reklama

Marcóweczki 2011

witam sie i ja obiadek eMek gotuje ja troche nadgonilam Was dzis pierwszy raz udalo sie nam obojgu zobaczyc jak faluje moj brzusio i eMek sie strasznie wzruszyl mial łzy w oczach kochany moj. Wczoraj bylismy na zakupach w Tesco i doszlam do wniosku ze tam duzo produktow maja w promocji ale ciuszki dzieciece w 50% i 30% promocji kosztuja o wiele wiele wiecej niz w Peppco np. w porownaniu z innymi supermarketami to maja wrecz drogo

Bosa oszczedzaj sie ile mozesz w pracy i dbaj o sibie zebys dotrwala do terminu :-) a po macierzynskim wracasz do tej firmy w ktorej obecnie pracujesz ??

milus jak tam zdrowko eMka ??
 
reklama
Buziaczek- tak rodzę w bielsku- na Wyspiańskiego:)

Pinus- no widzisz jakie te chłopy nasze są skrupulatne:) :-)

Papciu- oj nie dobrze- gorączka :tak:zdrówka kochana:)

Ewe- eM coraz lepiej i chce jak najszybciej wrócić do pracy:) wcale się mu tez nie dziwie:) ale zobaczymy co mu powie dr na kontroli we wtorek. Mysle ze w domku posiedzi max do końca stycznia:).....dzięki ze pytasz:-)

Futrzaczku- to nic tylko korzystać i leniuchować:)
 
hej mamusie
mam wrażenie, że z każdym dniem coraz więcej piszecie, czytam forum codziennie i mimo to zawsze mam kupę nadrabiania :tak:
od rana mam jakieś kiepskie samopoczucie, ból w każdym możliwym miejscu, dopiero o 13 zwlekłam się z łóżka.
posprzątaliśmy z M chałupkę, choć nie obyło się bez marudzenia z jego strony i mnie wnerwił. Od godziny przeprasza, postanowił nawet zrobić obiad... pieczoną szynkę. Prawie nas przy tym zaczadził, bo nie umył piekarnika po swoich pieczonych kiełbaskach sprzed 2 dni i ogień zaczął buchać wszystkimi otworami. M zaczął gasić piekarnik wodą i pękła szyba,nic z niej nie zostało :baffled: nie mam nawet siły się złościć, oczy mnie szczypią od dymu, wietrzę chatę i mi zimno... płakać mi się chce:sad:
 
koncia-eM chciał dobrze, troche mu nie wyszło, ale nie denerwuj sie za bardzo bo to nie jest dobra ani dla ciebie ani dla dziecka. Szkoda teh szyby bo tania to ona nie jest:(
 
Koncia- ojej ale sytuacja..ale Vetka ma racje- on chciał dobrze ale mu nie wyszło...ty się kochana przede wszystkim nie denerwuj- zaparz sobie meliske jak masz i posiedź z nami dla relaksu:);-)
 
reklama
ja już w pracy;-)

kurcze objadłam sie tymi kotletami sojowymi pycha były i chyba zaraz pękne:eek: a zgaga mnie zabije ciągle sobie obiecuje ze bedę jesc mniej ale czesciej tylko coś mi nie wychodzi:no: bo objadam sie jak mops:-p

Koncia- to niezle z tym piekarnikiem ,ale nie martw sie jak moj robi pizze to w chacie czadem 2 dni daje:-D:-D

a tu dzis spokojnie wszytskie chyba sie poprzebierały za 3 króli i po chatkach beda chodzić ahhha



a ja paczek nadal nie mam:angry::angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry