• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

Połowa urodziła, a my nie przyzwyczajone, że tutaj pustki:-p

tak u mnie ma być druga cesarka. Dmuchają na zimne, bo ponoć łożysko za nisko i nie obyłoby się bez komplikacji.
Tak więc w pon będziemy mieli naszego syneczka już przy sobie:tak::happy2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
to przodujace masz czy tylko na przedniej sciance? ja mam z przodu ale na usg w 32 tyg na szczescie sie odsunelo do gory a tez mialam dreszcze jak o tym myslalam przedtem...pewnie temu tez mi jak cos to cc nie zrobia bo krwotok z rozcietego lozyska z przodu by byl...:baffled: to w poniedzialek cesarke juz masz:) no i tez sobie na wczasy pojedziesz:-)
 
byłam na konsultacji z ordynatorem w moim szpitalu, zrobili mi usg, przeglądnęli badania, dokumentację i stwierdzili, że za niskie łożysko, to kolejne wskazanie do cc, ale tak źle nie może być, bo mój gin aż tak nie alarmował.
Po moich przejściach podczas pierwszego porodu nie wyobrażałam sobie innej opcji dlatego też odetchnęłam z ulgą. Zeszłabym na zawał jakby mi kazali naturalnie

nic zbieram się lulu, bo jutro rano do pediatry na kontrolę z Piotrusiem lecę
dobranoc
 
Harsh, Scarletka dzięki za pamięć. Dzwoniłam wczoraj rano do Futerka i poinformowałam że mam zwalony dzień ale nie zdążyła Wam przekazać:-). Miałam problemy z autkiem, całe przedszkole na nogi postawiłam:-p:-D:-D, Ale od początku.
Zawiozłam młodych, zamknęłam pilotem autko, wracam chcę odblokować alarm - d.upencja - coś w pilocie nie zaskakiwało, otwieram kluczykiem, wyje jak cholercia - przy odpaleniu odcina prąd i nie zaskoczy:no:, pod maską mam cały mechanizm od alarmu, coś zablokowało maskę i otworzyć jej nie można - do domu prawie 2 km, w aucie chleby do rozwiezienia, M w W-wie, sklep z bateriami dopiero od 10-ej, szwagierka ma przyjechać okna mi pomyć(jej syn chodzi do szkoły co jest w jednym budynku z przedszkolem i miała go przywieść ok.9:30 a dopiero 8:15 była:baffled:) - poryczałam się i siedzę w aucie i czekam na nią. Przedszkole ma monitoring, patrzę kuzynka która jest w przedszkolu księgową wyleciała do mnie bo na kamerze mnie intendentka zobaczyła że siedzę w aucie i nie jadę - zasłabłam czy rodzę - no martwią się dziewczyny.:tak::-) Przyjechała szwagierka, wyjący co raz samochód zostawiłam pod przedszkolem, rozwiozłyśmy chleb i do domu. Poleciałąm po baterię do pilota( była wymieniana niecałe 3 m-ce temu - jakiż zleżały szajs sprzedała babka w sklepie), wybuliłam na małe kufienko 8,50 przez które miałam cały dzień humor zepsuty i nie miałam na nic ochoty ani głowy do myślenia i o 20:30 poszłam spać:tak:.
2 godziny temu wstałam na siku i nie mogłam zasnąć, zgłodniałam i zaległości na BB nadrabiam:-p:-D:-D.
 
Dziękuję Koncia i Vetka :* Co prawda nie mam na razie kiedy zrobić zapasów, bo zanim się w cycku naprodukuje, to już zbliża się pora karmienia małego Pingwinka.. Można kilka razy na dzień do tej samej butli odciągać, zawsze chować do lodówki i potem na koniec dnia zamrozić całą butlę??
A potem takie rozmrożone może jeszcze postać czy już całe trzeba na raz podgrzać i zużyć?? Jak się w ogóle rozmraża potem takie mleczko?? Można w podgrzewaczu??
 
malina co do rozmrażania to mi na szkole rodzenia powiedzieli, że zamrożone mleko trzeba włożyć najpierw do chłodnej a później do coraz cieplejszej wody i niestety nie można korzystać z żadnych podgrzewaczy, mikrofal czy kuchenki bo traci swoje właściwości, bez których nic nie jest warte i wtedy to już lepiej modyfikowanym karmić.
No i trzeba całe zużyć od razu, nie ma co odmrażać i zamrażać bo też traci swoje właściwości. Zawsze możesz w małych porcjach mrozić. Widziałam takie specjalne woreczki - nie są zbyt duże i nie zajmują dużo miejsca.
 
Hej dziewczyny :-)
Vecia, tak właśnie czytam na opakowaniu od mleka, że przegotowaną wodą, ale już sama się zastanawiałam czy filtrowana starczy. Będę gotować :*
Natomiast boję się trzymać mleko w lodówce dłużej niż 12h, jednak nie jest pasteryzowane :no:

Dzieciaczki już na świecie, a człowiek ma coraz więcej pytań i wątpliwości :laugh2:

Niedługo jedziemy po synka, już się nie mogę doczekać :tak::-D:-D:-D
A potem do USC pozałatwiać sprawy :happy2: Moja mama zajmie się małym przez tą chwilkę. Ale pewnie aniołek będzie spał.
 
reklama
Poczuła się Stellką wezwana do trzymania kciuków za Pastellkę, Olę i za Futrzaka szpitalujacego się też - więc mama się karnie na forum stawiła.

Wczoraj dzień sądny miałam, rano mała rozbrykana i kwękała, ja musiałam jechać do pracy, bo prezes zażyczył mnie sobie na zebraniu. Cały dzień karmiłam na dodatek butlą, bo "filtrowałam" się z resztek po produktach mlecznych, żeby zobaczyć, czy Stellka będzie się lepiej czuła, ale oznaczało to, że najpierw karmienie, a potem odciąganie. A że u mnie odciągnięcie to jest około 150 ml z obu piersi łącznie, to trwa i trwa i trwa... W pracy zeszło dłużej niż się spodziewałam, cyce mało mi nie wystrzeliły w kosmos, mama, która siedziała z małą musiała jej podać butlę i mało przy tym zawału nie dostała. Od popołudnia do wieczora tańcowanie z kolkami - npo generalnei rzecz biorąc KOSMOS.

Może dzisiaj będzie spokojniejszy dzień?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry