reklama

Marcóweczki 2011

dziekuje scarletka, wiem ze panikowalam,ale wystarczy wpisac sobie 'nagly brak mdlosci' w google i juz po czlowieku ciary przechodza ;) (wylaczyc internet!!:) ). No ale poszlam i uspokoilam sie, tym bardziej ze eraz tyle takich historii.
Ale mam nadzieje ze teraz juz u kazdej wszystko bedzie ok.

zmykam do lozka,ostatnio spie praktycznie na siedzaco caly dzien.
Scarletka co dzis w nocy jesz??:):)
 
reklama
Nic nie pisalam bo moj m tez sobie chcial posiedziec w necie w koncu ha ha ha.:-D
ruda ale sie ciesze ze wszystko dobrze.:happy:
scarletka wspolczuje ja dzis juz mialam chwile slabosci ale mi przeszlo i znow wrocil apetyt wlasnie zjadlam parowke bo cos mnie na mieso wzielo a to jedyna miesna rzecz w lodowce ktora sie da szybko przyzadzic:-D
Cos bym jeszcze zjadla...
 
dzieńdoberek:-)

malea
- witaj:-) i uspokoiłaś mnie z tymi boleściami po prawej lub lewej stronie :-)
misiołek - również witam :-)

a ja wczoraj zrobiłam sernik:-) chciałam tez zrobić kopytka ale będąc w sklepie zapomniałam o ziemniakach! dzwoniłam nawet do teściowej o 21 czy ma - ale nie miała :-) więc dzisiaj zrobię :-) taki przynajmniej plan:-)

i chciałam powiedzieć jedno...mój apetyt to nie wina ciąży tylko wasza :-D
 
Witam! Ja już w pracy, po porannej słabej kawie (tak, piję jedną dziennie. Lekarz pozwolił i się śmieje, że to dla dobra i zdrowia psychicznego moich współpracowników - bez kawy jestem nie do zniesienia).
Wykańczają mnie poranne korki, najgorszy jest smród spalin, jak przede mną jest ciężarówka. Zaczęłam wozić na wszelki wypadek reklamówki jednorazowe :-D. Ale wolałabym nigdy nie musieć użyć...
 
Witajcie
Ja też siedzie sobie z filiżanką kawy ( i mi wchodzi bez oporow) . Pierwszy raz od dwoch tygodni pospałam i jestem w lekkim szku ,gdyż nie mam póki co mdłości
 
reklama
Witam Kochaniutkie :) Niestety nie nadrobie wszystkiego ale nie miałm internetu! to jest straszne zeby wiedziesz ze Wy tu cos maźiacie sobie ,pisowujecie, a ja nie moge :( ale mam nadzieje ze bedzie ok, tylko przewertowałam posty PINKI i ciesze się ze jest ok!! i teraz przeczytałam Rudej, ale widze ze tez wszystko jest oki , co bardzo mnie cieszy, mam nadzieje ze nic mnie złego nie omineło...


Wiec podpinam sie w temat jedzonka... i wlasnie wcinam sniadanko ( i codziennie jem to samo - tak mi sie wkręciło ) czyli sniadanko 2 kromeczki z szyneczką , serem żółtym i pomidorkiem malinóweczką, pozniej za pewne bedzie obiadek ZUPA jem tylko ZUPY( futrzakowa coś o tym wie,zaczeło się od pomidorowej hehe ) wiec mam jeszcze na dzis barszczyk, jutro pewnie bede robic ogórkową. a na kolacje kanapeczka taka sama jak sniadaniowa:P no moze zamiast pomidorka to ogóreczek zielony ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry