• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

hej hej

ja przygnębiona..powody na lekarskim...

scarletka właśnie jak tam bratowa m?

bosa mam nadzieję, że dojrzysz tego pościka....nurtuje mnie taka sprawa...skoro Ty rodziłaś w szpitalu typowo położniczym i płaciłaś za tyle rzeczy to i tak nie mogłaś liczyc na komfortowe warunki od początku??? to mnie przeraża bo na co my możemy trafić w państwoowych szpitalach:eek:
wspomniałaś o poranionych brodawkach...u nas trąbią, że to efekt złego przystawiania i potrzebny jest doradca laktacyjny, był ktoś taki przy Tobie?

Dziewczynki mam dziś takiego porodowego stresa, że nie jestem w stanie o niczym innym myśleć...a jeszcze 4 tyg.

rozłączam się co by paniki nie siać

trzymajcie się dzielnie:tak: nie wszystkie w dwupaku rzecz jasna bo pinka na przykład to by mnie zdzieliła za takie życzenia:-D
 
reklama
Marta! Ja Ci nie mowilam... Ostatnio Olo zmienil zdanie i juz nie chce Boba... teraz chce Juliana... Ogladal pingwiny wlasnie ostatnio..i chyba przez to :)
W ogole wszyscy zdecydowani co do imion, a my jakos sie jeszcze motamy. Dziecko zaraz na swiecie bedzie i kto wie czy go '2' nie bedziemy musieli nazywac...

Hahahahaha, mialam wyciszony telefon... No i slysze domowy jak dzwoni..odebralam..a tam K. prawie z placzem, ze mam do cholery jasnej odbierac, bo on juz do domu z Olem biegl, myslac, ze cos sie stalo (jestem sama)...
Tak to niby spokojny, ale panikarz jak nie wiem co...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mój Lulian śpi - tyle spokoju mam, może choróbsko prześpi i będzie lepej jak to młody mówi:tak:. A to oczko to sam kazał sobie sfotografować.
Która w dwupaku ma ochotę na ogórkową? Bo Rozpakowanym nie polecam:no::sorry:, chyba że na własną prośbę chcą mieć kolkę wieczorem:baffled:.
 
Hars to bardzo miłe że sie Ken tak martwi;) lepsze to niż brak zainteresowania. Mój M np. potrafi odebrać i powiedzieć oddzwonię za chwilę i się rozłączyć i oddzwania za godzinę;) Jakby się coś na prawdę u mnie działo to różnie mogłoby być;)

Skarlet jak to? Usuneli??????????
 
Marta, jakie cudne te naleśniki!!! Mam nadzieję, że chłopakom smakowały!

Bosa pewnie dren załoza jak ta rana bedzie ropiec? oby szybko sie zagoiła to i Ty siły nabierzesz,a maz Twoj to skarb z tego co piszesz:tak:
Co do rany - okaże się w czwartek. Mamy wizytę w poradni neonatologicznej i przy okazji kontrolę mojego brzuszka.
A mój mąż to naprawdę prawdziwy skarb - każdego dnia doceniam go coraz mocniej, przekochany jest.

bosa mam nadzieję, że dojrzysz tego pościka....nurtuje mnie taka sprawa...skoro Ty rodziłaś w szpitalu typowo położniczym i płaciłaś za tyle rzeczy to i tak nie mogłaś liczyc na komfortowe warunki od początku??? to mnie przeraża bo na co my możemy trafić w państwoowych szpitalach:eek:
wspomniałaś o poranionych brodawkach...u nas trąbią, że to efekt złego przystawiania i potrzebny jest doradca laktacyjny, był ktoś taki przy Tobie?
madzik, dojrzałam i odpowiadam. Szpital zapewnia niezłe warunki w normalnych warunkach. Ale jak ma niezłą opinię, to zgłasza się dużo kobiet do porodu, a z miejscami krucho. 8 miejsc porodowych to mało moim zdaniem, jak na szpital położniczy. No i ja w taką sytuację właśnie trafiłam: tłumy kobiet, masówka totalna i brak komfortu. Dodaj do tego jakieś pojedyncze położne ze znieczulicą i już jest klops. My od początku chcieliśmy salę poporodową płatną, ale po prostu nie było miejsc. Dopiero drugiego dnia się udało. I faktem jest, że pacjentki z części "komercyjnej" są traktowane zupełnie inaczej, niż pozostałe. Ja słabe doświadczenia miałam w zasadzie głównie z tej pierwszej nocy na dostawce, potem była kolosalna różnica. Chociaż w całym szpitalu panuje terror karmienia naturalnego i doproszenie się o dokarmienie głodnego dziecka graniczy z cudem.
Położna laktacyjna była i to ona miała poradę pt. przystawiać dziecko non-stop, a jak nie - to odciągać w wolnych od karmienia chwilach. A że mam płaskie brodawki i dziecko chwytając pokaleczyło, w związku z czym laktator ciągnie mleko z krwią - ups! matki się nie skarżą.

Zmęczonam, zdrzemnę się chyba.
 
Bosa, na razie Juli zjadł 2 i mówił że jak lody wyglądają - polałam mu śmietaną z cukrem:tak:. A dałam dosłownie ciutkę na wąskim końcu łyżeczki. Jak zaniosłam cioci to tylko stwierdziła żebym dzieci nie potruła:tak::-D:-D. Ciekawa jestem reakcji Olka:tak:.
Scarletko, nic nie dało się zrobić?:eek:
 
reklama
Scarletka o ku.....a, dobrze zrozumiałam? ale przeciez nie mieli 100%pewnosci,nie wiem czy doczytałas co wczesniej pisałam o tej znajomej?dzidzia miała nie miec zoładka a urodziła sie cała i zdrowa w sobote...
Ewi aaa zapomniałam pogratulowac odnalezienia indeksu;) jak to mowia -diabeł ogonem nakrył;)
Marta zamienie moj żurek na Twoja ogorkowa;)
Madzik widzisz bo czasem to ze za cos płacisz to wcale nie gwarantuje ze bedzie komfortowe i moze byc tak ze my ''za panstwowke'' bedziemy miec lepiej niz za kase;)
Harsh nie jestes sama co do imienia bo my tez nie jestesmy pewni czy ma byc Małgorzata a najsmieszniejsze ze nie mamy innego pomysłu;)

Własnie pije herbatke z malin,bleee smakuje jak szałwia ale małej chyba smakuje bo mnie obkopuje po kazdym łyczku;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry