reklama

Marcóweczki 2011

tulipek ja mam x-landera xa i jestem zadowolona 4 pompowane koła dobrze sie sklada i taki srednio ciezki jak dla mnie :tak: i z tego co sie orientuje to katjusza tez ma tylko chyba xq wersje
 
Ostatnia edycja:
reklama
Poprasowane i zimne nóżki zdążyłam zrobic:tak: młody teraz zjadła i gada do wózka:eek: tak sie buja na tym leżaku ze czasami sie boje żeby gleby nie zaliczył:-D:-D

od wczoraj wieczora tak sie rozkrecił w gadaniu ze ja aż fruwałam pod sufit z radość ahhah bo dotychczas coś tam pogadał chwilę i juz a teraz to konwersacje na całego:-D

tulip- ja nie mam pojęcia wystarczyły im 3h i pokój przewrócony do góry nogami ahh a moje dziecko potem do mnie mamusiu to było nie chcąco;-)))

Patki- to dobrze ze juz jej nie boli;-))

Bosa- jak Stella????????? poddaje sie nowym zasadom wychowania bez problemu???


już biadoli lece
 
Ostatnia edycja:
Niechcaco hihih , mala ancymonka

Edit 1 Postawilam Dziecie na bakonie w gondolce i do teraz spi!! Chyba to serio ten wozek jej nei sluszy ( w sensie jazdy nim)

Edit 2 ale rewelacja polezec przed tv :D co za reeeeeelaaax
 
Ostatnia edycja:
Pinka może jakieś porady mi prześlesz jak być tak zorganizowaną będąc matka dwójki dzieci, co ?
tulipku kochana jakbym była w okolicach warszawy to mozesz być pewna że wprosiłabym się na kawusię;-) EWI - to powiat wieluński, a ja mieszkam w sasiadującym z nim powiecie wieruszowskim...i tak mi się skojarzyło:-)
 
tulip- ona zawsze wie co ma powiedziec zebym nie była zła ahhh
patik-hmm wiesz co chyba nie ma zadnej rady moja córcia jest starsza od twojej i juz nie potrzebuje tyle uwagi bo wszystko robi sama,a synek jest z regóły bardzo grzeczny:tak: a ja zawsze byłam pedantem który musiał mieć wszystko zrobione:-D

ale bym sobie w-z zjadła........................az mi slina pociekła;-)
 
My już po powrocie z weekendu u moich rodziców i kolejny raz przekonałam się, że to niekoniecznie dla nas :eek:. Wszyscy myślą, że jak pojedziemy do mojej mamy to mamy luz-blues i odpoczynek. A moja mama owszem, zajmie się chętnie małą, ale wtedy, kiedy ta jest spokojniutka, uśmiechnięta, a najchętniej kiedy śpi. Do pasji doprowadziła mnie 2 razy w sobotę. Pierwszy raz jakoś zaraz po przyjeździe - przedzieraliśmy się przez $%@#&% warszawsko-konstancińskie korki, ja bez śniadania, więc zajechałam głodna jak wilk i aż zła, M. też głodny, a mała rozbudzona, nieco wkurzona, ale głodna być nie powinna, bo do karmienia miała jeszcze ponad godzinę. M. poprosił moją mamę, żeby zajęła się chwilę małą, to może coś zjemy. No i oczywiście, zajmie się wnusią, bo stęskniona. Tak się zajmowała, że zdążyłam zrobić jedzenie, usiąść, ale widelca jeszcze nie zdążyłam wbić i już mi krążyła nad głową jojcząc, jakie to biedne dzieciątko głodne, oj jakie głodniutkie na pewno, bo marudzi. No zgadnijcie, czy dałam radę zjeść. Nakarmiłam za wcześnie, bo już miałam dość gadania, ale M. się wkurzył i ochrzanił moją mamę, że jak tak ma pomagać, to niech sobie lepiej daruje i że jak ona może mnie namawiać na przyjazd do niej na tydzień czy dłużej, skoro nawet mi pomóc nie potrafi. No pojechał jej po kapciach normalnie!
Drugi raz: wszyscy zjedli obiad, tylko nie ja, bo mała miała akurat marudę i trzeba było nosić i gugać. No ale w końcu uspokoiłam, Stellka nabrała humorku, więc położyłam zadowoloną małą na leżaku koło mamy w ogrodzie i poszłam jeść. Chłopów nie było, bo pojechali coś zrobić z samochodem, więc w domu byłam sama. Zdążyłam nałożyć na talerz, zacząć jeść, już słyszę nawoływanie z ogrodu. Lecę wystraszona. I co? Może bym poszła po aparat i im zrobiła zdjęcie, bo na pewno pięknie razem wyglądają! No zobacz, jaka zadowolona z babcią, a u ciebie to płakała. No żesz @#%@!@!!!
Z plusów: chyba znalazłam niańkę i to za w miarę przyzwoite pieniądze. Znaczy się i tak sporo niestety, ale jak na Warszawę to cena niezła. Na początku czerwca muszę na tydzień wrócić do pracy, to może być akurat fajny moment na okres próbny.

Bosa- jak Stella????????? poddaje sie nowym zasadom wychowania bez problemu???
Pinka, na razie tylko staram się wdrożyć zrutynizowanie dnia. Co do reszty - miałam podoczytywać książkę w weekend, bo liczyłam, że mnie mama trochę odciąży, ale jak pisałam wyżej - sama się domyśl, czy miałam czas :crazy:.

ale bym sobie w-z zjadła........................az mi slina pociekła;-)
Podłamię Cię - mój M. właśnie w-z skompromitował :-)

Muszę dziecko grubiej ubierać na noc, bo tak długo macha nóżkami aż nie zrzuci kołderki :baffled: i ostatnio miał raz zimny karczek, a w nocy trzeba go przykrywać po 20 razy, no i stęka wtedy, nie da się kompletnie z nim spać :-p On w ogóle jakiś naturysta, przy ubieraniu też niezadowolony, a w nocy nawet skarpetki zrzuca :no: najgorsze, że w śpiworku mi się poci, bo taki gruby, chyba zacznę go tam nago wkładać. Przy rozkopywaniu kołderki obraca się o 180* i puka w szczebelki rączkami...
koncia, moje bejbe tylko i wyłącznie w śpiworku śpi, bo kocyk skopywała, a potrafiła też obrócić się o 90 stopni i wylądować twarzą pod kocem. Odkąd jest śpiworek nie ma problemu skopywania i zagrożenia podduszeniem. Teraz na lato kupiłam jej po prostu cieniutkie letnie śpiworki. Ja akurat mam "gro-bagi":
https://www.babyboom.pl/forum/newreply.php?do=newreply&p=7069441
angielskiej formy gro, które kupiłam w TK Maxxie, więc nie wiem, czy tak normalnie w Polsce są dostępne, chyba nie.
Ale na allegro są typowo letnie śpiworki:
Wiosenny cienki ŚPIWOREK r.68 Ewa Klucze niebies. (1591238056) - Aukcje internetowe Allegro
Gaja&ko letni śpiworek do spania 62 (1609733651) - Aukcje internetowe Allegro
 
Witam Was:-)

Z pamiętnika matki karmiącej...wbiłam się dziś w zapinaną bluzeczkę sprzed ciąży. Wysiadam pod kościołem, przeglądam się w szybie a tam trach! guziki na biuście strzeliły i cyce na wierzchu :-D jakoś zamotałam niteczki i poszłam na mszę;-) elegantka w szpilkach, spódniczce i rozbebeszonej bluzce:happy::happy::happy:
 
Witam Was:-)

Z pamiętnika matki karmiącej...wbiłam się dziś w zapinaną bluzeczkę sprzed ciąży. Wysiadam pod kościołem, przeglądam się w szybie a tam trach! guziki na biuście strzeliły i cyce na wierzchu :-D jakoś zamotałam niteczki i poszłam na mszę;-) elegantka w szpilkach, spódniczce i rozbebeszonej bluzce:happy::happy::happy:
:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D padłam hehe co za zdarzenie
 
reklama
madzikm ładna historia:-D wszystkiego najlepszego dla Twojej Zosi:-)
wszystkiego najlepszego również dla Zosi Pastelki i Kasi bo dziś przecież imieninki Zofii:-)
mam nadzieję że o nikim nie zapomniałam;-)

Bosa szkoda że Twoja mama ma takie podejście...może to kwestia tego że nie ma pomysłu jak uspokoić malą i z powodu obawy że jej się nie uda i Wy to jeszcze możecie widzieć to lepiej jej stwierdzić że dziecko głodne bo wie że będziesz Stelke musiała przejąć
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry