patik80
Fanka BB :)
tulip współczuje tej drogi, moja Zosia dopóki jedziemy to śpi, ale dłuższy postój kończy sie pobudka, marudzeniem a zaraz potem prezeniem sie i rykiem, wiec moge sobie wyobrazic sytuacje w korku
u nas tez wieczory sa marudne, tak jak w dzien pojedzona może leżeć na sofie i z 20 minut sama to wieczorem musze z nia byc cały czas bo jak nie to płacz, a po chwili taki lament ze sie az zanosi... do tej pory nie rozwiazałam jak to poukładac najlepiej z kapiela, karmieniem i układaniem do snu moich dziewczynek, żeby wszystko zsynchronizować i mieć luźniejszy wieczór...jak jest emek to on kapie Hanie, ale jak jestem sama to nie raz nie dwa wieczorem jest ryk, bo nie zdaże wykąpac Hani, a Zosia znów ryczy o jedzenie. A co do sprzatania i gotowania to u mnie jest pełen minimalizm, niestety nie potrafie wszystkiego ogarnać...
u nas tez wieczory sa marudne, tak jak w dzien pojedzona może leżeć na sofie i z 20 minut sama to wieczorem musze z nia byc cały czas bo jak nie to płacz, a po chwili taki lament ze sie az zanosi... do tej pory nie rozwiazałam jak to poukładac najlepiej z kapiela, karmieniem i układaniem do snu moich dziewczynek, żeby wszystko zsynchronizować i mieć luźniejszy wieczór...jak jest emek to on kapie Hanie, ale jak jestem sama to nie raz nie dwa wieczorem jest ryk, bo nie zdaże wykąpac Hani, a Zosia znów ryczy o jedzenie. A co do sprzatania i gotowania to u mnie jest pełen minimalizm, niestety nie potrafie wszystkiego ogarnać...

od tamtej pory rybki siedzą wystraszone przy dnie, bo przez przypadek wpadła mi do akwarium jego bluzka
niech się cieszy, że nie poszły w kibel...
i ostatnio miał raz zimny karczek, a w nocy trzeba go przykrywać po 20 razy, no i stęka wtedy, nie da się kompletnie z nim spać
On w ogóle jakiś naturysta, przy ubieraniu też niezadowolony, a w nocy nawet skarpetki zrzuca
najgorsze, że w śpiworku mi się poci, bo taki gruby, chyba zacznę go tam nago wkładać. Przy rozkopywaniu kołderki obraca się o 180* i puka w szczebelki rączkami...
jednak dzis siedze z mala sama jutro musze po robic przelewy itd. i pojade popoludniu do babci na 2 dni
) no ale walcze bo siedziec w domu to jeszcze gorzej bo czlowiek oszlec moze 


