reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Gizia super ze wyniki sie porawiły moze faktycznie zdazysz cos jeszcze pojesc dobrego zwlaszcza ze waga Ci ostatnio spadala
Wlasnie Niekat gzdie Ty??Jak zdrowko??
Kasia mam nadzieje ze bedzie ok i nie bedziesz musiala na darmo w szpitalu lezec ,no ale czasem jak mus to mus.Osbiscie nie cierpie tamtejszych klimatów i strasznie sie ciesze ze bede tam tylko 6h jesli wszystko bedzie ok.Uszy do gory:-)
 
reklama
Kasia_s- nie martw się pewnie dostaniesz lekarstwo ja się też martwiłam strasznie ale wczoraj czytałam artykuł o nadciśnieniu w ciąży i tam pisało że jak już się na nie leczysz i uda się je utrzymać w granicach 150–160 /100 mmHg, nie pojawia się białkomocz, nie narastają obrzęki, a przyrost dziecka jest prawidłowy, to nie ma konieczności pobytu w szpitalu i wszystko jest w miarę ok
 
Dzis mam 1 dzien 34 tygodnia:szok::szok::szok:
Darinia ja tam dokładnie nie wiem ale moja psiapsióła rodzila w listopadzie byla na podtzrymaniu i lekarze mowili ze juz w 37 tygodniu moze spokojnie rodzic,podobno jeszcze od szpitala zelezy
 
Ello!
asze czekamy na relację:-) bo ty wczoraj byłaś u gina - dobrze pamiętam?.. i co? lekarstwa odstawione?

kasia_s ja ciśnienie? nie martw się, tylko odpoczywaj - to najlepsze lekarstwo..

giza fajnie, ze wyniki sie polepszyły.. to co sobie zaserwujesz dobrego?:-)

befatka oj to sobie zemstę obmyśliłaś:-) ja na jego miejscu już bym była w samolocie:-):-):-)

a gdzie nam ninja się zapodziała?

darinia w 37 tyg. dziecko jest na tyle dojrzałe, że nie ma dla niego żadnego zagrożenia i jakby coś się zaczęło dziać to porodu już nie powstrzymują.. ale z wywoływaniem i tak czekają nawet do 2 tyg. po terminie z OM.. chyba, ze łożysko się za bardzo starzeje albo wody zmętnieją itd.
 
Witajcie :) Ja zaraz uciekam do synka pewnie nic nowego sie nie dowiem ale trudno wazne ze go zobacze :) Juz meczy mnie to wsyztsko ta cała sytuacja ciagle jestem zestresowana lub zła albo totalnie trace głowe siadam i rycze. Nie wiem co ze soba mam zrobic nie oge sobie miejsca znalesć. Wczoraj wyprałam wszystkie ciuszki.. W dodatku Miguel jest chory i wyemigrował odemnie zeby mnie nie zarazic :( bo wtedy i ja nie mogła bym chodzic do dzidzi eh do d**y :(:wściekła/y::crazy::angry:
 
a u mnie w domu szpital:-(:-(:-( J się smarkate lata przypomniały, a Bartek obudził się z kaszlem, katarem i 40stopniami gorączki:-(:-(:-( leczymy się!
 
Sabincia kochana... mogę się tylko domyślać jak jest ci ciężko, ale to juz na pewno niedługo potrwa:-) Nikoś jest coraz silniejszy i dobrze sobie radzi... Trzymaj się!!
 
reklama
Skaba ale Ty masz pamięć!! Tak byłam wczoraj u gina, wszystko ok, wyniki super, ciśnienie 120/70, waga elegancka, szyjka miękka, skrócona, rozwarcie 1 cm, leki odstawiam, ale powoli, codziennie mniej no i będę czekać:tak:, mąż cały czas twierdzi że urodzę 15, więc w piątek będą nerwy:-D
Skaba kuruj swoich w domku, żeby Ciebie nie zarazili, teraz już lepiej nie chorować, pamiętam jak się namęczyłam przy Milo bo rodziłam go ze strasznym kaszlem, po porodzie za każdym razem myślałam, ze mi krocze rozerwie:wściekła/y:, nic przyjemnego - Giza wylecz to paskudztwo:tak: i zjedz coś pysznego na dobry humor:tak::tak:
Sabincia uszy do góry i dobre myśli a wszystko będzie ok!! Pisz nam na bieżąco co u Nikosia:tak:
Befatka widzę, że jesteś taki złośliwiec jak ja:-):-), zemsta jest słodka:rofl2:
Marteczka nic straconego - dorwiesz męża dzisiaj:tak:;-)
Kasia nie martw się - Darinia ma rację, kontroluj tylko wszystko:tak::tak:
PrzyszłaMamusiu zaciskaj nogi i czekaj coby ze szpitala własną furką wrócić:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry