K
koncia
Gość
Hej dziewczyny.
Posiedziałam dziś sporo z małym, prawie wcale nie spał, bo tęsknił za mamą. Oboje jesteśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek. Jest grzecznym aniołeczkiem, prawie wcale nie płacze i już doskonale się rozumiemy, więc nawet nie musi
uwielbia się tulić do cycucha, potrafi tak godzinami, gdyby nie to, że mam mało pokarmu, byłoby idealnie, bo tak to musiałam kupić mleko. Mimo to laktację pobudzamy cały czas, wczoraj w nocy odciągnęłam "już" 80ml pokarmu. Wcześniej było 30, więc posuwamy się do przodu
Już się nie mogę doczekać jutra!
Poczytałam mniej więcej o problemie Bosej. Przykro mi kochana, że blizna źle się goi. :-( Ja na szczęście nie mam takiego problemu
i w szpitalu nie spotkałam żadnej dziewczyny, która by narzekała. Pięknie nas pozszywali, ja już zdrowo hasam. Nadal na przeciwbólowych, bo robię dalekie dystanse, ale w domku wszystko ogarniam bez problemu nie biorąc nic. Dziś biegałam z wózkiem po markecie, czasem musiałam kucnąć i odpocząć, ale daję radę i jestem szczęśliwa. Mam nadzieję, że u ciebie też się poprawi.
Chodzę za to spuchnięta, straciłam tylko 5kg. W obwodzie brzucha raptem -6cm.
Poczytam dalej co u was i chwytam za laktator. Buziaki mamuśki, obecne i przyszłe!
Posiedziałam dziś sporo z małym, prawie wcale nie spał, bo tęsknił za mamą. Oboje jesteśmy w siebie wpatrzeni jak w obrazek. Jest grzecznym aniołeczkiem, prawie wcale nie płacze i już doskonale się rozumiemy, więc nawet nie musi
uwielbia się tulić do cycucha, potrafi tak godzinami, gdyby nie to, że mam mało pokarmu, byłoby idealnie, bo tak to musiałam kupić mleko. Mimo to laktację pobudzamy cały czas, wczoraj w nocy odciągnęłam "już" 80ml pokarmu. Wcześniej było 30, więc posuwamy się do przodu
Już się nie mogę doczekać jutra!Poczytałam mniej więcej o problemie Bosej. Przykro mi kochana, że blizna źle się goi. :-( Ja na szczęście nie mam takiego problemu
i w szpitalu nie spotkałam żadnej dziewczyny, która by narzekała. Pięknie nas pozszywali, ja już zdrowo hasam. Nadal na przeciwbólowych, bo robię dalekie dystanse, ale w domku wszystko ogarniam bez problemu nie biorąc nic. Dziś biegałam z wózkiem po markecie, czasem musiałam kucnąć i odpocząć, ale daję radę i jestem szczęśliwa. Mam nadzieję, że u ciebie też się poprawi.Chodzę za to spuchnięta, straciłam tylko 5kg. W obwodzie brzucha raptem -6cm.
Poczytam dalej co u was i chwytam za laktator. Buziaki mamuśki, obecne i przyszłe!

:-)... wogole to mam wrazenie ze wiecej tu jest nas rozpakowanych niz nie rozpakowanych
:-) a to dopiero pierwsza polowa marca no w sumie dopiero 10ty...szybko jakos to idzie...i w 3/4 wg listy:/

w sumie moja mama urodzila mnie 1 dzien po terminie a moja tesciowa swoje dzieci - wszystkie co do dnia wiec moze nasz synek ma tez te geny i sie w sobote urodzi...lub jesli wierzyc OM to jutro??hmmm ot tak sobie dumam...