• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

Hej dziewczyny.
Posiedziałam dziś sporo z małym, prawie wcale nie spał, bo tęsknił za mamą. Oboje jesteśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek. Jest grzecznym aniołeczkiem, prawie wcale nie płacze i już doskonale się rozumiemy, więc nawet nie musi :happy2: uwielbia się tulić do cycucha, potrafi tak godzinami, gdyby nie to, że mam mało pokarmu, byłoby idealnie, bo tak to musiałam kupić mleko. Mimo to laktację pobudzamy cały czas, wczoraj w nocy odciągnęłam "już" 80ml pokarmu. Wcześniej było 30, więc posuwamy się do przodu :tak: Już się nie mogę doczekać jutra!
Poczytałam mniej więcej o problemie Bosej. Przykro mi kochana, że blizna źle się goi. :-( Ja na szczęście nie mam takiego problemu :no: i w szpitalu nie spotkałam żadnej dziewczyny, która by narzekała. Pięknie nas pozszywali, ja już zdrowo hasam. Nadal na przeciwbólowych, bo robię dalekie dystanse, ale w domku wszystko ogarniam bez problemu nie biorąc nic. Dziś biegałam z wózkiem po markecie, czasem musiałam kucnąć i odpocząć, ale daję radę i jestem szczęśliwa. Mam nadzieję, że u ciebie też się poprawi.
Chodzę za to spuchnięta, straciłam tylko 5kg. W obwodzie brzucha raptem -6cm.

Poczytam dalej co u was i chwytam za laktator. Buziaki mamuśki, obecne i przyszłe!:happy2:
 
reklama
my tez bedziemy kiedys mamusiami bo predzej czy pozniej musi dzidzius przyjsc na swiat - w koncu cale zycie w ciazy nie mozemy chodzic:baffled::-)... wogole to mam wrazenie ze wiecej tu jest nas rozpakowanych niz nie rozpakowanych:szok::-) a to dopiero pierwsza polowa marca no w sumie dopiero 10ty...szybko jakos to idzie...i w 3/4 wg listy:/
 
ale cisza na forum :)

A mi to sie juz nic nie chce, nie spodziewalam sie,ze bede po terminie.... no chociaz z tego co mam wpisane w karcie (czyli 10.03) to maluch ma jeszcze kilka godzin.... hehe szkoda,ze mnie nadal nic nie bierze wiec nie mam na co liczyc :-D

Swiezo upieczone mamuski maja malo czasu na forum,a reszta wpada i narzeka,ze juz ciezko na koncowce :P razem razniej narzekac przynajmniej :-D
 
ale cisza na forum :)

Swiezo upieczone mamuski maja malo czasu na forum,a reszta wpada i narzeka,ze juz ciezko na koncowce :P razem razniej narzekac przynajmniej :-D

zebys wiedziala:) ale ty rudzik zobaczysz ze urodzisz w terminie z usg tak po kosciach czuje:tak: ehhh nie wiem mi to sie juz tak dluzy ze masakra ... a jak to u was wyglada z ew.wywolywaniem... itp?
 
Koncia będziesz gubić kochana z dnia na dzień :) Ja miałam +23, w dzień powrotu do domu +10, a teraz już +7 a to dopiero 2 tygodnie minęły, a przecież jeszcze nie ćwiczę, pączusia sobie nie odmówię i dodatkowej porcji przy obiadku :D

Pytanko do mam:
Ile można trzymać w lodówce odciągnięte mleczko?? Ile w zamrażalce? W czym mrozicie mleczko??
Do mleka sztucznego dajecie przegotowaną kranówę czy mineralkę??
 
buziaczek nie strasz... nie widzi mi sie czekac do poniedzialku ;-)

a jak to jest tu z wywolywaniem to nawet nie wiem, ostatnio urodzilam rowno w terminie z om.
Siostra mojego meza miala wywolywany tutaj jakos 2 tyg. po terminie (ale nie bylismy wtedy w dobrych kontaktach ;-) wiec szczegolow nie znam )
 
ale sie dziwnie czuje :/- nie wiem czy wam pisalam- ale zamierzam w poniedzialek wyemigrowac do rodzinnego miasta i tam czekac na porod ( mam mame polozna)
teraz pakuje czesc rzeczy- i tak sobie mysle- ze juz nie wroce do tego mieszkania sama- ze wszystko bedzie takie inne. Heh nie wiem nawet czy scielic lozeczko malej-przeciez moge jeszcze i 5 tygodni czekac- wiec by sie tylko kurzylo...Ech moj H. chce mnie wyciagnac na zakupy do tesco- mowi ze sie nam soki koncza i inne takie- i tez sobie mysle- ze te zakupy co zrobie- to juz beda na "pozniej" dla mnie- wiec musze pomyslec na zas- co bede pila po porodzie :) Kurcze- poza tym pakujac rzeczy malej ( a jest tego sporo) czuje sie jakbym ja wy[rowadzala z DOMU nim sie tu jeszcze wprowadzila..heh jak to bedzie:confused:
Oby tylko mala do piatku nastepnego wytrzymala- bo chce zeby tatus byl przy jej narodzinach
 
malina, odciągnięte 3h, w lodówce 12h, w zamrażarce 3mc.
Mroże w plastikowych pojemniczkach, które mam od laktatora, ale jest ich mało. Myślę czy nie nadadzą się pojemniki do moczu z apteki?:-D
No i do mleka w proszku będę dawać przefiltrowaną kranówkę (mam taki dzbanek z filtrem)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
ruda - rozumiem z rodzinami to tylko na zdjeciach dobrze sie wychodzi:):-) a to tez was tak dlugo trzymaja jak nas-ile wlezie... ciekawe bo teraz mam z polozna w poniedzialek spotkanie to moze bedzie cos gadala o jakims wywolaniu lub mi chiciaz zagladnie pod spodnice:-) i zrobi jakies rozeznanie? czy cos tam widac czy bede w ciazy jeszcze pol roku...:dry: w sumie moja mama urodzila mnie 1 dzien po terminie a moja tesciowa swoje dzieci - wszystkie co do dnia wiec moze nasz synek ma tez te geny i sie w sobote urodzi...lub jesli wierzyc OM to jutro??hmmm ot tak sobie dumam...

tulipku dobrze ze do mamy jedziesz przynajmniej pod opieka bedziesz non stop a tatus na pewno zdazy bo masz jeszcze sporo czasu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry