reklama

Marcóweczki 2011

reklama
hej kochane!
mam to samo co ruda, nie mam siły wstać z łóżka i robię to z wielkim bólem żeby zrobić śniadanko synkowi. teraz jestem przy kawie, ale ledwie wciskam o zjedzeniu czegokolwiek mogę pomarzyć. no nic może przejdzie za jakiś czas, mam przecież lepić te pierogi, którymi zostałam zarażona
widzę, że futrzkowa zarażona leniwymi:-D
fiffronka proszę mi tu myśleć pozytywnie, natychmiast:-)
 
fiffronka pewnie, że będzie dobrze. ja mam dopiero 3 wizytę i już się nie mogę doczekać, m będzie miał urlop, to pojedzie zobaczyć swoją fasolkę:tak:
 
witajcie dziewczyny,

ja mam kiepski poranek.
koleżanka z pracy, o której już chyba pisałam przyniosła dzisiaj zwolnienie lekarskie.
okazało się, że moje przypuszczenia się sprawdziły BYŁA w ciąży :(
niestety jak poszła na pierwsze usg lekarz powiedział, że płód jest martwy i miała łyżeczkowanie...
a moje usg jutro i mam teraz stresa...

Ja też podpisuję się pod dziewczynami - STOP Z NEGATYWNYMI MYŚLAMI!
Ja jutro też mam usg i z trudem odpucham od siebie wszystkie złe myśli, ale MUSI BYĆ DOBRZE!
Ja mam trochę wcześniej wizytę, bo na 8.30 i BĘDZIE DOBRZE!

Jeśli chodzi o jedzenie - to mój apetyt mi dopisuje, tylko ja wiem, że muszę bardzo kontrolować się. Moja startowa waga, jest o wiele większa niż Wasza, bo ja zaczynam od 95...

Pozdrawiam Was wszystkie.
 
reklama
mim ty też odrzuć złe myśli:-) będziemy czekać, wiem że na dobre wiadomości:tak:
ruda jak ci się już będzie dłużyć, to wymyślisz jakiś objaw i pójdziesz, to sprawdzić:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry