reklama

Marcóweczki 2011

Pinka pewnie że tęsknimy! Tylko się nie przemęczaj przy tym towarze!

Ola, Hars ja zrobię jakiś fajny obiadek i może coś symbolicznego kupię żeby miał radochę;) w sumie to nie rocznica ślubu tylko dokładnie w ten dzień się poznaliśmy ale zawsze to powód do miłych niespodzianek i świętowania;)

Futrzakowa ale lenistwo u męża w rodzinie hehe. A wybór prezentów to przecież sama przyjemność:)
 
reklama
pinkuś - tylko się nie przemęczaj! :-)

Ewi - no właśnie u nich kupno prezentów=katorga/droga przez mękę... eee...wkurzają mnie swoim podejściem i tyle:-D zero chęci zaangażowania się w cokolwiek.
 
Witajcie dziewczynki
Ja tylko na sekundkę, bo idę pożegnać rodziców (jadą do sanatorium), później przeniesiemy się na jakiś czas z mężulem do mieszkania ojca (w ramach małych "wakacji") a tam stoi moje stare pianino, więc pewnie trochę będę Was z nim zdradzać i mniej pisać. Ale się będę odzywała na bank - obiecuję! :-) Ściskam - buziaki! :-)
 
Ewi u nas to tez rocznica poznania sie bo slubu była we wrzesniu;)

Własnie wrociłam ze spaceru z psem,raptem parenascie minut i jestem cała przemoczona tak pada i wieje,brrr
 
A ja myślałam, że tylko rodzina mojego eMa jest taka dziwna. Ja jestem przyzwyczajona do swiętowania wszelkich okazji. Zawsze odwiedzamy się, składamy życzenia, kupujemy prezenty.. A moi teściowie? W dniu urodzin P. zawoziliśmy gdzieś jego mamę i ona zapytała co tacy eleganccy jestesmy i jakie mamy plany na popoludnie. No to zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że zaprosiłam P. na urodzinowy obiad do jego ulubionej restauracji, a ona na to "Ach, no tak! Wszystkiego najlepszego synku!" :shocked2::dry:
A na wigilię rok temu dostałam.. pianke do włosów Nivea! Oczywiście z ręki, niezapakowane - bo po co? Chyba wolałabym nic nie dostać. Zresztą zapowiedziałam eMkowi, że jeżeli kiedykolwiek dostanę od niego zestaw kosmetyków z hipermarketu to się z nim rozwiodę ;-)

Wczoraj ogladałam na TVN Style dokument "7 kobiet - ciąża". Ze wzruszenia ryczałam co chwilę jak głupia :zawstydzona/y: Pokazywali np. kobietę, która rodziła w dmuchanym basenie w domu - niesamowite to było :tak:
 
a ja siedzę w pracy ... spać mi się chce... nic mi nie idzie... i humor smętny... głupie hormony...
...ciągle nie mam pojęcia jaki wózek kupić... nie mówiąc nic o innych rzeczach dla dziecka - w sumie to wena mnie opuściła... chęci do poszukiwań też ostatnio nie mam ... jedyna moja chęć...to chęć spania i chęć na pierogi:-D

pabella
- hehe... no widzisz...moim teściom niewiele brakuje do twoich:-) od kąd jestem z R. to pakuję im wszystkie prezenty...ubieram choinkę... a od 2 lat sama kupuje wszystkim prezenty w imieniu wszystkich:-) ja po prostu uwielbiam wybierać i kupować prezenty... a pakowanie ich to dla mnie wielka radocha... póki R. nie był ze mną to oni nawet mu życzeń ur nie składali... a tak to wymuszam na nich:-) żeby ich synowi było miło:-) a co! :-D skomplikowane to wszystko...:-)
 
Ostatnia edycja:
Papciorkowa no i popsułaś niespodziankę!!! Przyznaj się;) pewnie już od jakiegoś czasu szukałaś z ciekawości;)

Ola ale długo byliście parą przed ślubem! Ja tylko 7 miesięcy!

Pabella a używasz chociaż pianek? Bo dla mnie np. taki prezent byłby bezużyteczny! No i zapomniałam o tym programie!!!

Futrzakowa ja oglądałam wózki w sobotę. Dostałam oczopląsu. Koleżanka ma Tako Jumper x i spodobał mi się i cenowo i wizualnie. Dobrze się prowadził i był stabilny. Ma duże pąpowane koła dobre na wertepy,z przodu skrętne. Minus to to że osyć ciężki ale w tej cenie (ok 1200 3w1) nie znalazłam innego lżejszego. Może espiro jest lżejszy ale jak to jedna z Marcóweczek zauważyła mało stabilny w porównaniu z Tako. Jakiś taki jakby rozklekotany.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry