reklama

Marcóweczki 2011

Harash, cudne te otulacze! nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle istnieje. Muszę popatrzeć na allegro może u nas też coś takiego oferują.

Malinaa, cieszę się, że urodziny się udały. Rozumiem, że jesteś padnięta, po 4h siedzenia też bym wymiękła.

A ja dzisiaj już padam na pysk, bo naprawdę dużo zrobiłam z tego co mam zaplanowane.
 
reklama
uwierzycie,ze dzisiaj wypralam juz 3 'pralki', a 4 'sie robi'?
Dziekuje Bogu za to,ze kupilismy suszarke... przez ten moj szpital, Olafa chorowanie itd taki mialam syf wszedzie,ze szok.. Nie mowiac o tymze meble skrecalismy wczoraj,wiercilismy itd i musialam zmienic posciel...bedzie 5! pralka

Also, w PL nie widzialam z uszami,ale jak ktos jest zdolniejszy to porobie zdjecia i moze uszyc...bo wydaje sie proste na zdjeciach,ale to jeszcze obejrze
 
nieprzypuszczalam ze lezenie moze tak zmeczc ;-) gosci przyjelam i jakos mi leci gdyby nie te sesanacje rano z wymiotami (wczorajszy obiad ) i bolem brzucha uwazam dzien za udany :-) dzis idzie mi ostatni wlew 24h jutro tylko na noc zobaczymy czy mnie puszcza we wt ale dla dzidzi jestem w stanie wytrzymac ile trzeba :sorry2:
 
Witam sie wieczorowo;)
Widze ze nawet nikt niezauwazył ze mnie nie ma:(
Z rana zaliczyłam badania,potem urzad miasta,zakupy i tak zleciało do 14 az juz mnie nogi bolały i plecy i brzuch,poł dnia przespałam,brzuch twardnieje,mała daje chyba znac ze przesadzam;)
Ide lezec dalej.
Miłej nocki laseczki.
 
Harash, wierze jak najbardziej z praniem, ja też dzisiaj 3 pralki machnęłam i 4 czeka na jutro, bo nie mam gdzie powiesić. Poza tym znowu prawie cały kosz czeka, tylko mieszanka kolorystyczna i muszę dozbierać :D.

Ewe, fajnie, że masz dostęp do netu ze szpitala.

Ola.80, jak widzisz dzisiaj tu nie było takiego ruchu jak zazwyczaj, że 20 stron do nadrobienia. Każda tu Ciebie pamięta, bez obaw. Ja dzisiaj też przegięłam z robotą.

Wiecie w ogóle to jestem spanikowana, że nie zdążę ze wszystkim. Kazałam mężowi obiecać, że jutro złoży łóżeczko i że w tym tygodniu kupi komody i skręci i resztę rzeczy dokupimy. Piszę też listę rzeczy do zrobienia i do spakowania.
Teściowa jak była ugotowała gar krupniku i zagotowałyśmy chyba z 10 słoików dla Ignasia, tak, żebym miała jak nie będę miała zupy. Tak sobie myślę, że jeszcze ugotuję pomidorową i ogórkową i machnę w słoiki, żeby moje dziecko miało co jeść jakbym zaniemogła totalnie. Chyba mi wali na mózg, ale co ja zrobię.
 
moj nos ocenia ze mamy suche powietrze:) i potrzebujemy nawilzacza ale narazie na kase czekamy wiec nic nie zrobie... aha znalelismy stol do jadalni tez w tym tyg chcemy zamowic w konu:sorry2:

also to moze glupie pytanie ale jak np zamrozic zupe?? tez bym ugutowala ale jak to zrobic?? nie rozwali mi sloika??:baffled:
 
Studenci znowu imprezę robią, wczoraj o 12 się uciszyli trochę dopiero. Chyba jakiś sąsiad ich naszedł... I znowu ten poryty śmiech tej laski, przyprawia mnie o ból głowy:wściekła/y:

buziaku, w plastiku sobie zamroź.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry