reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ja jeszcze na razie o tym nie myslę.Na allegro przegladam póki co tylko dział z ciuchami ciażowymi.Wózki ogladąłam co rpawda ale jeszcze mamy czas przecież.takie zakupy jak tez przygotowywanie garderoby dla Motylka zostawiam soebie na III trymests:sorry2:żebym miała co robic:sorry2:.
Ja w tym samym dziele siedzę:-D w wakacje jak nie potzrebowałam to były fajne promocje na jeansy, od zł bez ceny minimalnej. Można było kupić spodnie nawet poniżej 50 zł:szok: A teraz jak musze sobie kupić takie żeby się między ludzmi pokazać to ceny są okropne, a jak coś w rozsądnej cenie to albo kolor blee, albo fason nie taki:-(
A na razie to muszę obkupić moje dziecko bo okazało się że wszystkie spodnie ma do kostek:baffled: No i rękawy w bluzach jakieś takie krótkie:rofl2:
 
reklama
Witam ponownie:-)!

Ja już po wizycie :-)...jestem cała w skowronkach. :-D Szpital bardzo mi się spodobał począwszy od rejestracji do samej wizytu u Pani dr. :-). Wszyscy byli tacy mili, normalnie lepszą opieke dziś miałam niż w prywatnej klinice Medicover do której do tej pory chodziałam:tak:. Co do pani dr okazało się, że jest szalenie miła, młoda tak lekko ponad 30 lat i bardzo delikatna. Odpowiadała na wszystkie moje pytania (nie umknęło mi żadne, bo sobie zapisałam;-)) a uśmiech jej z twarzy nie schodził. Aż miło było z nią rozmawiać. Co prawda czekałam w kolejce na korytarzu 3h (a było zaledwie 5 pacjentek przede mną) ale wizyta w gabinecie zrekompensowała mi ten czas.
Nie widziałam dzidziuńka ale słuchałam tętna :-D:-D:-D pani dr cieszyła się razem ze mną :-D. Wszytsko jest w porządeczku. Macica właściwie powiększona i jest czyściutko ;-). Usg mam zrobić za 4 tyg:-( dopiero.
A zdziwiło mnie to, że nie kazała mi brać Feminatalu N (który kupiłam "na własną rękę" nie z polecenia lekarza), foliku też nie :confused:dopiero witaminki po 20tc mam brać. Dziwne?
milla29- bardzo dziękuję za link:tak:

Skaba1- fajnie, że jednak napisałaś, ja też mam tak, że jak już przysiąde to mogę pisać i pisać a później się zastanawiam czy was nie męczę tymi długimi pościkami:-p
Cieszę się strasznie jak się tak nazbiera do czytania...uwielbiam to!!!

Ibolya- ja się zdecydowałam na Karową, bo moja bratowa rok temu w lutym tam rodziła i była bardzo bardzo zadowolona. Podobno jak się idzie z tzw "ulicy" to cię nie za bardzo traktują ale ja mam znajomą położną(tą samą co bratowa) i dlatego zdecydowałam się tam rodzić. W sumie wydaje mi się, że dobra położna to 3/4 sukcesu no i raczej mam pewność, że w bólach mnie nie odeślą do innego szpitala z uwagi na brak miejsc:zawstydzona/y:. Moją koleżankę tak odesłał Bielański i też tam chodziła do lek. prowadzącego tylko nie prywatnie to może być inaczej.
Weszłam na forum.gazeta to w sumie karowa miała same dobre opinie ale o bielańskim nic złego też nie powiedzieli, no i jeszcze o żelaznej. A reszta to płakać się chce.

Ostatnio jestem lekko przewrażliwiona z uwagi na wszystkich kichających, prychających, smarkających itp. Wczoraj byłam u znajomych gdzie dzieciaki miały zapalenie oskrzeli i były mocno kichające. Troszkę się przestraszyłam abym sie nie zaraziła z uwagi na dzidziuńka ale przychodzę do domciu a tu mężusio robił sobie (a przy okazji i mi) kurację czosnkową:-D. Kanapeczki z czosnkiem. Mniam mniam (ostatnio strasznie lubie czosnek mimo, że jeszcze kilka m-cy temu nie mogłam bo mnie żołądek bolał teraz nic). Ale dzis rano jakie zapachy w domu uhhhh:sorry2:.
Ostatnio też pijam (nałogowo) herbatkę z miodziem i cytrynką. Myślę, że przy takich metodach wirusek mnie nie dopadnie. :rofl2:

Czy Wy też ostatnio czujecie przypływ energii...ja mam tak od wczoraj. Jeszcze oczu nie otworze do końca a juz planuje co dziś będę robić :surprised:. Dziwne ale fajne! WRESZCIE :-D...
 
PrzyszłaMamusia - to super że wsjo ok.
Wiem że bielański odsyla jak nie ma miejsc....Ale ja sie upewnie u swojej gin ...
Bielański odsyła czasem tez babki z "ulicy" , przykre ale raczej wszyscy wiemy że pieniadze łagodzą obyczaje.do szkoły rodzenia tez przy Bielańskim się zapiszę..Moja dobra koleżanka 2,5 roku temu rodzila na Inflanckiej i tez byla zadowolona, a przeciez przyszła z marszu..
Czy masz jeszcze nudności? wymiotujesz?
 
Mi nudności i wymioty skończyły sie jakoś na k-c I-ego trym. :-) Także szczerze mówiąc już zapomniałam całkiem o nich, bo minęło jakieś 3 tyg. Nudności miałam straszne od rana do nocy, natomiast wymioty - w sumie z 6 razy w ciągu całego I trym.
Ale na pewno jesteś już na tym koncowym etapie tych nieprzyjemności i nie zdążysz się obejrzeć i będziesz to miała za sobą. Choć tak jak dziewczyny, które mają już doświadczenie:tak: pisały wcześniej, że zaczną się następne dolegliwości, hi hi hi ale pewnie też o nich szybko zapomnimy.
 
Nie ma co się trząśc;-)nasze mamy tez pewnie swoje rpzeszły z nami w ciązy i jak byłkysmy juz na świecie dałysmy im popalic nie raz:sorry2:takie zycie
ja własnei chyba powoli dostaje w żyłę bo zaczyna mnie momentami nosić.Czuje się jak po porządnej kawie ale bez towarzyszącej jej ostatnio zgagi.takie zdrowe i naturalne podwyższenie ciśnienia:tak:
dzis przypilę męża żeby mi wreszcie do porządku zrobił zdjecie brzuszka.Mam się juz czym pochwalic.Nawet mój szef stwierdził ze "zgrabnie rosnie":happy2:
i wiadomosc dnia - wróciła mi ochota na sexik - i to nie tylko wieczorem:sorry2:spodziewałam sie tego majac w pamięci ciaże z Oliwią heheheh - mąż przeszczęsliwy:-D
 
Cześć dziewczyny:)
Widze że jeszcze wszystkie spią:)
Jak samopoczucie w weekend? Ja od poniedziałku mam urlop a od wtorku wyjezdzam na Suwalszczyznę do teściów.
Juz sie nie mogę doczekac...świeze powietrze i spacery w lesie:happy:
 
ja już nie śpię, ja już nie śpie!!!:-):-):-)
i to od 6.. a od 7 siedzę w pracy i nic pożytecznego nie zrobiłam.. no oprócz odwiedzenia BB:-):-)
pogoda masakryczna i aż się prosi o jakieś L4.. i nie wiem czy nie będzie, bo już nosem ciągnę.. ale we wtorek i środę jestem na szkoleniu, więc jeszcze do tego dotrwam..
 
PrzyszłaMamusia dobrze, że wszystko dobrze:-):-) i z maleństwem i z panią doktor.. według mnie to bardzo wazne, żeby mieć lekarza, który odpowie na pytania i nie traktuje cię jak numer karty 8120.. moja koleżanka chodziła prywatnie przez całą ciążę, a miała wadę serca, więc miała mieć cesarkę i jak przyjechała do porodu to musiała lekarzowi od nowa cały przebieg ciąży i swojej choroby relacjonować, bo on jej nie skojarzył.. wiem, ze lekarz nie musi mieć w jednym palcu wszystkich moich wyników z całej ciązy, ale chyba po 8 miesiącach powinien mnie poznać na korytarzu..
 
Hej dziewcyzny ja tez nie śpie juz od 7:-p jakos spac nie mogłam tej nocy:-(
Przyszła mamusia dobzre ze wszystko ok z dzidzia i niech pani dr okaże się tak sympatyczna jak wczoraj do końca ciązy:tak:
Skaba to tak źle się czujesz?
dziś idę z melcia do fryzjera tzn melcia idzie obciąc włoski pierwszy raz u profesjonalisty mam nadzieje że nei będzie odstawiac cyrków jak z super niani:no::-p
 
reklama
Ja też nie śpię....Ale robić w taki dzień się nic nie chce.No to nielada wyczyn cię czeka mrowa1-wiem jak u nas jest z obcinaniem włosów choć tylko maszynką-ryk,histeria itp.My dzisiaj idziemy z Jaskiem na angielski,zapisałam go na tą metodę Helen Doron,niby dzieci od roku tam chodzą.Zobaczymy jak będzie,podobno atmosfera jak w przedszkolu:confused:Trzymajcie się ciepło dziewczynki,do potem....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry