reklama

Marcóweczki 2011

W domku!!!!!! Najpierw rano wyjść nie mogliśmy na to wyczekane oglądanie wózków, bo na przemian nam z M. telefony dzwoniły i ze 3 razy chyba kurtki ściągaliśmy i wracaliśmy do kompów. Rajd po sklepach wózkowych też był okraszony ciągłymi telefonami, M. w końcu w sklepie tak barwnie przez telefon zjechał pracownika, że ze śmiechu prawie usiadłam na krzesełku dziecięcym.
Ale wózków się naoglądaliśmy, mądrzejsi już jesteśmy niż głupsi, wózek Mutsy mąż mi skutecznie wybił z głowy każąc mi manewrować nim po ciasnym sklepie i w ogóle było fajnie.

No właśnie - po szlachecku. Tobie powina wystarczyć świadomość, że masz potomka. I do pracy. A dzieckiem niech się zajmą inni.... Ech.... Jak to jest, że na codzień to prezesi uważają nas za niezastąpionych i żyć bez nas nie mogą. Ale spróbujcie wspomnieć o jakiejś premii malutkiej choć za wysiłek.... Och, wtedy się okazuje, że setki czekają na nasze miejsca. Tak samo kiedy człowiek potrzebuje wolnego albo zachce mu się rozmnożyć.... Zawsze mnie to zjawisko zastanawiało :))
Bosa - popiera trzebiskę. Jeszcze w tej twojej firmie wymyslą, że ty z porodówki będziesz wszystko załatwiała, a do Stellki zatrudnisz mamkę, bo przecież z porodówki, to prosto do pracy, najlepiej do Chin!
Fifronka, tak prosto z porodówki to może nie... Ale w kwietniu? Targi będą. To i pomysł żebym na taki malutki tydzień poleciała pewnie się znajdzie ;-)
Trzebiska, ja na szczęście uwielbiam swoją pracę i prezes chociaż czasami szalony, to jednak jest dość w porządku. Ja pewnie dlatego tak dbam o swoją pracę, bo co prawda nie martwię się, że nie znajdę innej, ale w tej ogólnie jest spoko atmosfera, w większości fajni ludzie i jednak dba firma o nas. Jest opieka lekarska, są premie, bonusy świąteczne, integracje, kolacje i s-ka. A poza tym nie oszukuję się - jestem pracoholiczką i na dłuższą metę bez pracy bym sfiksowała.
Ale są takie sytuacje, jak druga połowa tego tygodnia, że dostaję białej gorączki. A to wszystko jeszcze wygląda jak totalny cyrk na kółkach, bo dzwonią telefony na przemian lub na raz i mi, i M. I jedno na drugie sarka, że to jest paranoja z jego/jej (niepotrzebne skreślić) robotą.

bosa dzięki za radę, zresztą jedną z wielu;-) łoże piękne, wg mnie praktyczne bo skórę łatwo w czystsci utrzymać, byle tylko kredki, długopis nie wpadły w niepowołane ręce;-)
Mail z sypialnią doszedł?
Czułabym się bardzo dowartościowana gdyby ktoś ściągał mnie z urlopu bo firma się wali:biggrin2:
Madzik, ja się nie czuję dowartościowana, bo mnie nikt przecież nie ściągnął ;-) Mi tylko prezio z właściwą sobie barwnością zasugerował, że zrobi mi w dziale jesień średniowiecza. A że ja głupia się poczułam w obowiązku ratowania bajzlu? No przecież mi nie kazał! Jakbym nie przyjechała, to co najwyżej bym miała potem poważne kłopoty, ale przecież nic więcej ;-) I jeszcze się, bestia jedna, śmiał wczoraj na mój widok w biurze, że ja to bez pracy żyć nie mogę chyba, ale żebym się nie martwiła, bo jakby co drogę na porodówkę zna i mnie zawiezie. Haha!
A sypialnia doszła, ale zajmę się odpowiedzią dopiero w niedzielę. Bo jutro w ramach dalszego odpoczynku mam rodziców z wizytą i ojca na diecie. I muszę coś dietetycznego ugotować, ale jednocześnie pysznego, żeby się nie zapłakał, że zawsze mu córka takie fajne rzeczy gotuje, a tu d..a.

Futrzakowa, wystraszyłaś mnie trochę, jak czytałam. Dobrze, że się lokator wziął w garść i łaskawie skopał matkę :-)

Malina, jak tam serducho? Już się wszystko dokumentnie uspokoiło mam nadzieję. Ja na początku ciąży miałam takie przebije, gin uspokajał, że to reakcje układu krwionośnego na większą ilość krwi w systemie i wszystkie zmiany w organizmie. Serducha nam ciężko pracują.

Doveinred
, widzę że Twój Barnim to super zdecydowany :-) Uśmiałam się, że tekst godny każdego pracownika w piątkowe popołudnie: robić robi, ale mu się nie chce :-) :-)
 
reklama
pinka wlasnie dokladnie takiej odpowiedzi sie spodziewalam hehehe no nie wiem, ja sie tym nie zajmuje profesjonalnie tak jak ty, potrzebne mi to tylko do wlasnego uzytu.Lubie to robic ,ale narazie dopiero sie ucze i jestem na samym poczatku ;-) mam mozliwosc wybrania sobie teraz obiektywu jako prezent wiec chce skorzystac ;-) dlatego mysle,ze ten 50 mm przyda mi sie poki co bardziej, choc pewna jeszcze na 100% nie jestem....
 
Dziękuję Bosonóżka za troskę, serducho już ok, tylko po powrocie z pracy miałam taki atak półgodzinny, zmęczyłam się tak, że potem spałam ze 4 godziny ;) A już zawsze tak uważam, nie dźwigam, po schodach bardzo wolno wchodzę na to nasze drugie piętro i zaraz sobie siadam, żeby mi przestało ciśnienie w głowie szumieć, ale tym razem nieprzespana noc, ciągły ból, stres że ledwie wróciłam do pracy, a już się zwalniam wcześniej i gotowe.. Oby nam się to nie pogorszyło w tym III trymestrze jak kilosków przybędzie ;)
Acha a czemu Mutsy skreśliłaś?? Ja nadal obstawiam 4ridera..
Udanego rodzinnego obiadku :)

Ruda kuruj się, tyle sposobów już masz, że nic więcej nie przychodzi do głowy ;) Coś tam na pewno pomoże!

Czekam na eMka i już prawie rycze z tęsknoty.. ech te hormony.. Wczoraj widzieliśmy się pół godziny przed snem, wyszedł w nocy i jeszcze nie dojechał.. Mieliśmy iść dzisiaj na urodziny kumpla (tego od Czarnej z poglądami konserwy), ale ja ledwie chodzę, a eM po tylu godzinach w aucie padnie.. Fredzik też już nie może się pana doczekać - i uwaga - przestał siedzieć pod drzwiami :D
 
DZiewczyny czy ktoraś z Was ma niskie ciśnienie ?, lekarze przejmują się wysokim, ponieważ jest groźne, natomiast niskie ,,zlewają", ale ja sie nie nadaję do życia . Nie mam na nic siły i jak dłużej stoję czy siedze w jednej pozycji zaczynają mi latać plamki przed oczami. M75/50oje ciśnienie sprzed pół godziny to 75/50.
 
kasienka ja mam niske bardzo podobne do twojego.. Ogolanie to u mnie normalne wiec nie tylko w ciazy. O ile wiem nic to nie szkodzi. Musisz troszke wysilku zrobic- pochodzic po schodach albo kawka na niske cisnienie.
 
DZiewczyny czy ktoraś z Was ma niskie ciśnienie ?, lekarze przejmują się wysokim, ponieważ jest groźne, natomiast niskie ,,zlewają", ale ja sie nie nadaję do życia . Nie mam na nic siły i jak dłużej stoję czy siedze w jednej pozycji zaczynają mi latać plamki przed oczami. M75/50oje ciśnienie sprzed pół godziny to 75/50.


kasienka ja mam niskie cisnienie i juz kilka razy mialam takie jak by ataki tzn mroczki przed oczyma zawroty głowy bole głowy i wymioty lezałam plackiem bo bylam nietomna a polozna nic na to nie mówila po prostu tak czasami w ciazy jest

spróbuj wypic mocniejsza kawke
 
Ostatnia edycja:
reklama
malinka to chomikuj te malutkie próbki mleczek, bo potem jest kłopot jak trzeba dziecku któreś wybrać:/ przerabiałam na sobie. Jak odstawiłam Piotrusia od piersi, to nic nie myśląc poszłam po Nan do sklepu, bo mamusie zachwalały. Mały jak pociągnął łyk tak był ryk, krztuszenie się i plucie nim. za nic nie chciał tego tknąć. Potem przypomniałam sobie, że w pudełku ze szpitala jak wychodziliśmy dawano nam próbki różnych mlek. Tym sposobem przetestowałam, Nestle ( reakcja młodego jak przy Nanie), Bebilon(było, to samo), byłam już załamana, że młody żadnego nie podchwyci, ale ostatnią próbką jaką miałam i mu zrobiłam było, stare jak świat Bebiko;) to był strzał w 10! Piotrusiowi spasował smak i chętnie pochłaniał go w dużych ilościach. po przetestowaniu przeze mnie okazało się, że jest słodszy od innych. Jak spróbowałam tego Nanu, to sama mdłości dostałam- jaki to był syf. wcale się swojemu dziecku nie dziwię, że go nie chciało.

martuś u ciebie zawsze można się smakowicie pożywić. oj jakbym sobie podjadła;) hihih
u mnie dzisiaj kupne uszka i barszczyk z torebki. na tyle mnie było stać.

a teraz wtrąbiłam tłustego, aromatycznego, wilgotnego ziemniaczka i smutki zniknęły hahaha

ruda ja przy choróbsku brałam syrop dla dzieci na przeziębienie ( katar, kaszel, stany gorączkowe) z naturalnych składników. Lipomal się zwie;)

843_2.jpg

a na zatkany nosek kupiłam olejek eukaliptusowy. Polecam, działa skutecznie
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry