• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

Dzięki Cornelka :)) To muszę chyba zgłupieć z tej okazji.....

Co do becikowego - grzebnęłam w necie i z tego co wygrzebałam wynika, że Rostkowski na razie tylko "chce zabrać" ulgi podatkowe i becikowe bo nie zwiększają dzietności (kurde, że idiota to wiedziałam, ale że aż taki to mi do łba nie wpadło - czy my kiedyś w końcu będziemy mieć inteligentne władze?!) ale nic mu z tego nie wyszło i do końca 2011 ma być. No, chyba, że nasz kochany sejm jeszcze na coś wpadnie i jednak odbierze becikowe. Po nich można się wszytstkiego spodziewać.... i raczej niczego dobrego.
 
reklama
PASTELKA ...
A koniki jak koniki - owłosione jak mamuty tylko nieszczęśliwe że się wybiegac nie mogą bo fatalne podłoże po tych wiosnach na przemian z zimami i ostrożnie trzeba nóżkami przebierać. Przy większych mrozach dostają na noc piżamki, żrą jak głupie ale nie wyglądają na nieszczęśliwe. Tylko wczoraj przy ubieraniu nieco się zeźliły ale już wiem dlaczego - zamiast zapowiadanych -20stopni było zaledwie -8 to im za ciepło w piżamkach. Mam tylko nadzieję, że ich nie porwały ze złości...

tak się podpytuję, bo mam wałacha , ktory jak stał w hotelu do chorował i ciągle kaszlał.
U mnie dziś -10st. to na dwór ubrałam mu lekką derkę, jak ostro wieje czy pada to nakładam derkę z wypełnieniem przeciwdesczową, a do stajni polarek, ale dopiero jak temp. na zewn. spada w nocy pow. -15 wtedy, bo w stajni robi się -7/8 st. a tak to mam od 2do -2st np. dziś w nocy i nie derkowalam. Konie żrą jak głupie, siano znika w ekspresowym tempie i zapasy też... Na dwór wychodzą codziennie rano na 2-3h i po południu ok.2 i się trzymają jakos. Trochę na punkcie wałacha jestem przewrażliwiona, bo wiadomo kucyki to mają mega futro, a on bardzo słabo zarósł. No ale nos czysty i nie kaszle. Od jakiej temp. Ty zakładasz derki? Oprócz więksej ilosci siana zwiększasz też inne pasze?

Podłoże jest u nas ok, jest warstwa świeżego śniegu codziennie, więc ślisko nie jest ;)
W ubiegłym roku koń koleżanki skręcił sobie kark na pastwisku :( wybiegl ze stajni i się poślizgnął i na jej oczach poległ. Więc trzeba uważać.


pozdr i miłego dnia życzę
 
Witam w zimne południe
My tez sylwka spedzamy sami w domku,głownie ze wzgledu na psa;) i tez własnie dlatego zaraz jedziemy zrobic zakupy typowo imprezowe tzn chipsy i piwo(dla M) i inne smakołyki;)
Cornelka były plany ze becikowego ma w tym roku nie byc ale nie wiem co z tym dalej,w kazdym razie te co były juz w ciazy tak jak my to i tak maja dostac.
Justysia sporo z nas juz ma wozki,wejdz w temat ''jaki wozek polecacie''
Bosa to bedziesz miec dzis wesoło;) zycze wytrwałosci;)

Miłego dnia laseczki:)
 
Witam. Znowu mam przerwę w kuchni;-);-) - reszta krokietów i ruskie a chlebek na nockę sobie zostawię:tak::-p.
nie wiem czy potrafie to zrobic tzn. wstawic suwaczek :-D a i pogubilam sie z czym sie zbierasz od kilku dni i nie mozesz napisac ??
Zbierałam się żeby o suwaczku napomknąć:tak::-D:-D. Wieczorkiem na PW wyślę Ci instrukcję;-).
Bosa siedziałam do 23-ej a potem zasnęłam przed 2-gą bo oglądałam RODZINA 1+8 na TLC. A nocka nieprzespana:no: bo wiuchało całą noc na dworze i się co raz przebudzałam:wściekła/y::crazy::crazy:.
Justynko, ja witamin nie biorę, na początku kw. foliowy a potem 2 opakowania PregnaPlus a teraz namagam owocami;-):tak:.
Lecę poczytać inne tematy.
 
Fajny artykuł o imionach przeczytałam Onet.pl Blog Polecam;)

Cornelka wpadaj do Świdnika zrobimy sobie bibę hehe;)

Bosa ja też zawsze jęczę dlaczego nie mam nóg po mamie tylko po rodzinie ojca! Mama czy schudnie czy przytyje to ma takie same chudzinki. A ja tylko dorzucę kg to już i nogi tyją. W ciąży to już w ogóle wspuchłam. Wczoraj M ściągał mi na masło obrączkę i zaręczynowy. Aż byłam przerażona że trzeba będzie rozcinać!!!

Co do becikowego to do końca 2011 ma być;) więc tysiąca dostaniemy!

Justynka ja biorę witaminki różne, zależy jakie są w aptece. Itak wszystkie mają ten sam skład. Proszę tylko o te dla kobiet w ciąży i już!

Marta pracusiu ale Ty masz energii!!! Ja to już tylko leżę bo jak chwilę pochodzę to skurcz za skurczem... Biedny M niedługo po pracy będzie musiał jeszcze sam gotować!
 
Ostatnia edycja:
Marta same pysznosci robisz:)

Trzebiska tez mi sie tak wydaje :)

Ewi wlasnie i ja tak wyczytalam ale jakas dziewucha wyczytala ze ma nie byc wiec chcialam sie upewnic w koncu tysiak piechota nie chodzi:P z mila checia ale moja leniwa polowa przyjdzie z pracy i powie ze chce spac:)
 
Puk Puk kochane:)
U mnie święci słoneczko- na polu jest nawet przyjemnie:) Robotnicy przekopali już te 200 metrów i dotarli na nasza posesje:) Musiałam autkiem wyjechać poza bo cały wjazd przekopują...a my przed 14 wyjeżdżamy do lekarza na spotkanie z naszymi Lalami:)

Pastela- oj masz racje- nie ma się nam gdzie spieszyć:)

Justys- ja biorę od początku ciąży Falvit Mame i pociągnę na niej do końca...ale ze moje małe dwa odkurzacze ze mnie ssą ile się da to biorę jeszcze magnez i żelazo:) Z wozkiem czekam na ten co mnie interesuje to raz, a dwa czekam na wiekszy przyplyw góotówki bo to u nas wydatek ok.1,5 zł. za używany:)

Bosa- oj z tymi witaminkami niezazdroszcze...ale jesli zbierasz witaminki z jedzenia to wszystko jest oki- ja wiem ze nie odżywiam się tak jak trzeba wiec ratuje sie witaminkami w tabletkach ;-)

Agnes- kochana mam nadzieje ze masz racje z tym pechem- może w nowy rok wejdziemy spokojnie:)..oby Cie to choróbsko ominęło:tak:;-)
Pinus- sylwester zaplanowany...z emkiem w łóżku:) ha ha no chyba ze ktoś się nawinie do nas- dwóch kalek:):) a z tym nazwiskiem to bym chyab wyła ze śmiechu- ale oczywiście nie z nazwiska tylko własnego zwieszenia się :) hi hi ze się nie zaczaiło- zabawna sytuacja:) :-D:-D:-D

Trzebiska- ta likwidacja becikowego to nie przeszło i nam sie jeszcze uda spokojnie zalapac:)
 
Ostatnia edycja:
Hej laseczki-marcóweczki
U nas dzis też ładna pogoda, ja zaliczyłam rano kosmetyczkę - pedicure i depilacja tego i owego i czuje się super. Na obiadek zaplanowałam żeberka w miodzie i musztardzie i kapustkę zasmażaną.
Ależ mierzi mnie wpis Tusi na wątku o porodach...
Milu - tzrymamy kciuki
Ewa82- też czytałam ten artykuł, zwłaszcza że u nas buzra mózgów trwa
 
tak się podpytuję, bo mam wałacha , ktory jak stał w hotelu do chorował i ciągle kaszlał.
U mnie dziś -10st. to na dwór ubrałam mu lekką derkę, jak ostro wieje czy pada to nakładam derkę z wypełnieniem przeciwdesczową, a do stajni polarek, ale dopiero jak temp. na zewn. spada w nocy pow. -15 wtedy, bo w stajni robi się -7/8 st. a tak to mam od 2do -2st np. dziś w nocy i nie derkowalam. Konie żrą jak głupie, siano znika w ekspresowym tempie i zapasy też... Na dwór wychodzą codziennie rano na 2-3h i po południu ok.2 i się trzymają jakos. Trochę na punkcie wałacha jestem przewrażliwiona, bo wiadomo kucyki to mają mega futro, a on bardzo słabo zarósł. No ale nos czysty i nie kaszle. Od jakiej temp. Ty zakładasz derki? Oprócz więksej ilosci siana zwiększasz też inne pasze?

Podłoże jest u nas ok, jest warstwa świeżego śniegu codziennie, więc ślisko nie jest ;)
W ubiegłym roku koń koleżanki skręcił sobie kark na pastwisku :( wybiegl ze stajni i się poślizgnął i na jej oczach poległ. Więc trzeba uważać.


pozdr i miłego dnia życzę

Ja mam jedną większą zmarźlinę bo ona ma takią przemianę materii, że nie jedna modelka by jej pozazdrościła. Ile by nie żarła to i tak żebra na wierzchu. Ale generalnie chodzą po 3-4 godziny dziennie (wychodzą koło południa i do zmroku) chyba że wieje. Bo u mnie taki wygwizdów, że jak wieje to (sory za wyrażenie) od razu piździ i łeb urywa więc im tego oszczędzam. Ale odkąd mam konie pod swoim okiem (od 2001r.) nigdy mi żadne nie chorowało chyba, że już przyjechało chore. A jeśli chodzi o żarcie to wszystkiego żrą więcej. Właśnie znowu muszę się rozglądać za owsem....

U mnie na podwórku przed stajnią przez ostatnie rozmarźliny zrobiło się prawdziwe lodowisko. No i jak je wypuszczałam na chwilę żeby nogi rozprostowały bo właśnie było bardzo nie ładnie na dworzu i nie wyszły normalnie na pastwisko to niezłe piruety wykręcały. A najlepsza była właśnie Siwa, ktora wypadła ze stajni z niejakim opóźnieniem (bo ona nie cierpi jak wieje i nie chce wtedy wychodzić) - tylne nogi podjechały jej przed przednie i siadła zadkiem. Oczy miała wielkie jak jabłka i od razu chciała wracać ale jej drzwi zamknęłam przed nosem bo chciałam spokojnie boksy sprzątnąć.

W stajni u mnie temperatura jest jakieś 2,3 stopnie wyższa niż na dworzu. Derkuję towarzystwo w piżamki polarowo-ortalionowe jak temperatura na noc ma spaść poniżej -15 stopni. W pozostałych przypadkach w zupelności wystarcza balot siana na noc i wieeeeelkie, mamucie futro.

W załączeniu portrecik Siwego mamucika z mroźno - zimowego spaceru (a właściwie z przygotowań doń):
DSCF8303.jpg
 
reklama
IMG_2840.jpgIMG_2839.jpg

Az się muszę pochwalić.....po tych wszystkich mękach oto dowód ze warto walczyć o swoje i stawiać na nowych ludzi we władzy- mogę śmiało powiedzieć ze to zasługa nowego wójta...na którego przyzna się ze głosowałam:):)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry