w związku z tym ze w lutym byłam w ciazy i poroniłam, teraz ostrożeniej podeszłam do tematu powiadamiania..
Rodzice bardzo sie ucieszyli a zwłaszcza ojciec,ktory bardzo przezywał tamto poronienie..
Mój M był w niebowziety:-)
a co do jego rodzinki to brak słów...
jego ojciec stwierdził ze to nie po jego mysli

fajnie co??tak jak bysmy mieli sie pytac jemu o zdnanie

Mama mojego m stwierdziła ze moglismy poczekac zebym chociaz z brzuchem szła do ołtarza ( mam wesele w lipcu przyszłego roku)
A to nie jest kwestia wyboru, to sie czuje, potrzebuje...bardzo mi brakowało mojej dziecinki ktora za niedługo byłaby na swiecie i musiałam ponownie spróbowac..
niektórzy tego nie rozumieja, dla nich liczy sie opinia innych..smutne:-(