reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Marteczka, z tymi większymi dziećmi to jest tak, że lekarz na porodówce mierzy jeszcze czy dzidziuś się zmieści w kanale rodnym czy nie ma szans. I czasami przy mniejszym dziecku jest już decyzja o cc, a czasami bardzo duże dziecko może się urodzić naturalnie.
A co do lekarza, to na Twoim miejscu bym poszła do tego szpitala, gdzie masz umówioną położną. W końcu to ona będzie odbierała poród, a lekarz to najwyżej zajrzy i zapyta jak idzie.
A ja w końcu piorę rzeczy po Przemku, bo jakoś o nich zapomniałam, a czasu coraz mniej. Dzisiaj wieczorkiem do gina (niezłe walentynki) i zobaczymy czy dzidzia się już szykuje czy jeszcze nie. Brzuszek mam już bardzo nisko, skurczybyczki coraz częściej się pojawiają, a że wyczytałam, że w 9-tym miesiącu już się nie bierze nospy, no to nie biorę. Nie są regularne, ale coraz dłuższe i coraz bardziej je czuję. Z Przemkiem miałam skurcze, ale wyczuwałam je tylko jak miałam rękę na brzuchu. Nawet jak szłam rodzić i były już co kilka minut to ich prawie nie czułam, chociaż na KTG rysowały się wręcz książkowo. Dopiero krzyżowe dawały czadu.
Wczoraj Przemko mnie zaskoczył. Odsłaniał mi brzuszek i chciał wejść do środka przytulić się do siostrzyczki. W końcu przekonałam go, że się tam nie zmieści i tak fajnie przytulał się do brzucha i go głaskał. Pierwszy raz tak zrobił.
 
reklama
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI WALENTYNEK!!!!!!!!!!!!!!!
Widzę że nastroje dziwne,ale juz niedlugo i bedzie koniec tych naszych obaw!
Mnie od wczoraj się wydaje,że zaraz mi wody odejdą-już mi sie nawet śniło:baffled:(ale podejrzewam,że to tez jedna z moich schiz)
nulcia witam na forum i pzagladaj do nas częściej!!
Mrowa to ci mężul dopiero!!-nie martw się bo mój to nawet nie chce mnie dotknąć twierdząc że jak dziecko jest w brzuchu to on by tak nie mógł
Ja wybieram się niedługo po nowe firanki i będzie koniec moich remontów-wrrrrrreszcie!
 
Wszystkiego nie ogarnę wprawdzie, ale:

PrzyszłaMamusia - na pewno nie masz się czym stresować - masz świetną ginkę i juz ona wie najlepiej co i jak :tak:. Tosia jest duża, ale jak pisała Giza - już nie będzie rosła w takim tempie jak wcześniej, a poza tym gdyby nawet okazało się, że będzie cc to myśl o swojej córci, że będzie przez to bezpieczniejsza :tak::tak::tak:. Głowa do góry!

Marteczka - Ty też się nie stresuj - fakt, ze też bym się wkurzyła na takiego lekarza, ale coś podejrzewam, ze ten 01.03 termin będzie bardziej prawdopodobny ;-)

Sabincia - tak jak pisała Befatka - jesteśmy z Ciebie dumne!!!!!!!!!!!!


A u mnie - chyba Wasze życzenia zdrówka mi pomogły, bo poprawa ogromna :tak::tak::tak::tak:.
Impreza baaaaaardzo się udała - świetnie się czułam , byliśmy całą ekipą nad ulubionym jeziorkiem w środku lasu z wielkim ognichem i było bardzo ciepło. Jak zwykle numery szły nie z tej ziemi, tylko ja i druga kumpela w ciąży (kierowcy oczywiście) nie wspomagane alko jakaś spokojniejsze ciut. :laugh2::rofl2::-D hahahaahahahaha


Biorę się za pakowanie bo tyyyyyle tego zostało, że hej! Dobrze, że małżon ma wolne dziś i jutro....
Buziaki!
ps - u mnie takie piękne słońce, że sama gęba się cieszy jak się spojrzy w okno :-D
 
Mrowa - to Ci mężuś :eek:
Ninja- to super że zdrówko lepsze i imprezka udana :rofl2:

Co do cc i dużych dzieci, kuzyna żona rodziła Szymka - pierwsze dziecko i młody ważył 4500 i urodziła normalnie! A chudzina z niej ...... natomiast koleżanka (co córcie kiedyś wklejałam) - rozwarcie stanęło jej na 4 i dalej nie poszło. suma sumaru zrobili jej cc a Maja ważyła 4440.

A ja się wczoraj wieczorem strasznie dziwnie czułam, brzuch mnie bolał jak ba okres, ale poza tym nic więcej mi nie było. W nocy wstawałam chyba z 5 razy na siusiu a dziś już normalnie :baffled:
 
PrzyszłaMamusiu jak dzidzia jest duza to lepiej dla niej cc.Wiem że nie jest przyjemna ale jak trzeba to trzeba-u mnie Jasiek jak był "wyciągany"to wyszło duzo rzeczy,które mogłyby skomplikować poród naturalnynp.były 2 węzły na pępowinie,a poza tym groziło złamaniem obojczyka dla niego.Chyba najgorsze to to że nie ma męża na sali,ale w sumie u mnie trwało wszystko godzinę-to chyba nie tak długo.Nie nastawiaj się na nic teraz ,myśl o Tosi a natura sama wybierze za ciebie-zawsze ktoś tam czuwa nad tym żeby było dobrze.A poza tym nie ma co czytać w ciąży bo można sobie tyle rzeczy wyszukać...
 
Hej Laseczki.
W sumie wpadłam sie tylko przywitac zaraz wracam do łózeczka przytulic sie do J bo spi po nocce.;-)
Mam nadzieje ze u Kasik , Niekat ,Marteczki i Darini wszystko ok no i kasia s gdzies nam sie zawieruszyła
Mrówa co za mąz niedobry,ale moze dzis z okazji walentynek no wiesz;-)
Mamma80 moj tez tak mowił i myslałam ze przez cała Ciąze mnie nie ruszy ale jakos dawał rade no i mnie mile zaskakuje od 3dni:-D;-)a miałam celibat wprowadzic za kare
Ninja super ze juz sie lepiej czujesz i ze imprezka sie uadała kocham jeziora itp.
Ok ja spadam miłego dnia kobitki papapapapa

 
cześć Dziewczyny!

Jesteście kochane! Dzięki za słowa pocieszenia:-) już mi lepiej. Byłam dziś u ginki ale opiszę o tym troszkę później, bo teraz mam gościa:-) moją siostrę:-).
Ale właśnie dostałam smsa od Marteczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! DZIŚ BęDZIE RODZIć !!!!!!!!!! już jest po pobraniu krwi, wymazie, goleniu i lewatywie:szok::szok:. I czeka w sali przygotowawczej:szok::szok::szok:.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry