reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
kobitki oddelegowuję się do łożka:-) jutro rano lecę wreszcie na badania: krew, mocz i kreatynina... wreszcie, bo miałam iść na wizytę w ubiegłą środę, ale nie miałam kiedy zrobić badań a z pustymi rękami nie miałam po co iść... pełny brzuch nie wystarczy:-):-)

mój mężunio poszedł na nockę, więc mam dla siebie całe łożko, ale jak znam życie to pójdę spać do Bartka, bo sama nie lubię.. chyba, że mnie wygoni..
jeszcze tylko napiszę, że męzunio pomalował dzisiaj salon, kuchnię i przedpokój i jeszcze zanim wróciłam wysprzątał mi wszystko pięknie.. została mu do pomalowania listwa i dwie malutkie ścianki, bo chcemy je ciapnąć na ciemniejszy kolor.. i już mam całe mieszkanko odnowione.. tylko jeszcze mi trochę śmierdzi.. ale ja jestem okropna baba - mąż tyra cały dzień w domu, a na noc do pracy... a żona cóż.. odpoczywa...

dobrej nocy!!!
 
asze- trzymaj się , no to jak ujawni się dziewczynka to będzie trzecia Zuzia :-)
Niekat - gratuluje synka :-)
mój brzuch tak dziś napęczniał że aż mnie żebra bolą ale w końcu to już 7 miesiąc



 
skaba - ja też dziś mam samotną noc (no może nie do końca bo pewnie w środku nocy pies się właduje cichaczem)

Jutro też się chyba wybiorę na badania (m.in. glikemia z obciążeniem :szok:), tzn. jak wstanę na tyle wcześnie :-D:-D:-D
 
niekat no to super,a Twój mąż to chyba jasnowidz bo chyba od początku wiedział?(czy coś pomyliłam:baffled:)
asze odpoczywaj i nic się nie przejmuj porządkami,wykorzystuj że przynajmniej odpoczniesz za wszystkie czasy...
A u mnie w czwartek wymieniają drzwi wejściowe więc niezły sajgon będę mieć:no:-tak na Mikołaja akurat mam prezent...syf w domu:baffled:
dobrej nocy
 
Dziewczyny chciałam Wam jeszcze opisać jak przez przypadek wytłumaczyłam mojemu Miłoszowi co to miesiączka;-): przyszedł ze szkoły i opowiedział mi jak to rozmawiali o sepsie, o meningokokach i jakie są objawy u malutkich dzieci m.in że maja gorączkę, ze ciemiączko pulsuje itd. Jedliśmy właśnie obiad i tak trochę kiepsko go słuchałam. Za chwilę poszłam się połozyć, po jakimś czasie przyszedł i pyta mnie co to jest miesiączko - więc mu wytłumaczyłam co to jest i że mówi się miesiączka. Wysłuchał mnie w ciszy i na koniec powiedział że chodziło mu o to co tym małym dzieciom pulsuje. zrozumiałam od razu że chodziło o ciemiączko...
I tym sposobem mój syn dowiedział się co to miesiączka:-D;-).
Naprawdę muszę uważniej go słuchać:-):-):-)
 
No to nieżle asze:-D:-D:-D:-DAle te pytania są niezłe a odpowiedzi jeszcze bardziej....Mnie się dziecko zapytało ostatnio czy mam siuraczka:baffled:A jak powiedziałam,że nie to on na to-to co masz?Przyznaję,że nie wiedziałam jak mu to nazwać(zwłaszcza że ma niecałe 3 lata:confused:)-a to przez to że jak ja idę do kibelka to on akurat też musi zasiąs na nocniku...i razem siedzimy stąd te tematy:-p
 
reklama
Mamma nieźle;-). Ja Miłoszowi muszę wszystko dokładnie tłumaczyć, chyba że go odeślę do taty.....a najlepsze jak się dziwi że czegoś nie wiem - przecież dorośli wszystko wiedzą;-):-D. Ostatnio koniecznie chciał wiedzieć co to rozwarcie i szyjka bo podpatrzył jak coś pisałam na BB;-):-D:-D:-D. I co tu odpowiadać...????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry