aaaa i jesczze jak się mój mąż o tym (tzn. o wydłużonej szyjce) dowiedział to skwitował: A wiięc jednak będę potrzebny



no i od razu chęci na przytulanko nabrał

nulcia, kathi witajcie i piszcie jak najwięcej!
dusia pokoi śliczny, a kołyska po prostu przecudna:-):-):-)
Przyszła Mamusia ja mam ostatnio wrażenie, ze ci nasi spece to za dużo gadają


zupełnie nie rozumiem dlaczego miałabyś sie kwalifikować pod cesarkę?? 3700 to duża, ale nie ogromna waga, a jesli dodać do tego, że usg może się mylić i to aż o 0,6kg (a z różnych przypadków wiem, że i więcej) to już wogóle zmienia postać rzeczy... no i jak pisały dziewczyny - nie wszystko zalezy od wagi.. nie wiem po co tak kłapią dziobami.. chyba, żebymy się bardziej denerowały
sabincia to cię Walenty nawiedził:-):-) od razu chumorek lepszy:-):-)
giza ja też mam ze skurczami tak jak ty... przy bartku poczułam dopiero te końcowe, a teraz mnie w nocy potrafią obudzić (tak po 2-3 razy).. ale pamiętam, ze poprzednio przez równe 2 tygodnie miałam wieczorkiem w miarę regularne skurcze, więc czekam cierpliwie..
mamma80 mnie się dzisiaj śniło, ze urodziłam.. syna


\
ninja ale mi chętkę na posiedzenie przy ognisku zrobiłaś.mmmm:-):-):-)
Ja tu sobie spokojnie czytam, a tu taka nowina... aż mam dreszcze
WALENTYNKOWA ZUZIA:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-) i możemy z ulgą odetchnąć - załapała się na 2 miejsce

to kto na trzecie reflektuje??
iza różne sa te teorie i najlepiej dokładnie wypytaj gina jak ci radzi i kiedy masz jechać, bo to zalezy od podatności szyjki, siły skurczów, twojego progu bólowego i tysiąca innych rzeczy, więc wg mnie najlepiej słuchać własnego gina, bo kazdy móiw inaczej... ja też liczyłam na odejście wód, a wczoraj gin mi powiedział, że lepiej byłoby zacząć od skurczy.. no i bądź tu człowieku mądry.. jedno o czym moge cię zapewnić to to, że nie przegapisz tego momentu:-):-):-)