reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

skaba-no wlasnie juz sama nie wiem bo gin mi mowila ze im blizej porodu tym gorzej bo ma malo czasu zeby cos z tym zrobic i jeszcze jak sie czlowiek naczyta na necie to juz w ogole masakra ale mniejsza z tym wczoraj mialam dola i wszystko mnie doprowadzalo do placzu mam nadzieje ze bedzie ok narazie czekam do poniedzialku i zobaczymy czy nadal spadaja odstawilam te tabletki na zylaki bo moze to jest przyczyna zobaczymy.
Befatka-ja tez sie ciesze bo nie bylam gotowa na to zeby rozstac sie z Arusiem i jak slysze szpital to juz w ogole!
To buzki dla wszystkich kolorowych
c010.gif
i jeszcze raz gratulacje dla marteczki
a130.gif
 
reklama
Ciekawe czy Asze urodzi dziś :-)
Giza supcio że wyniki ok no i mała już sobie nieźle waży:tak:
Kasia super ze wróciłaś :-)
Marteczka do mnie wczoraj napisała dziekuje wszystkim i jesteście kochane;-):-) Koza usnela wreszcie i moge ją zjeść. Dostała wybroczyn na buźce bo nie dałam rady :-( pa
 
Marteczka GRATULACJE!!!
Zazdroszczę Ci tak szybkiego porodu no i tego że możesz już tulić swoją dzidzię.
I życzę szybkiego powrotu do formy. :-)
 
Kasik - nie rozklejaj nam się tu, będzie dobrze :tak:

U nas też lekko prószy -2 na zegarku :nerd:

A ja się umówiłam dziś z koleżanką - kosmetyczką tak więc jadę się nieco upiększyć (o ile to w ogóle możliwe :baffled:)

No i dziś wskoczyłam w 37 tc :szok::rofl2: Ale już blisko...
 
dzień dobry wszystkim!
U mnie tez sypie..a raczej pruszy śnieg...ja juz po małych poządkach..alex do popołudnia u babci..to mam trochę luzu..
Zaraz jadę do pracy zawieźć zwolnienie..popytam odrazu jak to jest później z macierzyńskim..Mi jeszcze nawet nic z ZUS-u nie przyszło..:-(...
ninja tylko nie przemęczj się zabardzo..niechcemy przecież przedwczesnych porodów..:no::-p
Tak się cieszę że Martusia ma juz tą swoją "kozę" przy sobie...
 
Gratulacje dla Marteczki!! Niech dziewczyny szybciutko dochodzą do siebie po porodzie i wracają do domku (i na łono BB:-D poopowiadać co i jak)
Ja coś nie mogłam dzisiaj zwlec się z łóżka, chyba podświadomie wiedziałam ile sobie zajęć na dziś zaplanowałam - prasowanie, kolejne pranie, doprowadzić paprotki do porządku, podłogi no i oczywiście obiadek i jeszcze przydałoby się wybrać do fryzjera i biblioteki, ale to już w ramach rekreacji:-) A narazie siedzę i zbieram siły;-)
 
reklama
Witam,


Oczywiście na wstępie GRATULACJE DLA MARTECZKI (wysłałam jej też już smska)...nic tylko pozazdrościć tak szybkiego rozwiązania:tak:. I czekamy na relacje:tak:!

Melduję się w dwupaku:-D. Ale mi się dobrze spało dziś:tak:, chociaż krótko, bo położyliśmy się po 2:00 a wstałam o 8:30 (bez budzika:tak:). Wczoraj odebraliśmy autko i o 21:30 zachciało mi się przejechać gdzieś dalej i namówiłam mężusia abyśmy zrobili niespodziankę rodzicom i wprosili się do nich na kolację (mieszkają 100km od Wawy:-D) i dał się namówić:-D. A rodzice w szoku, bo powiedzieliśmy im, że zaraz u nich będziemy 2 km przed ich domkiem:-D. Mama ze szczęścia to mało się nie popłakała:-D z tak miłej niespodzianki:-D. Nie sądziła, że się u nich pojawimy jeszcze kilka dni przed rozwiązaniem, a tu proszę.
No i jak zwykle z wałóweczką wróciliśmy (pierożki, domowe wypieki itp)

Jakoś dziś mam takie przejściowe bóle krzyżowe:baffled: i w nocy też miałam:baffled: ciekawe czy to coś oznacza, bo jeśli chodzi o skurcze to ich nie mam chyba szans się dopatrzeć:eek:. A może to od ułożenia Tosi zależy:confused::oo2:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry