Ewe no jakoś tak, zaglądałam tu czasem - choć rzadziej niż bym chciała :-(, ale jak chciałam coś napisać to mój synuś postanawiał znaleźć inne zajęcie mamusi .... ;-)
Maciuś coraz lepiej, po szpitalu było szaleństwo, jakiś taki marudny był i strachliwy, rzucał się przez sen jakby mu się koszmary śniły, teraz już ok, choć ostatni skok rozwojowy odbił się na spokoju w domu ... :-), ale daliśmy radę.
Dziś perła ma gorszy dzień :-( w sumie jak bym policzyła to spał może 2 godziny od 9 rano do teraz ... czasem mu się zdarza taki dzień niestety, że nie da się go do spania zmobilizować w żaden sposób, ale nie narzekam, bo noce praktycznie od 2 tygodnia przesypia prawie w całości. Zaraz będzie kąpiel jedzonko i dziecka nie ma do 5/6 rano :-)