Weronika- Odrazu widac ze jestes z moich stron po przeczytaniu "taki baniak nagotowałam". Moj maz mnie zawsze poprawia ze nie baniak tylko garnek (jest z Wroclawia). Albo tak samo jak mowie na pole zamiast na dwor, to tez zawsze sie wtraca :-)
Heh chwaliłam się że będziemy go przez 3 dni jeść a tu niewiele co zostało na jutro


Ale to znak że smakował :-) Co region to inaczej się mówi na różne rzeczy. Tak samo kwestią sporną są np. "sznycle" - jedni mówią na to kotlet schabowy a dla innych to po prostu "klops" z mięsa mielonego.
Sabincia - Nikoś jest świetny, a co będziesz się matka gniewać na synka!! Masz za swoje



Wow
Mrowa - przegonisz Marteczke?!?! Nie wybaczy Ci tego
U mnie dziś z ciśnieniem LUX

Może wczoraj był jakiś taki dzień do du... ?? przed momentem zmierzyłam i mam 128/77
W zeszłą niedz. znajoma urodziła synka (jej 3-cie dziecię po 13 letniej przerwie) i nawet się mąż nie zdążył nastroić i przestraszyć, wody jej odeszły w karetce, położyli na stół i z zegarkiem w ręku 5 min - 3 parcia i był maluszek na zewnątrz

Tylko pomarzyć o takim porodzie.
A jeszcze dodam (bo to się działo w Londynie) że położna mówiła jej że jeśli
ONA się będzie dobrze czuła to za 3 dni może iść z nim normalnie na spacerek.
To tylko u nas tak panikują i każą najpierw werandować, i po 2-3 tyg dopiero na pole iść?!?!?!
Kurcze, czasem jak czytam o tych "szczególnych" smoczkach bezkolkowych, cudach butelkach, mazidłach i innych dyrdymałach to się zastanawiam czy to nie oby przesada? Przecież przy nas mamuśki nie miały takich sprzętów i nic nam przecież nie brakuje

A te dzieci teraz to co drugi wychuchany alergik.
Zaraz mnie zjedziecie że tak mówię bo jeszcze dziecię w brzuchu siedzi, ale no źle mówię?!?!