reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Marteczka23, pewnie, że się tęskni. Ale kiepsko znoszę dłuższe trasy w ciąży (w poprzedniej też tak było) i stąd decyzja, że pojadą sami. Bo Przemko bardzo się już stęsknił za dziadkami. Jeszcze jakieś pół godzinki i powinni być z powrotem w domu. A ja to się do teściów pewnie na święta już tylko wybiorę.
Weronikaa, dalej boli? Czy może jest choć trochę lepiej?
Byłam u rodziców na pysznym obiadku i cieście urodzinowym. Mniam, wszystko było pyszne, jak to u mamy. No i teraz mogę czekać na chłopaków.
 
Giza zazdroscze maminego obiadku - nie ma to jak ktos ugotuje i to jeszcze smacznie. No i ciacho.. A urodzinki kogo - n bo chyba nie Twoje ?

Ja dzis tez mialam samotny dzionek - ale z Tego akurat bardzo sie ciesze. Przy Julku brakuje mi tego troche. Wizyta tesciow dobiega konca i od jutra ten sam magiel i te same schematy.
W piatek po raz pierszy pobolewal mnie brzuch ale rzetrzymalam bez lekown no i czuje ze coraz blizej do mety bo od czasu do czasu zdarzy sie pojedynczy skurcz przygotowujacy.
A tak wogole jakos wkurza mnie ciaza zima. Jescze domykam jesienny plaszczyk ale niedlugo skonczy sie ta przyjemnosc i trzeba bedzie sie opatulac bo kuowac czegos na ciaze jakos mi sie nie chce. Wpadlam tez w lekka depresje jak popatrzylam na siebie w zimowym zapietym plaszczu - normalnie beda dzieci krzyczec : uwaga walec jedzie! Tragedia:-( Przy czerwcowym terminie zime przechodzil czlowiek w swoich ciuchac a potem latem w lekicht-shirtach, sukienkach itp. a teraz niestety trzeba zapelnic szafe dliuzszymi bluzkami i swetrami. A w ubiorze na cebulke nie musze dodawac jak korzystnie wygladam:-(

No i musze przyznac ze nie ma szans abym dorownala tutejszemu tempu. Bede sie wlokla na koncu ale nie odpadne z naszego marcowego peletonu:-):-):-)
 
Giza- łóżeczko kupiłam z przewijakiem takim jak na fotce:-). Oj to lada chwila chłopaki wjadą...syncio pewnie też strasznie stęskniony. Do końca nie dał się przekupić dziadkom skoro mamusi brakowało;-).

Marteczka23- oj cieszę się bardzo z tego zakupu. Wcześniej też myślałam o Klupsiu Radek VII ale okazał się zbyt jasny i nie pasuje nam do mebli:no:. Ale z tego co pamiętam to niekat i mrowa też mają klupsia i są bardzo zadowolone. A pościeli jeszcze nie kupiłam i materaca też nie. To zakupy na najbliższe tygodnie.

cicha- ja też zaczynam z przerażeniem patrzeć na mój płaszcz, bo pomalutku mi się wypełnia do końca...łudzę się nadzieją, że może uda mi się w nim pochodzić do końca...ale mało luzu już zostało:-(. Ale powiem Wam, że nasz dzidziuś był planowany i bardzo ale to bardzo chciałam urodzić luty marzec( i tak się od razu udało), bo sama urodziłam się w lutym a poza tym dłużej się pocieszę dzieckiem zanim pójdzie do szkoły:tak:. Nie chciałam aby dzidziuś urodził się na koniec roku, bo ma prawie rok do tyłu:baffled:. No i latem też w takich upałach chodzić z takim wielgaśnym brzuchem:dry:. A tak to latem 2008 będziemy mieli fajnego brzdąca na wakacje:-).
 
PrzyszłaMamusia - u mnie jest tak samo kończę studia i chciałam żeby dzidzia urodziła się po sesji a przed obroną no i udało się :-) zanim trochę podrośnie to będzie ładna pogoda na spacery kurtkę też kupiłam z duuużym zapasem ale widzę ze do stycznia może tylko starczyć :zawstydzona/y:i też tak jak ty trochę się boje żeby na usg coś nie wyszło między nogami mojej dzidzi bo już przyzwyczaiłam się do córci wszyscy już do niej mówią po imieniu:-)

pierwszy raz dziś rano trochę pobolewał mnie brzuch ale potem przeszło a dzidzia szaleje mój mąż szczęśliwi bo zawsze jak przyłoży rękę do brzucha to mała kopie :-)
trzymajcie się ciepło


 
No jestem w szoku, bo w weekend to zazwyczaj nic się tu nie dzieje, a tu taka niepodzianka!
Giza- no to chłopaki już pewnie w domku są:-)super!
Przyszłamamusiu- gratuluję zakupu łóżeczka, takie zakupy to już coś- dzidzia coraz bliżej! Ja na szczęście z dużych zakupów to tylko wózek, bo reszta w spadku po Amelce, bo mała ma już dawno swój "dorosły" pokój- no niestety tak to już jest jak się jest młodszym rodzeństwem...:-) Nasza dzidzia też była planowana i jakoś tak zawsze mi się najbardziej marzyło żeby maluszek urodził się na wiosnę, jak wszystko budzi się do życia, kiedy robi się cieplutko. Amelka też się urodziła wiosną i było super przez lato się odchowała a na zimę już "dużą" dziewczynką była:-)
Cicha- mam z płaszczem to samo! Próbowałam sobie kupić w ubiegłym tygodniu jakąś kurtkę, ale porażka kompletna- bo w brzuchu wszystko za małe, a jak brałam większe i w brzuchu ok, to wyglądałam jak balon! Masakra! Może na zły fason patrzyłam!
Dobra lecę...
PS Moje dziecko dzisiaj skończyło 2 lata i 8mcy- chwila i będzie miała 3 lata:szok::no: ale zleciało!


A mnie dziś tak naszło żeby był marzec i już po... i dzidzia z nami...
 
Giza zazdroscze maminego obiadku - nie ma to jak ktos ugotuje i to jeszcze smacznie. No i ciacho.. A urodzinki kogo - n bo chyba nie Twoje ?
Nie, nie moje. Mojej mamy :-)
My planowaliśmy dzidziusia na kwiecień, ale wyszło nam odrobinkę wcześniej ;-)
PrzyszłaMamusiu, ja też jestem z lutego :tak: z 19-go, a Ty?
Chłopaki w domu. Przemko przespał całą drogę, co nie przeszkadzało zasnąć chwilkę temu. Bardzo zadowolony z pobytu u dziadków. Ale z powrotu do domu też. Teściowa podesłała trochę pychotek i hulasz na jutrzejszy obiad, więc nie będę musiała gotować. Ale mi dobrze.:-D
 
Przyszła Mamusiu, śliczne łóżeczko! Maluchowi dobrze będzie się w nim spało :)

Cicha, ja już przestaję sie dopinać w kurtce, w której przechodziłam całą poprzednią ciążę. I nie wiem co będzie dalej, choć coś mi podpowiada ze rundka po pobliskich ciucholandach...

weronikaa, niedobrze :/ mnie też juz boli nie tylko po jedzeniu, ale jeszcze - odpukać - nie tak bardzo. Radzę Ci iść do ogólnego, zrobić proby wątrobowe i okaże się co i jak. Ja chyba tak zrobię.

Co do płci malucha to u nas podobno na 100% chłopak, ale ja w to nie do końca wierzę, nauczona doświadczeniem moich kilku koleżanek. Może się okazać że chłopcu podwinie się jakoś dziwnie siusiaczek, a dziewczynka może mieć opuchnięte wargi sromowe, wyglądające jak moszna. Dopóki się nie urodzi to nie będę pewna ze mam syna :)

My planowaliśmy malucha na kwiecień, ale miesiąc wcześniej stwierdziliśmy że w sumie to nie musimy juz tak bardzo uważać... no i rodzimy w marcu :)
Tylko wkurza mnie że mam termin na koniec miesiąca wiec niektóre z Was są o miesiąc do przodu, ja muszę ze wszystkim czekać. Część z Was juz po studniówkach, a do mojej jeszcze ho ho ho...
 
część dziewczyny
Wyobrażcie sobie, że majej siostrze opadł brzuchol, a termi ma na sylwestra! Coś czujemy, że przed świętami będzie po wszystkim.
W piątek dowiedziałam się, że moja przyjaciółka jest w ciąży! Rodzi pod koniec lipca, będzie z kim chodzić na spacerki ;)
 
reklama
hej
Marteczka jak pisała przyszła mamusia my mamy klupsia radka z szuflada kolor gruszka i ja jestem z niego zadowolona teraz znow nam posłuży:tak::cool2:
Przyszła mamusiu moje tez planowane i tez chcialam żeby tak jak Melci urodziło sie na wiosne myslałąm o kwietniu ajk Melci ale neistety lub stety wyszło ciut wcześniej jak u Gizy:-D
Monika to moze zostaniesz ciocią :tak::cool2: ja miałam opadniety brzuch wcześnei ale i tak długo czekalam na rozwiązanie:dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry