reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Milutku może mięskiem namagaj;-):tak:? I soczki przecierowe:tak:.
Ludu, jak nie urok to......:wściekła/y::wściekła/y::angry::angry:, tusz się kończy w drukarce i cholerstwo nie zeskanuje zdjęcia:no::baffled:, chciałam zrobić fotkę fotki - tez nie da rady bo akumulatorki padły a M gdzieś ładowarkę wsadził:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::growl::growl::growl:.
 
Witam marcóweczki :-)
Dzisiejszą noc mogę zaliczyć do tych mniej przespanych, położyłam się o 12, obudziłam się z M o 4, zasnęłam ponownie o 7 i wstałam o 9. :baffled:
Do tego młody bezwzględnie mnie skopał po każdym możliwym miejscu, leżenie na żebrach straszliwie bolało (na obu bokach), a do tego wyżył się na moich organach wewnętrznych, po czym jak gdyby nigdy nic zasnął i zostawił mnie taką połamaną :shocked2:
Dobrze, że dziś również odwołali mi seminarium :-D Zajebista ta uczelnia, wykładowcy masowo chorują przed i po świętach i nikogo już to nie dziwi :sorry2:
Grzaneczki na śniadanko się robią, chyba się uzależniłam, nic innego nie potrafię rano jeść.

Dołączam się spóźniona do podziękowań dla Vetki! Jesteś wielka:tak:

Bosa, no ten ksiądz profesjonalista normalnie, chyba z powołania jak rzadko który :-D
A u mnie księdza nie było. Czyżby już wiedzieli, że tu nie mają czego szukać :confused:
Pastelka, a ty masz małego straszaka na księży:shocked2::-D wymiękłam normalnie

malina, dlatego ja nie chodzę na szkołę rodzenia, bo też bym musiała często solo autobusem i pewnie w korkach jeździć :baffled: bo M pracuje w różnych godzinach
I na pewno ukryte zapasy mocy uwolnisz :-D j też mam wrażenie, że moja kondycja spadła do 0, ale były takie momenty, że miałam powera jak nie w ciąży i dawałam rade z rzeczami niemożliwymi (np. jak mi łazienkę zalało). Twój organizm sobie poradzi, bo kobiety są stworzone do rodzenia :-p

Powieki mi opadają, a pies jęczy, że chce iść na dwór...

Co do Danonków, koło jogurtu naturalnego nawet nie leżały :no:
Zobacz temat - Dlaczego Danonki wed�ug Was s� beee

Instytuty naukowej reklamy � Prawda.xlx.pl

Milu, a zapychacze nietuczące, to rzeczywiście najlepiej jakieś białkowe chude - mięso, ser biały, a jak nie lubisz, to chlebek pełnoziarnisty ;-)
 
Buziaczek- he dzięki za linka już czytam:)

Martus- mi jak sie kończy tusz w drukarce to wyciągam toner i nim obracam dookoła i lekko trzęsę. Wkładam do drukarki i drukuje mi jeszcze ho ho dużo stron:)

Koncia- widzisz- przypomniałaś mi ze kupiłam wczoraj żytni pyszny chlebuś...ciut zapychacz ale ma dużo błonnika:)
 
Miluś u mnie on już trooochę podsechł i potrząsanie nie da rady a uzupełniacze nie zdają egzaminu:no: a nie mam teraz 300zł na tusze:no:.
Idę zalegnę przed TV żeby do naleśników się nastroić.:tak::-p
 
reklama
MILU mialam falstart ale nadrobilam chyba tym linkiem nie:-D jakby ktos chcial to wkleilam go na nawsze linki bo calkiem interesujace
Futrzaczku dzieki:) tak wlasnie myslalam ze mam troche racji chociazby temu ze kiedys mialam pracownika-kelnera ktory byl mistrzem plywackim naszego regionu wysportowany ze hej ani grama sadla a wiecie co jadal na lunch?? MAKARONY HA!:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry