reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Darinia-3maj się i dawaj zanać co u Was.
Ja byłam dziś w szkole rodzenia, było całkiem fajnie. Wracając do domku zajechałam do lidla, bo zobaczyłam w ulotce że mają body. Kupiłam komplet- 3 szt. za 19zł i płytę Mazart for babies. Słuchałyśmy sobie z Mają, pies usnął, więc mam nadzieję, że na Maję też będzie działać.
 
reklama
Darinia trzymaj się!!! czekamy na info co i jak:tak::tak:
Skaba masz rację - ja mam skurcze od 20 tyg, szyjka miękka, skrócona, rozwarcie na 1 cm leki powoli odstawione i co??? zero!!! chyba że zacznie się jak z Milo - bez wcześniejszych objawów i nieoczekiwanie:rofl2:
Mrówa no to już niedługo....ale masz fajnie:-)
Sabincia Nikodem sama słodycz - a ile waży??
Gdzie Marteczka??????? rodzi??????:confused2:
 
Sabincia, to widzę, że Nikoś coraz bardziej kontaktowy się robi :tak: No i już mu róży nie założyli. Pewnie sporo różnych badań mu robią, czy do tej pory jest wszystko ok?
Może Marteczka miała jednak dobrze wyliczony termin.
Darinia, trzymaj się. Może jeszcze puszczą Cię do domu. Dobiorą dietkę i leki i będzie dobrze. A jak będziesz musiała zostać do końca w szpitalu to trudno. Już w sumie tak dużo czasu nie zostało.
 
Weronika- Odrazu widac ze jestes z moich stron po przeczytaniu "taki baniak nagotowałam". Moj maz mnie zawsze poprawia ze nie baniak tylko garnek (jest z Wroclawia). Albo tak samo jak mowie na pole zamiast na dwor, to tez zawsze sie wtraca :-)

Heh chwaliłam się że będziemy go przez 3 dni jeść a tu niewiele co zostało na jutro :szok::baffled: Ale to znak że smakował :-) Co region to inaczej się mówi na różne rzeczy. Tak samo kwestią sporną są np. "sznycle" - jedni mówią na to kotlet schabowy a dla innych to po prostu "klops" z mięsa mielonego.

Sabincia
- Nikoś jest świetny, a co będziesz się matka gniewać na synka!! Masz za swoje :eek::-D:-D:-D

Wow Mrowa - przegonisz Marteczke?!?! Nie wybaczy Ci tego :laugh2:

U mnie dziś z ciśnieniem LUX :-D Może wczoraj był jakiś taki dzień do du... ?? przed momentem zmierzyłam i mam 128/77 :happy:

W zeszłą niedz. znajoma urodziła synka (jej 3-cie dziecię po 13 letniej przerwie) i nawet się mąż nie zdążył nastroić i przestraszyć, wody jej odeszły w karetce, położyli na stół i z zegarkiem w ręku 5 min - 3 parcia i był maluszek na zewnątrz :tak: Tylko pomarzyć o takim porodzie.
A jeszcze dodam (bo to się działo w Londynie) że położna mówiła jej że jeśli ONA się będzie dobrze czuła to za 3 dni może iść z nim normalnie na spacerek.
To tylko u nas tak panikują i każą najpierw werandować, i po 2-3 tyg dopiero na pole iść?!?!?!:baffled:

Kurcze, czasem jak czytam o tych "szczególnych" smoczkach bezkolkowych, cudach butelkach, mazidłach i innych dyrdymałach to się zastanawiam czy to nie oby przesada? Przecież przy nas mamuśki nie miały takich sprzętów i nic nam przecież nie brakuje :eek: A te dzieci teraz to co drugi wychuchany alergik.
Zaraz mnie zjedziecie że tak mówię bo jeszcze dziecię w brzuchu siedzi, ale no źle mówię?!?!
 
A jeszcze dodam (bo to się działo w Londynie) że położna mówiła jej że jeśli ONA się będzie dobrze czuła to za 3 dni może iść z nim normalnie na spacerek.
To tylko u nas tak panikują i każą najpierw werandować, i po 2-3 tyg dopiero na pole iść?!?!?!:baffled:

Kurcze, czasem jak czytam o tych "szczególnych" smoczkach bezkolkowych, cudach butelkach, mazidłach i innych dyrdymałach to się zastanawiam czy to nie oby przesada? Przecież przy nas mamuśki nie miały takich sprzętów i nic nam przecież nie brakuje :eek: A te dzieci teraz to co drugi wychuchany alergik.
Zaraz mnie zjedziecie że tak mówię bo jeszcze dziecię w brzuchu siedzi, ale no źle mówię?!?!
Weronikaa, jak się Przemko urodził, to było bardzo ciepło i tez po kilku dniach wyszliśmy na spacer bez wcześniejszego werandowania. Bo weranduje się jak jest za zimno na spacery.
A z tymi butelkami, smoczkami i mazidłami to jak dla mnie więcej reklamy niż faktycznego wpływu na zdrowie dziecka. Bo jak się posłucha i poogląda, to teraz wszystko jest najlepsze/najzdrowsze/idealne no i w ogóle. Wiadomo, że są też buble i trzeba na nie uważać, ale drogi nie znaczy dobry, a tani zły. Trzeba znaleźć co, co pasuje Tobie i dziecku i nie powoduje pustki w portfelu.
 
Weronika dlatego ja na razie za dużo nie kupuję, jak urodzę i sie okaże że coś jest potrzebne to wtedy kupię - wszystko w sklepach jest:tak::tak:, a nie ma co przesadzać bo może sie okazać że pieniądze niepotrzebnie wyrzucone:tak:, które można przeznaczyć na coś innego dla dzidzi:tak::-)
Jak urodziłam Milo ( sierpień) to po tyg wyszłam na spacerek
 
rozmawiałam z położną że jak nie będzie wyników moczu to mam szybko na ostry dyżur jakby mnie bardziej bolało.

a ja jakaś płaczliwa się zrobiłam, i chyba brzuch mi opadł
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry