reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
He, he ja tez chcialam wiosne ale teraz jak wyjde na spacerek i musze obciagac przykuse swetry albo uwazac zeby mi guzik w plaszczyku nie strzelil przy zgieciu to az mnie nosi;-):-)
No ale za to jak juz bedzie po i bede sie cieszyc wiosenna pogoda na spacerkach to pewnie znow bardziej pozytywnie na to spojrze. A na razie humor taki jak pogoda czyli czesto - taki sobie albo szaro bury;-)
Byle do wiosny:-)
 
Giza- ja jestem z 24 lutego:-) jakbym się pospieszyła i przyszła na świat dzień wcześniej to bym mamie niespodziankę zrobiła, bo moja mama urodziła się 23 lutego także może uda się utrafić w tą samą datę albo kolejny dzień:-) też będzie fajnie.

Monika - no to macie przeżycie w rodzinie ...fajnie będziesz wiedziała wszystko "od zaplecza", siostra na pewno zda Ci szczegółową relację i będziesz wiedziała co mniej więcej cię czeka ;-)

Marteczka- widziałam, że pytałaś o wózek (zapomniałam odpisać). Wózek mamy upatrzony, zdecydowaliśmy się na firmę Teutonia model Fun system (o ile dobrze pamiętam). Ale to dopiero w styczniu...sponsorują teście;-):tak:.

Ninja- jeśli dobrze pamiętam to twój gin już powiedział, że seksik tylko z gumką:confused::confused: już teraz??? Nam położna powiedziała na szkole rodzenia, że od 30 tc gumka...a wy co na ten temat sądzicie?

Dobra lecie do łóżeczka...bo mi mężuś przysypia;-):-D.
Do jutra!
Kolorowych snów życzę wszystkim mamusiom i oczywiście SPOKOJNEJ i PRZESPANEJ nocki!!!
 
Monika zazdroszczę ci,ja nie będę miała koleżanki na spacerki:-(
Giza w takich momentach doceniamy obecność teściowych,nie;-)
Cicha ja kupiłam kurtkę w październiku,największy rozmiar,jaki był z tego wzoru w ups i też nie wiadomo czy starczy mi do końca co już się coś guziczki obluzowały,ale w dłuższym płaszczyku to nawet siadać już mi ciężko:-p
Mrówa no to może źle numer tego łóżeczka napisałam?bo wiem,że ma takie księżyce rzeźbione,szufladę i pasuje mi do mebli a meble mają kolor grusza.I można do niego dokupić przewijak w kolorze.Pewnie posłuży mi też na następny raz...:happy2:
Mamusiu ładne to łóżeczko Twoje i widać że porządne,ale dla mnie trochę nie za tanie:baffled:,mi to jakby teściowie wózek zafundowali,to pewnie taki,że obciach by był nim za drzwi wyjechać i z tymi co mi się podobają to nie miałby nic wspólnego,już mi klepie,żeby na paskach,bo będę bujać,że za drogi,a sama niech się buja:wściekła/y:co do pościelek to kuzynki mąż pracował w "Amy",więc ona też miała takie,ładne fakt,ale mówi,że materiał do prasowania bardzo ciężki:tak:Feretti ma fajne,widziałaś?
 
My sprawiliśmy sobie naszego Bubusia na dzień dziecka:-D
a co trzeba niż obniżyć:laugh2:
kurcze ja jestem z listopada,mąż z grudnia to chociaż ona się nacieszy wczesnymi,wiosennymi spacerami,a nie będzie się kisić w ogrzewanym domu do wiosny:-p
idę spac dobrej nocki,do następnego klikania...:happy:
 
witam się z rana i z przykrością stwierdzam, że znowu nie jestem w stanie nadrobić zaległości... przeczytałam wszystko, ale tyle tematów, że odpowiedzić nie zdołam...:-):-):-)

ja w czwartek byłam na szkole rodzenia.. zwiedzaliśmy oddział noworodków, położniczy i salę porodową... nawet fajnie to wszystko wygląda tylko, że zwyczaje trochę inne... np. dziecko przez dwie godziny po porodzie nie jest razem z matką.. no niby nic, ale Bartka miałam od razu przy sobie i nie chciałam go ani na chwilę oddać... jak trafi się żółtaczka to też mi go zabiorą... hmmm... no i zmartwiło mnie to, że mąż może rodzić ze mną, ale jeśli trafi się drugi poród to już nieciekawie, bo sala jest jedna... przytulna, ale łóżka blisko siebie, a żaluzje oddzielające spadły...
no i poza tym ćwiczymy oddychanie przeponowe i różne wygibasy... niestety zdziadziałam zupełnie i ręce nie chcą się odpowiednio powyginać.. no cóż trzeba się będzie wziąć za siebie po porodzie... choć w ramach rozruszania zafundowaliśmy sobie wczoraj basen.. Bartek szaleje na widok wody... aż jestem przerażona jak to na to patrze..

widzę, że temat łóżeczek i wózków jest aktywny:-):-) my właśnie w sobote pomalowaliśmy i przemeblowaliśmy naszą sypialnie i kącik dla malucha już czeka... trzeba tylko dokupić kawałek tapety i wstawić łóżeczko (mam po Bartku Radka VII z Klupsia)... dzisiaj mężunio walczy z salonem i przedpokojem.. do końca tygodnia będize świeżo i czyściutko... i czekamy na święta, a potem na dzidziunie...

no i jeszcze powiem, że kiepsko mi się tydzień zaczął... w drodze do pracy widziałam wypadek - staruszka potrącona na pasach... jeju mam caly czas przed oczami jej twarz...:-(:-(:-( ostatnio u nas co chwila jest jakiś wypadek z udziałem pieszych... masakra:-(:-(
 
ehh dziewczyny jak ja się ciesze ze juz dzis mam wizyte - kolejnej takiej nocy bym chyba nie przetrzymala:-(tak mnie brzucho bolał ze myslałam że zaraz będe dzwonić do gina:-(dzis od rana tez mnie boli cąły dół brzucha i wciaż mam skurcze... niektóre z nich są dosć bolesne i wszytskie sa bardzo nieprzyjemne:dry:o 19 będe pod gabinetem czatowac na gina i jak go dorwe to chyba zjem na miesjcu.Łukasz sie cieszy że moze zobaczymy płeć ale mnie najbardziej zalezy na wyjasnieniu tych skurczy i bolu.Dziś jestem juz w pracy...:dry:
 
Marteczka ja mam radka II bo wtedy nei było ego z ksiezycem i z gwaiazdeczkami:-( a jest zdecydowanie ladniejsze:-) ale radze ci wziaść ze szufladą jest duzo praktyczniejsze zawsze mozesz tam włożyc jakieś drobiazgi typu pościel, kosmetyki, pieluszki itp;-)
Skaba moze naprawią do twojego porodu żaluzje . i ćwicz ostro na zajęciach;-):-D
przykry widok potrącenia brrrrrr ja naszczeście jeszcze nie miałam okazji czegos takiego widziec
 
Niekat ja cie podziwiam ze tyle czekasz na wizytę ja bym juz dawno dzwoniła i pewnie umówiła sie wcześniej a nie mozesz zwolnić sie z pracy? lepeij żebys w domu poleżała.
a jak twoja praca skończyłaś?
 
reklama
Niekat ja cie podziwiam ze tyle czekasz na wizytę ja bym juz dawno dzwoniła i pewnie umówiła sie wcześniej a nie mozesz zwolnić sie z pracy? lepeij żebys w domu poleżała.
a jak twoja praca skończyłaś?
jak teraz bym posżła do szefa żeby sie zwolnic to chyba by mnie pobil - takich zaległości mi narobili przez te 4 dni co mnie nie było w pracy....nikt nic nie zrobił za mnie i biurko mi zarosło papierami:dry:
co do rpacy na podyplomówkę... skonczyłam ja i wyslałam do sprawdzenia promotorowi mailem w piatek - do dziś nie odebrał tej wiadomosci...olewka (zreszta nie mnie jedną tak olewa):dry::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry