać zęby i jakoś to przetrzymam, bo jakie wyjście. W poniedziałek pójde jeszcze najwyżej do rodzinnej zobacze co ona mi powie, a koleżanka mi doradziła żeby zrobić sobie próbe wątrobową i jak badanie wykluczy że z wątrobą jest coś nie tak to będzie znaczyć że faktycznie mi tam coś uciska i niestety trzeba będzie się pomęczyć :-(
A dziś plan na wieczór - łóżeczko i pizza na telefon :happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry