reklama

Marcóweczki 2011

witam

ja tylko na chwilę bo od rana piore:tak::tak: i sprztam pozniej obiad itp..... jak znajde chwilke to jeszcze wpadne

a tym czasem miłej soboty wszystkim
 
reklama
dzień dobry:-)
widzę że sobota pracowicie się zapowiada;-) ja tez musze z praniem nadgonić, no i co nieco ogarnąć chatke... ale zapału brak :tak: Zosia pospała do 6 potem zrobiła sobie przerwe na jedzenie i gadanie do 7.30, a po tym jak zasnęła tez podrzemałam prawie do 10 bo Hanie przejał emek:-)
ola zdrówka dla Małgosi i udanego wypadu:-)
miłego dnia
 
Cześć Dziewczynki:)

Zrobiłam przegląd naczyń i stwierdziłam że mało co mam i musimy z M kupić conieci żeby było na czym obiad podać na chrzcinach. Szklanki mam tylko 4 haha, śmiałam się że będą takie obiegowe w kółko podawane;) plus jeszcze waza, sztyćce, obrus, serwetki. Masakra! Tylko się za kieszeń trzymać! Szkoda ze rocznica ślubu po chrzcinach bo każdy pyta co chcę dostać więc rozdzieliłabym to co mi potrzebne po rodzince i byłoby z głowy a tak to sama muszę kaskę wyłożyć buuu... A dostanę pewnie jakieś mało potrzebne prezenty jak zawsze. No i trzeba przebrnąć ze sprzątaniem pokoju brata co mnie przeraża. Gnojek oczywiście nic nie pomoże bo w ten weekend ma zjazd a i na pewno w następny coś wymyśli...
 
Ewi kup plastikowe :P
a bratu powiedz (albo nie mów, a zrób), że po uroczystości zostawisz mu ten bałagan po gościach
 
Ewi podobny problem z talerzami mieliśmy dwa lata temu, w ikei kupowaliśmy 3 zestawy naczyń IKEA | Zastawa obiadowa | Talerze | DINERA | Serwis, 18 szt. może nie jest to jakas piekna zastawa i prezentuje sie skromnie ale na tle obrusu, serwetek i innych dekoracji wygląda na stole całkiem przyzwoicie;-) mój tata uwielbia jesc rosół z tego głebokiego talerza, bo jest taki duży:) waze zawsze pożyczałam na większe uroczystości od teściowej az w koncu mi ja dała:-D, dodatkowy komplet sztućców też zawsze pozyczam od rodziców... wiadomo ze to wszystko kosztuje, wiec moze tez pozycz;-)

a my z dziewczynkami wróciłysmy ze spaceru, jakas padnieta jestem, zaraz po karmieniu strzele sobie kawe moze sie orzeźwie troche...
 
Zakupy do bani:( nic sobie nie kupiłam:( tylko kupe kasy na zarcie poszło,nie wiem własciwie za co tyle zapłaciłam,masakra jakie wszystko drogie:( a małej kupiłam pol spiochy za 9zł w pepco;)
Patik ja tez mam te naczynia ale brazowe;)jasne planuje kiedys dokupic i zrobic komplet dwukolorowy na 12osob:)
 
ola jaka szkoda:-( no cóż nieraz człowiek sie nastawi na zakupy i jak na złość niczego fajnego nie znajdzie i z planów później nici... my dokupilsmy do zastawy filizanki z podstawkami, i dwa talerze prostokatne, moze kiedys jeszcze miseczki zakupie:tak:

Hania zaczęła mi narzekac ze ja boli brzuch:-( mam nadzieje ze nic sie nie rozwinie z tego...
 
Haha też mamy ten zestaw brązowy ;) dokupiłam też małe miseczki, 2 prostokąty i 3 wielkie talerze ;) Są super i nic się z nimi nie dzieje, tylko jedna miska mi pękła chyba od gorąca w zmywarce :/ no i eMek sierota ze 2 małe talerze potłukł ;p

Kupiłam dzisiaj kwiaty do skrzynek na balkon, ziemię i chyba dopiero w poniedziałek je wsadzę, mam tylko nadzieję, że nie zdechną do tego czasu ;p bo jutro jedziemy na urodziny siostry eMka.. no i wyciągnęłam moich facetów na małą wycieczkę nad jezioro i do lasu :D Od razu mi lepiej :D Widziałam masę drewnianych domków rekreacyjnych mmmmmmm moje marzenie i mojej mamy też, może zaczniemy szukać małej działeczki.. będę ją podkręcać ;)
A teraz chwila spokoju, chłopaki spacerują, bo Jasiek nie mógł spać w domu, chyba się przyzwyczaił do wieczornego spacerku..

Udanego weekendowania :D
 
reklama
Alez mialam dzien! :wściekła/y:
Najpierw mala ki marudzila na spacerze, ja nie wiem co jej jest ale ma uczulenie na gondole, wozek, ludzi chodniki, albo miewiem na co jeszcze. Probowalam waszych sposobow niewyjmowańia jej jak ryczy, ale gdzie tam, konczy sie nerwami i zanoszemiem sie!postanowilam wiec zabrac ja do kolezanki ,ktora mieszka pod warszawa, myslalam ze posiedzimy w ogrodku i bedzie fajnie, wiec zapakowalam mala w fotelik i ruszylysmy w droge. Wszystko bylo by ok, gdyby jie masakryczny korek pod wawa w ktorym utknelam na godzine bez mozliwosci zawrocenia!! Mala mi ryczala, staralam sie ja uspokoic,ahh co ipja przezylam ( ona zreszta tez)
Jedyny pozytyw dnia to taki, ze przekonala sie do smoczka nuka! Troszeczke wiec pospala u kolezanki. Po powrocie do domu nawet nieplakala jak ja z kapieli w recznik wsadzilam. Dopiero potem standardowe kolko marudzenia. Najgorzej ze ona wymusza na mnie lazenie z. Ia po pokoju i lulańie. Jak sie nie rusqzam to najpierw jest placz, potek krzyk...nie wiem co z nia robic :(
Ewi sluchaj konci- i zostaw mlodemy budrel oo chrzcinach. Poza tym nierozumiem do konca twoich rodzicow, gdyby to chodzilo o moje rodzenstwo to by takiego brata moi rodzice ustawili, ( albo robi co oni kaza, albo wara z ich mieszkanka )
Dziewczyny jak wy to robicie ze sprzatacie gotujecie itp..ja nic zaplanowac nie moge. Czasme jak mala spi ogarniam chalupke, ale nigdy nie wiem kiedy sie obudzi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry