reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Witajcie:)
Tulipku mowisz i masz;) chciałas ta date 4.04 pamietasz? powodzenia&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

Kolejna ciezka noc za nami,znowu pobudka o 1 i wojowanie prawie do 4:(masakra ale tatus dzielnie sie spisał mimo ze wstaje przed 6 do pracy to sie nia zajmował,ma wiecej cierpliwosci ode mnie,ja sie poddadje jak ona tak wyje bez powodu,w koncu wzielismy ja do naszego łozka,przytuliłam do gołego cyca i zasneła to potem ja przeniosłam do jej łozeczka i spała az niecałe 2 godziny.Na szczescie od tamtej pory juz jest dobrze,pozwoliła nawet mi sie ubrac i umyc i zjesc sniadanko a teraz pomału sie przebudza na papu;)
Pogoda sie spiep.... ech,niby ciepło bo 10st ale siąpi deszcz .

Miłego dzionka:)
 
Cześć kochane!
przepraszam, że was tak zaniedbałam, ale czasu zero przy trzech facetach w domu. Poza tym em miał 3 tyg urlopu i szkoda mi było tracić jakąkolwiek chwilkę. Dzisiaj wrócił już do pracy, a ja zostałam sama na włościach, ale nie ma tak dobrze, bo musiałam naraz ujarzmić dwójkę moich urwisów, żeby każdy z nich był najedzony ubrany, zadowolony i wyjść z nimi do przedszkola. Uffffff zadanie wykonane, choć zajęło mi to ogrom czasu.
Nasz mały rośnie zdrowo, ale jego pobudki w dzień i w nocy na jedzenie co 2 godziny są tragiczne. W dzień nie zdarzę nic zrobić, a w nocy ledwo się położę, a już muszę lecieć do niego. Dobrze, że em bardzo pomaga, wstaje do małego, karmi go. Po moich przejściach z nawałami, zastojami karmię go z butli. Zachodu więcej, ale przynajmniej nie jest uwiązany do mojego cycka, a że pogoda piękna, to spacerujemy i gdy głodny wyciągam flachę. Z cycem bym się krępowała.

wszystkim rozpakowanym po mnie mamusiom, którym nie gratulowałam, teraz serdecznie gratuluje!!! Niech dzieciaczki się zdrowo chowają!

tulipku
za naszą ostatnią marcóweczkę trzymam mocno kciuki!
 
Ostatnia edycja:
hej Dziewczęta - ja też od dziś sama na włościach - mąż wrócił do pracy i trzeba sobie jakoś radzić ;) na szczęście tylko do 17-tej. U nas z karmieniem popołudniowo-wieczornym bywa najczęściej tak, że po spacerze je ok 14.30 (z godzinkę) potem mękoli ale do zniesienia, następne karmienie jest koło 17-tej, po nim zazwyczaj już ryczy z przerwami na krótkie drzemki, koło 18 się kąpiemy - to lubi, koło 19.30 znów karmienie a po nim to już dokazuje aż do północy z przerwą na jedzenie o 22-ej. Po karmieniu o 00.30 zasypia w swoim łóżeczku i budzi się dopiero koło 6.30. A do południa to już zupełna loteria ;). Ale już się przyzwyczailiśmy :-) Z nowości wyszła nam na twarzyczce mała wysypka - nie wiem po czym (a może to po prostu trądzik niemowlęcy?), w czwartek wybieramy się na kontrolna wizytę do pediatry to oceni. A teraz już zmykam bo mój wrzaskun się właśnie obudził, przebierzemy się, nakarmimy i wio na pole (czy tam na dwór po warszawsku ;-)) Miłego dnia kochane! (Tulip - a rozpakujże się wreszcie no!! ;-))
 
Ostatnia edycja:
Tulip- a wiec czekamy eheeh ale sobie date sama wybrałas ;-)
Scarlet- i ty pomalutku sie zorganizujesz:tak: ja tez tak miałam ze zanim moja 2 wyszykowała i siebie to zdążyłam sie zdrowo spocić aahah
Ewi- widzisz jakie masz kochane dzieciątko tylko sie cieszyc:tak::tak:
Ola- nasz tez dzis budził sie co 2 h na jedzenie ledwo co zasnełam juz musiałam wstac:-D:tak:
katjusza- to ty tez masz niezła przeprawe z córa
moj jak nrzie wiecej czasu spi niz nie spi.............:nerd:

u na pogoda tez w kratke:tak: wczoraj kupiłam sobie kurteczke H&M przeceny sa:-pmialam sobie kupic jeszcze spodnie ale wciaz sie łudze ze w stare wejde:-D:tak: ide pranie wstawic;-)
 
hejka, ja też dzisiaj pierwszy dzień sama bez męża, ale za to z dwójką dzieciaków, bo Karolinka nam się tym razem rozchorowała, dopiero co Dawidek prawie zdrowy to teraz córcia chora, w nocy miała prawie 4o stopni gorączki:baffled: i widziała jakieś chomiki :confused:
Dawidek nadal kaszle, strasznie mi go szkoda, bo męczy się biedulek :-(

Tulip trzymam kciuki ostatnia marcóweczko :-)
Wierka super, że wreszcie w domku :-), gratuluję, bo jeszcze nie miałam okazji :-)

No i tyle zdążyłam napisać, mały już zaczyna się rozkręcać :baffled:, miłego dnia :happy2:
 
Tulipek pewnie już na porodówce i marzec będzie cały rozpakowany! Można imprezę robić;)

Ja wczoraj narzekałam do Konci na nawał to dzisiaj miałam zastój! Mała od 9 do 12 kwękała i szukała cyca a cyc flaczek! Teraz napiłam się inki i czekam na produkcję. Mała śpi więc mam chwilkę na bb i zamówienia z allegro.

Wczoraj byli u nas goście poznać nowego członka rodziny. Mała dostała dużą paczkę Pampersów a mama czekoladki haha, najlepszy prezent dla mamy;) wszyscy nam przynoszą czekoladki a mi język do tyłka ucieka!

Ola a Ty się już dajesz wykorzystywać do robienia włosków? Ja to jeszcze nie doszłam do siebie do końca i na nogach za długo to nie ustoję!
 
hejka!

Dobrze, że chociaż tulip zauważyła mój powrót:-( zerkam na telefon i narazie ciiiisza więc trzymam kciuki nadal:tak:

Pielęgnujecie pępki samą wodą z mydłem? po jakim czasie odpadły? przy Zosi jeszcze zalecali spirytus a teraz ponoć nie można:confused:

W szpitalu dali mi zalecenia zażywania jakiś witamin Omega pregnad, bierzecie to? strasznie drogie:confused:

Do mam karmiących tylko piersią...nie przeszkadza Wam to cycowe uwiązanie? po jakim czasie się przyzwyczaiłyście? mnie to drażni trochę:zawstydzona/y: choć karmię co2-3 h to chyba nieźle, nie?

katjusza te sen od północy do 6.30 to bajka:tak: ale za to marudzi ci wieczorami więc widzę, że nie może być do końca przepięknie;-)
Nasza Helenka jak narazie jest przewidywalna - jak jest cyc o odpowiedniej porze to nie ma marudzenia w ogóle:-)

Piszecie, że zostałyście same po 2 tyg.....a ja już od dziś radzę sobie sama:sorry2: Zosia w przedszkolu ale w domu też przydałaby się dodatkowa para rąk...m weźmie urlop jak już dojdę do siebie i będę na polku siedzieć:baffled:
 
Ewi to było pierwsze wykorzystanie i tylko na meskie strzyzonko czyli ok 15min ;) ja juz po tygodniu dobrze sie czułam,miałam tylko 4 szwy a po ich sciagnieciu juz było super,teraz boli tylko przy dotyku,no i mimo nie wyspania mam siłe ''zyc'' ;)
Madzik ja byłam dłuzej w szpitalu przez co M stracił troche urlopu bo przesunac nie mogł wiec nacieszyłam sie jego pomoca tylko 5 dni a potem zostałam sama.Ja pepek normalnie myłam w czasie kapieli i dokładnie osuszałam,odpadł po 8 dniach,jak sie naderwał to krwawił i wtedy psikałam octeniseptem i oczyszczałam wacikiem\patyczkiem,az 10dni pokrwawiał.Witaminki biore te co w ciazy-falvit mama.Ja karmie butla ale moim odciagnietym to jest jeszcze wieksze uwiazanie,bo karmienie trwa ok 30min a odciaganie drugie tyle;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry