reklama

Marcóweczki 2011

reklama
ja też nie toleruję duphastonu;-) a po lutce, to jest życie;-)
ja zdycham, wmusiłam coś w siebie na kolację, ale wszystko wraca, więc jedzenie w moim wydaniu jest bez sensu
Jak ja w ciąży strasznie wymiotowałam to mi lekarz mówił, że jak nie mogę jeść to żebym nie jadła tylko kazał dużo pić żeby się nie odwodnić.
 
Rozkojarzenie to teraz moja zmora. Wiem np., że dzisiaj mąż poprosił mnie o 2 rzeczy. I że obie były ważne. I za czorta nie mogę sobie przypomnieć, co to mogło być!!! A jakoś głupio mi na razie dzwonić do niego i pytać, bo już zapomniałam. Jak nie przypomnę sobie do południa - przełknę dumę i zadzwonię.
 
Nikt nie pyta kto tam:-(;-)

Kochane Kobietki! Chcialabym do Was dołączyć, przyjmiecie mnie?:-)

Mam na imię Ania, rok temu urodziłam najśliczniejsza na świecie córeczkę, a teraz znów spodziewamy się dzidziusia- termin porodu- początek marca 2011:-)
 
witamy dmuchawca :)

a w kwestii rozkojarzenia - tez zaczynam to poznawać. moja siostra twierdzi, że ciężarna dzieli mózg i inteligencję na dwoje hehehe
to takie jej wytłumaczenie na chwilowa sklerozę i nieporadność (wszystko jej z rąk leci).
 
reklama
Jeszcze nie byłam:no: Mam wizyte na 6 sierpnia dopiero, bo mój gin teraz jest na urlopie, a tydzień temu ja byłam;-) W kazdym razie boje sie tej wizyty jakoś:-( W styczniu tego roku poroniłam w 6 tygodniu:-( i cały czas sie boję:-( Ale jak narazie wszysko jest ok, żadnych skurczy czy krwawień:-)
Nie będę się dłuzej o tym rozpisywac, żeby Was nie straszyć. Ciążą trzeba się cieszyc ze wszystkich sił- to dla mnie najpiękniejszy czas w życiu:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry