reklama

Marcóweczki 2011

Ewe kurcze to mój Maciek jak np. ładna pogoda, to śpi prawie cały dzień w wózku w ogrodzie, budzi się wtedy tylko na jedzonko... , a dziś taka lipa... :confused2: , ale ze zmęczenia to zasnął w pół minuty po kąpieli i jedzeniu ...

Malinko ja po pierwszym szczepieniu w ten wtorek powiedziałam eMkowi, że następnym razem on idzie z maluszkiem - ja nie dam rady :no:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ewe kurcze to mój Maciek jak np. ładna pogoda, to śpi prawie cały dzień w wózku w ogrodzie, budzi się wtedy tylko na jedzonko... , a dziś taka lipa... :confused2: , ale ze zmęczenia to zasnął w pół minuty po kąpieli i jedzeniu ...

Malinko ja po pierwszym szczepieniu w ten wtorek powiedziałam eMkowi, że następnym razem on idzie z maluszkiem - ja nie dam rady :no:


to masz fajnie u nas niestety nie jest tak kolorowo roznie spi i nie przepada za spacerami :no:
 
No to u nas na szczęście, jak już nic nie pomaga, to spacer zawsze Maciusia usypia, tyle, że pogoda dziś taka, że na spacer szans nie było ..... no i w sumie może mały dlatego taki marudny ... bo tak, to codziennie przynajmniej dwie godzinki zaliczamy rano, a czasem jeszcze po południu z tatusiem :-D
 
ja na szczepieniu z mala bylam sama i teraz tez raczej pojde sama bo eMek niestety zle znosi widok igly i moze nawet zemdlec wiec lepeij nie ryzykowac
to serio zazdroszcze :tak:
 
O rany wysiadam,nadgarstki ledwo czuje. Mala po kapieli (18) walczyla ze ,na i z malymi przerwami byl ryk o noszenie na rekach...musze cos z ty. Zrobic bo wymiekne. Kapac nie da sie pozniej bo marudzi ze zmeczemia. Z drugiej strony ta kapiel wogole jej nie usypia :no: wczoraj tez padla o 21.30 moze ona czeka na ta godzine?ie mam nawet checi na prysznic, padlabym na pysk do wyra, ale czekam az Laury tatus wroci z berlina, nie bylo go caaaly weekend :(

Malinko dacie rade z Jasiem. Ja lekarza juz 2 razy zaliczylam sama, i jutro tez mnie czeka wizyta u ortopedy, trzymam kciuczki za was
 
My też sami zaliczyliśmy już lekarza jak było usg bioderek, no i 2 pobyty w szpitalu, ale wtedy tata był chociaż w dzień z nami, masakra, chciałabym najlepiej wymazać ten koszmar z pamięci!! No a szczepienie to już nasze drugie ;) Jak ten czas pędzi..

Tulipku nie wiem czy to Ci pomoże, ale powiem Ci jak ja uporałam się z marudzeniem Jasia, miał taki tydzień, może to był ten "skok rozwojowy", ale ledwie mógł doczekać do 19ej do kąpieli, a po niej nie mógł sam zasnąć i wtedy pomógł pomysł babci - spacer po 18ej :) Tak z godzinkę na świeżym powietrzu, małe kimanko, potem wymęczenie na brzuszku i po tym Jasiek już chyba marzył o tym, by wreszcie zasnąć "u siebie" ;) No ale jak mas ztakie wózkowe przeboje, to nie wiem czy spacer wieczorową porą to dobry pomysł.. Z drugiej strony nie zaszkodzi spróbować ;)

Mamii nieeeeeee nie ma takich dzieci, co tyle śpią ;p Zazdroszczę :/

Edit: Finito!! Zmykam do wyrka, bo pierwsza pobudka pewnie przed 2, a potem to jedynie mesje Jan raczy wiedzieć, jak będzie do rana ;) i o której to rano nastąpi ;) Spokojnych snów Mamusie!!
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry!
az nie wierze ze nikogo tu jeszcze nie ma...wczoraj wieczorem tak mnie dziewczyny umęczyły,( ryk na zmianę) że jak w końcu o 23 zasnęła Zosia to padłam na sofie jak zabita i emek musialam mnie zmuszac zebym wstała i szła sie myc:tak:

życze miłego dnia pogoda dzisiaj lepsza niz wczoraj na szczescie:-)
zmykam robić śniadanie bo jajka sie już ugotowały:-p na razie
 
heloł;)
Dzis dwie pobudki-3 i 6 a potem mała dalej poszła spac i dopiero teraz sie obudziła wiec uciekam wpadne poznoej bo słysze juz wrzask;)
miłego dnia:)
ps
Malinka ten drugi i trzeci fajne:)
 
reklama
Co za koszmarna noc!!! Nigdy więcej wyjazdów do rodziców z dzieckiem, bo nie możemy dać potem rady.Dziadkowie zadowoleni, bo mają przez chwilę zabaweczkę, którą się nawet zająć przez chwilę nie potrafią, a my się potem mordujemy.
I tak, jak ostatnio rytuał o określonej godzinie: kąpiel-jedzenie-wyciszenie-spanie działał pięknie, mała usypiała w 15 minut od butli, dokarmialiśmy ją o 23.30, sama budziła się na jedzenie o 3.15, a około 6.00 lądowała u nas w łóżku i dosypiała do 8.00, tak dzisiaj w nocy - KOSZMAR!!! Półtorej godziny usypiania z kwękaniem, wyciem, marudzeniem i już-już zasypiała i odłożona budziła się od razu. W nocy pobudki bez powodu średnio co godzina i kłopot z uśpieniem. Jestem wykończona!!!!!!!!!!!

Malinka
, mi osobiście podoba się wyłącznie ostatni komplet - z kaszkietem. Najbardziej subtelny i elegancki, jasna spokojna kolorystyka powinna pasować na chrzest. Dwa pierwsze pasują mi bardziej do cioci na imieniny, a nie na tak wyjątkową okazję.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry