reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Weronika ,Gizia zgadzam sie z wami w 100% to wszystko wpływ reklam itd.kiedys było tylko szare mydło i było ok
Asze ja tez za duzo nie kupuje wszystko wyjdzie w praniu sterylizator tez chyba sobie daruje jak cos butelki wyparze w grnuszku z woda.
Elip ,Darinia 3mamy kciuki bedzie ok
Remeny przeeeeesliczna,przesłodka ptaszynka
Marteczka Kasik 25 -gdzie wy sie znowu kobitki podziewacie?????
A wiecie moja tesciowa chciała mi kupic spirytus do pępuszka tj pisałyscie 70% nigdzie nie było, kupiła mi fiolet i zwykły spiryt do rozcienczania.A dzis spotkałam połozną (w markecie heh)ona mi powiedziała ze tu w UK pępuszek przemywa sie przegotowana ,letnia woda a nie wysusza spirytem:szok::baffled:i podobno tez odpada czasem w tydzien
 
reklama
Darinia- To powodzenia. I jak cos to niech nas maz tu informuje o wszystkim.

Ja juz po wizycie u ginki. No i narazie wszystko z dzidzia ok. Dopiero od nastepnego tygodnia bendzie mi sprawdzac czy jest rozwarcie. Wiec sie za duzo dzisiaj nie dowiedzialam. Tylko tyle ze mam jakas bakterie. Niewiem jak po Polsku sie nazywa ale popatrzylam na internecie i chyba to jest "paciorkowiec beta" (Streptococcus). I bende musiala przed samym porodem dostac antybiotyk zeby maly sie nie zarazil. Ponoc 20% kobiet w ciazy to dostaje.
 
To ja się najpierw grzecznie melduje moje kochane!!!
A zaraz poczytam zaległości.Rano poczytałam i wymyśliłam sobie sprzątanie generalne autka,bo mąż ma firmowy teraz do sprzątania a nasz stał taki usyfiony,a jak będzie dzidzia do musi byc czyściutko:tak:
Byłam u lekarza i wyrok brzmi tak: pochodzimy jeszcze tydzień i mam się zgłosic do szpitala jak nadal nic:eek:.Wód płodowych jest jeszcze dużo,łożysko jest dojrzałe i dlatego max tydzień,bo tak to mogłabym dłużej.O rozwarciu nic nie mówił,powiedział tylko,że bardzo by się cieszył jakby mnie jeszcze bardziej bolało bo rozwarcie robi się powoli przez parę dni:baffled:.A wogóle szkoda,że to moja pierwsza ciąża bo tak to łatwiej by było pokierowac:crazy:.Żelazo mam brac nadal.Powiedział też,że odziwo jak na ten wiek ciąży to jestem bardzo sprawna i w dobrej kondycji:-)-no tylko w ciąży chodzic.:-D
Więc 19 albo 20 mam iśc do szpitala:-(bez sensu znac dzien i godzinę:no:a do tego on mi mówi żebym przyszła do niego do szpitala a ja już mam w drugim załatwione położne i sale:wściekła/y:.Mąż będzie w trasie 2dni w Rzeszowie i rejonach,i pewnie wolnego nie da rady:angry:,no trzeba byc mną,żeby miec takiego pecha.Jeszcze zwolnienie mi cofnęli z ZUSu bo ostatnio źle policzył ilośc dni(albo z przyzwyczajenia wpisał 21 a powinno byc 20!),także teraz zaniosłam dwa i zanim kasę prześlą:-(.I znowu będę robiła sprzątanie w domu itp itd...żeby po szpitalu miec luza.
 
Dusia- ja mam to samo:baffled:, podobno 3/4 ludzi ma tą bakterię(może być w żołądku, w jamie ustnej no i w drogach rodnych) i jest ona nie groźna, ale kobiety w ciąży dostają zastrzyk przed porodem jak mają tą bakterię, bo dzidziuś może się zarazić. Nam też o tym mówiła położna na szkole rodzenia.

Marteczka- no to możesz podobnie rodzić jak Mrowa:-)
 
Martusia To ty naprawde jeszcze sprawna jesteś,skoro posprzatałaś dom,i autko..Ja do auta się nie zabieram..po pierwsze musiała bym to robić z Alexem..A po drugie to ostatnio strasznie sie męczę....
Dusia nie przejmuj się bakterią,dostaniesz zastrzyk przed porodem i wszystko bedzie ok.
Ja też nie wszystko kupuje przed(tj.teraz)..bo w sklepach faktycznnie ..wszystko jest,i okaże sie później co trzeba bedzie dokupić..A wydawać kasę na cos co okaże się zbędne...szkoda!
Jak urodziłam Alexa (29.lipiec)to po kilku dniach był na polku..chyba nawet po 3-4..i odpukać...nie choruje wogóle..(noo jakis katarek,czy kaszelek...to tak)..Wiadomo,teraz inna pora roku...
Dziś mało co spałam..ciągłe kręcenie sie z prawego boku na lewy ..i tek w kółko..,do tego siusiu co chwilę..masakra!No ale już niedługo....Jutro mam wizytę u gina.,ciekawe co mi powie...
 
Strasznie męczący dzień miałam wczoraj, nawet nie miałam siły poczytać BB. Najbardziej to chyba wykończył mnie poranny wypad do Auchan i później cały dzień tylko mnie dobijał. Najprzyjemniejszy aspekt dnia - wizyta u ginki:-) Na wcześniejszy poród raczej się nie zapowiada - szyjka twardo się trzyma, zero rozwarcia, więc dzielnie dotrzymam do drugiej połowy marca:tak: ale chyba nawet dobrze, bo im bliżej tym bardziej się boję i chyba mogłabym wcale nie rodzić:eek::sorry: a poza tym Filipek malutki - tylko 2400, więc niech tam sobie kruszynka rośnie jeszcze troszkę..
Zdziwiło mnie trochę stwierdzenie mojej ginki, że skoro przez całą ciążę miałam takie super wyniki wszystkich badań, to przed porodem nie będę już robić! - myślicie, że to normalne? Bo ja myślałam, że pod koniec, to jeszcze więcej badań będę miała:unsure: a może chociaż morfologię sama sobie powinnam zafundować?
Wszystkim rozchorowanym i ciśnieniowym dziewczynom życzę duuużo zdrówka!!
 
Marteczka, a my już myślałyśmy, że na porodówce leżysz. Najważniejsze, że nic złego się nie dzieje i możesz jeszcze troszkę spokojnie poczekać.
Ja mam nadzieję, że po takiej dawce antybiotyków jakie ostatnio wzięłam to przy okazji wszelkie bakterie zwalczyłam. Pod koniec poprzedniej ciąży miałam robiony wymaz i też coś tam było i brałam antybiotyk, taki jakiś szybki, chyba tylko 3 tabletki i było po kłopocie.
siwona, wydaje mi się, że pod koniec ciąży robi się jeszcze jakieś dodatkowe badania. Poprzednio szykowałam się na poród w wodzie, to wtedy badań jest całe mnóstwo. A do normalnego to nie wiem. Jutro będę pytać.
 
No Marteczka to poszalałaś!!!;-);-);-)Mnie by się nie chciało samochodu myć:baffled:
Mrowa fajnie masz że już wiesz kiedy,ale z drugiej strony jak tak czytam to wszystko tzn.te rozwarcia itp.-to strach mnie ogarnia i chyba się dzisiaj spakuję:eek:
Darinia trzymaj się kochana,przynajmniej teraz polezysz ale wiesz ,że koniec już bliski tej ciążowej przeprawy.Powodzenia!!!!
A ja wreszcie dzisiaj zamówiłam ten nieszczęsny kosz dla dzidzi do sypialni bo w końcu bym się obudziła na porodówce a kosza nadal bym nie miała.
 
Witam dziewczyny jestem jestem Befatko! W poniedzialek bylam na mieszkanku i wieczorem juz bylam dencia a wczoraj caly dzien byla rodzinka mezula bylismy w parku karmic kaczuszki ale Arus mial radoche tak blisko podchodzily ! A i bylam na badaniu i dzisiaj ide po wyniki ciekawe co z tymi plytkami jak bedzie cos nie tak dalej to biegne dzisiaj do gin. Wczoraj wieczorem to juz tez nie mialam w ogole sily i dzwonilam po mezula zeby z mieszkanka predzej przyszedl bo juz nawet nie mialam sily okapciac Arusia jaka ja jestem w tej ciazy slaba masakra!
 
reklama
Darinia-3maj sie i daj znac jak dasz rade co i jak?!
WSZYSTKIM DUZO ZDROWKA
Sabincia-widze ze synus sie rozkreca super i oby tak dalej!!!
Marteczka-ja tez jak slyszalam ze mam isc po terminie do szpitala to brrrryyy ale tyle ze 2 dni przed sie zaczelo i poszlam tam juz ze skurczami wiec jeszcze moze cie co ruszy! A jak tam te emotikonki co ci poslalam bo widze ze nie dajesz cos nie tak ci tam weszlo?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry