remeny
mama dwóch łobuziaków :)
Marteczka, jezeli Wasze dochody w ubieglym roku nie przekraczaly 504 zl (albo cos blisko tego) to mozecie zglosic sie do MOPSu po socjalne becikowe, niezaleznie od tego ogolnokrajowego. Trzeba załączyć PIT z poprzedniego roku rozliczeniowego. Tak było jeszcze niedawno i przypuszczam ze nadal tak jest.
A poza tym nie zamartwiaj sie, bo tym nie pomozesz nikomu, a mozesz tylko zaszkodzic maluchowi. Bedzie dobrze, praca sie znajdzie, pieniazkow przybedzie, uszy do góry!!!
A co do terminu to nie przywiązuj do niego aż tak dużej wagi, dwa tyg przed terminem i dwa po terminie to jeszcze termin, wiec w sumie rozpiętość dosć spora, maluch wylezie kiedy mu będzie pasowało. A luty to całkiem fajny miesiąc na rodzenie dzieci, sama urodziłam Irenkę 13 lutego
mrówa - przypaliłam wczoraj ryżyk, zmieniłam garnek, przypaliłam drugi
dzis mąż je szorował, kochany 
Przyszła Mamusiu, na puchnące nogi można w aptekach kupić specjalne żele, tylko trzeba zwrócić uwagę żeby były dla ciężarnych bo nie wszystkie można stosować. Mi też puchną, a do tego robia mi się żylaki buuu
Co do hartowania piersi to słyszałam przeróżne opinie, zazwyczaj zupełnie skrajne. Ja niz z nimi nie robiłam, tylko po porodzie przez kilkanaście dni smarowałam non stop maścią Bephanten. Bolały, owszem, ale tego sie nie da uniknąć, natomiast nie popękały i maluch mnie nie pogryzł. A wielkie brodawki muszą być, hormony tak działają, po skończeniu karmienia trochę się zmniejszą.
Idę spać, dzis mnie pobolewał brzuch - zmeczona jestem tym tygodniem, niby odpoczęłam w tej Łodzi ale głównie psychicznie. W pracy teraz mnóstwo nadrabiania zaległości, pacjentki wykłócają się o wyniki (kurczę, nie dam rady spojrzeć na probówkę pod światło i odczytać wyniku na podstawia koloru, to duzo bardziej czasochłonne, ale niektórzy nie moga tego zrozumiec :/) Kolorowych snów!
A poza tym nie zamartwiaj sie, bo tym nie pomozesz nikomu, a mozesz tylko zaszkodzic maluchowi. Bedzie dobrze, praca sie znajdzie, pieniazkow przybedzie, uszy do góry!!!
A co do terminu to nie przywiązuj do niego aż tak dużej wagi, dwa tyg przed terminem i dwa po terminie to jeszcze termin, wiec w sumie rozpiętość dosć spora, maluch wylezie kiedy mu będzie pasowało. A luty to całkiem fajny miesiąc na rodzenie dzieci, sama urodziłam Irenkę 13 lutego
mrówa - przypaliłam wczoraj ryżyk, zmieniłam garnek, przypaliłam drugi
Przyszła Mamusiu, na puchnące nogi można w aptekach kupić specjalne żele, tylko trzeba zwrócić uwagę żeby były dla ciężarnych bo nie wszystkie można stosować. Mi też puchną, a do tego robia mi się żylaki buuu
Co do hartowania piersi to słyszałam przeróżne opinie, zazwyczaj zupełnie skrajne. Ja niz z nimi nie robiłam, tylko po porodzie przez kilkanaście dni smarowałam non stop maścią Bephanten. Bolały, owszem, ale tego sie nie da uniknąć, natomiast nie popękały i maluch mnie nie pogryzł. A wielkie brodawki muszą być, hormony tak działają, po skończeniu karmienia trochę się zmniejszą.
Idę spać, dzis mnie pobolewał brzuch - zmeczona jestem tym tygodniem, niby odpoczęłam w tej Łodzi ale głównie psychicznie. W pracy teraz mnóstwo nadrabiania zaległości, pacjentki wykłócają się o wyniki (kurczę, nie dam rady spojrzeć na probówkę pod światło i odczytać wyniku na podstawia koloru, to duzo bardziej czasochłonne, ale niektórzy nie moga tego zrozumiec :/) Kolorowych snów!
Troche to denerwujące bo to pierwsze dziecko i chciłoby się wiedzieć jak najwięcej. Mój mężuś to bym ze mną tylko raz i to zawołała go już po badaniu jak miała robić USG (wsumie może to i lepiej bo mimo że już "wszystko widział" głupio bym się czuła jakby widział jak mnie pani bada
). A teraz jak zapytałam czy może przyjść to bąkneła że i tak niewiele widać, a tylko szkoda czasu tracic
Rany, ale się zastałam przez ciążę.

qrcze ale chamstwo
.
.
Ale patrzyłam na zegar i więcej takiego skurczu nie miałam, przynajmniej do tej pory.