Bosonóżka
Fanka BB :)
Mandarynki!!!! A u mnie wczoraj w sklepie takie parszywe były, że nawet ich dotknąć nie chciałam, bleee. A taką miałam ochotę. Brak naleśników zaspokoiłam chlebem pełnoziarnistym z masłem orzechowym i dżemem truskawkowym. Poprawiłam kanapką z szynką, chrzanem i grzybkiem w occie. M. tylko z lekka zielony się zrobił ;-)
A teraz piję świeżo wyciskany sok z marchewki i jabłek z dziką ilością cytryny. Pycha!
Trzebiska, atmosfera u mnie w pracy faktycznie nienajgorsza, chociaż są okresy, bywa, że dłuższe, że ma się wrażenie "lotu nad kukułczym gniazdem". Zarząd najbardziej "ku-kułkowaty" ;-) z tego wszystkiego, ale przynajmniej w swoim ku-ku dość przewidywalny i w sumie nie chcący źle, więc da się przeżyć. Poza tym jak lubi się, co się robi - to już jest baaardzo fajnie, czego sobie i wszystkim życzę!
A teraz piję świeżo wyciskany sok z marchewki i jabłek z dziką ilością cytryny. Pycha!
Trzebiska, atmosfera u mnie w pracy faktycznie nienajgorsza, chociaż są okresy, bywa, że dłuższe, że ma się wrażenie "lotu nad kukułczym gniazdem". Zarząd najbardziej "ku-kułkowaty" ;-) z tego wszystkiego, ale przynajmniej w swoim ku-ku dość przewidywalny i w sumie nie chcący źle, więc da się przeżyć. Poza tym jak lubi się, co się robi - to już jest baaardzo fajnie, czego sobie i wszystkim życzę!



