kurcze to ja wam powiem ze jestem wreda...ale najpierw co jest tego przyczyna:
Mamy kłopot z wyegzekwowaniem ubezpieczenia za szybę rozbita w listopadzie w busie przez nasza dachówkę!!! Auto nie było jeszcze do końca spłacone i nie przepisane na męża dlatego miala być ta szkoda wypłacona z naszego ubezp.domu z ochrony cywilnej! Ale firma odrzuciła wniosek twierdząc ze to nie nasza wina ze dachówka spadła na cudze auto które (wg.pewnej bajeczki) źle postawił pracownik firmy (auto jest na firmę teścia naszego kumpla). Klopot z tym ze do busa eM mial doplacic jeszcze 700zł. i na tyle załatwiliśmy f-vat przy wymianie szyby i kasa miala byc przelana na konto firmy tego goscia!! Teraz on nie ma kasy i my tez zeby to mu wyrównac. OD kilku dni wydzwania do nas ten kumpel i nawet jego zona w sprawie tej kasy a ja załamka bo eM nie dostał jeszcze wypłaty z Zusu i nie wiadomo kiedy ja dostanie! !! Teraz to juz nawet nie odbieramy od nich telefonu..........