reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Buziaczku, jak Ignaś był mniejszy i gotowałam specjalnie dla niego to mroziłam w zwykłych słoiczkach, musisz tylko mniej nalać, żeby Ci nie rozsadziło. Teraz akurat nie mroziłam tylko zagotowałam ponownie w słoikach, jak weki, tzn. teściowa zagotowała ;).
 
ale masz fajna tesciowa ...ciekawe jak mi moja tesciowa bedzie pomagac:szok::baffled::confused: zeby mi tylko tutaj za skore nie zalazla bo bosze bron...juz sie boje:-D dobrze ze raz na rok ja widuje, fajna jest bo jest 1500km ode mnie:-p
 
Barbra apropos świń.. powiem Wam, że już mi zbrzydły wieprzowe wędliny ;p Niby na początek karmienia najlepsze drobiowe i eM mi ostatnio kupił do spróbowania jakąś polędwicę z indyka czy kuraka, no i mi strasznie zasmakowało :D Kupę czasu nie jadłam, bo kiedyś mama mi zawsze kanapki do szkoły z taką wędliną robiła, więc miałam dość..
Yessoo co za bzdury ja Wam tu opowiadam hahahahahaha

Mężuś dostał pozwolenie na jedno piwko ;) Teraz musi być abstynentem w razie czego ;)

Ciekawe co mama jutro na obiad wymyśliła ;)

Edit:
Śpijcie smacznie :*
 
Ostatnia edycja:
Hej mamusie :-)
Głód mnie obudził, nocka była niezła, choć ból masakryczny po wczorajszym wysiłku, ale usypiałam po krótkiej chwili :tak: Dziś w menu kanapeczki z serkiem, kiełkami i ogórkiem świeżym. Mniam!
To może ja się wypowiem o nawilżaczach.
Jeśli nie chcemy sobie zrobić krzywdy, warto kupić droższy, który pokazuje stan nawilżenia. A dlaczego? Ponieważ zbyt duże nawilżenie jest jeszcze gorsze niż suche powietrze! Zarówno dla naszego zdrowia jak i otoczenia. Narażamy się m.in. na powstawanie grzybów.
Malina miała dobrą wilgotność powietrza, u nas wynosi ona poniżej 30%
A tu coś o jonizacji Jonizacja powietrza - zdrowie!
Mój M pracował w sklepie RTV/AGD i klienci, którzy kupowali tanie nawilżacze, często potem wracali po ten droższy z bajerami. Malinka ma rację, dużym plusem jest to, że wyłącza się sam, kiedy brakuje mu wody. Jest też dość pojemny i ogarnia dużą powierzchnię. Do tego ma filtr, bo te cholerstwa niestety psują się często od kamienia.
Jeszcze powiem, że ten nawilżacz, który my mamy, to ustawiony na maksa działa 17h, a są 4 stopnie regulacji mocy i chyba najdłużej chodził 3 doby.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam sie porannie...
Powoli wracam do rzeczywistosci po wczorajszym powrocie ale łatwo nie jest. Zwlaszcza, ze od poczatku wszystko nie gra...
Pralka przestala dzialac... po kazdym jednym programie sie zatrzymuje i trzeba ja puszczac od nowa, ale to na nic sie zdaje bo ostatecznie nie wiruje:((
Zelazko sie rozpadlo... doslownie! Jedna czesc zostala mi wreku kiedy je podnioslam...
Tylko tego mi brakuje... zeby jeszcze kase na takie rzeczy wydawac:wściekła/y: O tym, ze chcialam wreszcie rzeczy Mlodej poprac i przygotowac torbe do szpitala to nie wspomne:-(:wściekła/y:
Swietny powrot nie ma co;/

Do tego brzuch w dole calutka noc bolal i na serio sie boje, ze rozpakuje sie zanim wszystko bedzie gotowe...:-( No spa z magnezem juz nie dzialaja, a ja pomyslu nie mam co z tym zrobic.

Dobra nie marudze, zeby Wam humorow od rana nie popsuc...
Kurcze jak sie ciesze, ze znow mam forum:tak::-)

Milej niedzieli dziewczynki
 
Harsh, zazdraszczam suszarki :zawstydzona/y: juz sie nie moge doczekac, az bedzie cieplo i pranie na dworze bedzie wisiec.
Wtawilam dzis pranko, jeszcze ze 2 i koniec.

Buziak, sa specjalne worki do mrozenia zup.

Masala wrocila i nie urodzila w samolocie ;-) nie robili Ci problemow? Widzisz, pralka Ci sie spsula to i zelazko nie bedzie potrzebne ;-) zartuje. Mam nadzieje, ze szybko naprawia. A moze filtr trzeba przeczyscic?

Koncia, meczacych masz sasiadow. Wyslij i Ty M. do nich. Co bedzie jak dziecko sie urodzi?

Kurde, musze jechac kupic legginsy, bo mi sie w kroku przedarly... 4 tygodnie zostaly i maternity ubrania musze kupowac, yhhh.
Mamusia sie cieszy na przyjazd do nas, oczywiscie nieomieszkala napomknac o imieniu, ze niby maly bedzie niedobry, bo imie ma niedobre. aha-ha-ha. Very funny. Zlalam to.
Brzuch mnie pobolewa tak, ze czasami mam ochote mojemu M. powiedziec: Nie wolno denerwowac Misi, bo Misia bedzie miala okres. A tu ja w ciazy jestem. Zapominam sie ;-)
 
reklama
ja tez mowie dzien dobry:-) obudzilam sie tak wczesnie ze szok nocke przespalam i tylko raz do kibelka i wogole jakos mi lzej na brzuszku ale krzyz dalej nawala...:dry:
co do tego mrozenia to teraz to mam dylemat co wybrac bo tyle sposobow mam od was:) chyba jednak te sloiki wybiore bo nic innego nie mam pod reka a kupowac nie chce bo wydatkow i tak od groma... :baffled: coz byle do ...hmmm... chrztu :) i bedzie po wydatkach:-D milego dnia mamuski:)

co do zepsutych urzaden to mi wczoraj zelazko 2x korki wywalilochyba wiec tez jest juz chyba jedna noga na zlomie...:wściekła/y::angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry