reklama

Marcóweczki 2011

Vetuś a po czym poznajesz, że cycusie nie wystarczają??

Mamii dzięki za tę stronkę, fajne ubranka :D Jak tu się zdecydować!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam z bólem gardła:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Malina- jak dla mnie 2 i 3 ale w tym drugim odczepiła bym te kokardkę i załatwiła krawacik albo nie dawała nic.....
Scarlet- sliczny ten kąplecik:tak::tak:
Ewe- tulip- widzę ze wasz dzieciaczki też spią ładnie w nocy:tak: mój nadal po 3h sie budzi;-))
Vetka- jak mały ma te gile kaszel i ropiejące oczka to powinnam go zaszczepic czy lepiej nie???? bo opinie są różne a ja juz mam mętlik,jutro na 11:20 mam szczepienie:eek: a przedtem lekarza ciekawe co mi powie....

widzę ze wasze dzieciaki spią coraz dlużej mój nadal nie,z resztą jak ja spać od 5 tego miesiąca ciąży nie mogłam to o czym tu mówic.........:cool:


tak mówicie o tych chustach ze postanowiłam sobie też zamówic:tak: mam nadzieje ze małemu sie spodoba bo lubi leżeć mi na klacie:tak::tak:
 
Maliko-bo Nadusia wołała jeść co 40-50 min, wybudzała się ostatnio w nocy częściej niż co 2h, a wcześniej spała cięgiem nawt 5h, no i od pewnego czasu juz nic nie udawało mi sie ściągnąć laktatorem bo puchy były w cycach.
Pinkuś- jeśli jest aktywna infekcja to sie odstępuje od szczepienia bo organizm musiałby rozdwoic swe siły na budowanie odpornosci poszczepiennej i walke z infekcja i wtedy mniejsza odporność jest poszczepienne, a jest tez zjawisko "siodła immunologicznego" po szczepieni czyli fizjologicznego obniżenia odporności i niestety wtedy infekcja mogłaby przejść w cos poważniejszego
 
U nas marudy ciąg dalszy. Zwariuję. Odłożyłam na chwilkę do leżaczka, żeby nie zbzikować, ale kwęka jak szalona i jeszcze minuta i będzie pełny ryk :no:
Bosa zazdroszczę, że możesz powiedzieć - STOP na kontakty z dziadkami, ja już dawno bym to zrobiła tyle, że z jednymi mieszkamy na razie a drudzy mieszkają 15min na nogach od nas grrrrrrrrrr:angry:

mamii, ja absolutnie nie chcę mówić STOP na kontakty z dziadkami, tylko po prostu nie zamierzam do nich jeździć na dłużej niż parę godzin, a najlepiej nie będę jeździć w ogóle. Za to oni do wnusi - proszę bardzo, mogą nawet kilka razy w tygodniu, jeśli ochotę mają. Ale wyjazdy poza miejsce zamieszkania, z daleka od swojego łóżeczka, pokoiku, stałej rutyny za bardzo szkodzą małej. Cały pieczołowicie budowany plan dnia i nocy bierze w łeb. I ona się męczy i my. Bez sensu.
 
Powiedzcie mi co myślicie na temat wyjazdu z małym dzieckiem na wesele, 400km od nas? Męża zaprosił kuzynna 4 czerwca i jego rodzony brat na 18 czerwca. Do brata trzeba jechać to oczywiste ale tego kuzyna możnaby było sobie darować ale zjeżdza sie cała rodzina i bedzie wesele z pompą bo to brat tego co był kiedys w Big Brother więc kasę mają i zapowiada się niezła biba i mąż chodzi smutny bo chciałby jechać a ja jestem przeciwna takim wyjazdom co dwa tygodnie. I już sama nie wiem co robić bo i tak wiem że dla mnie to bedzie żadna przyjemność bo bedę musiała siedzieć z dzieckiem w pokoju. Tyle tylko że pojadę i mąż będzie zadowolony. Sam nie chce jechać. A mi się wydaje że Hania jest jeszcze za małana takie częste eskapady.
 
Ewi taki wyjazd z maluszkiem jest bez sensu, sama się zastanawiałam nad wrześniowym ślubem eMka kolegi gdzieś na Mazurach, ale tak jak piszesz - ktos musi siedzieć z dzieckiem w pokoju, no chyba, że w grę wchodzi np. babcia, która się zajmie maluchem, a Wy potańcujecie ;) U nas ta opcja odpada i odpada wyjazd..

Dzięki Vetuś tak właśnie myślałam, że to napiszesz.. sama się zastanawiam ile Jasiek wyciąga z cycków, bo wieczorem po kąpieli jak dajemy z butli, to wciąga już 150ml ;p No ale póki nie krzyczy o więcej i śpi po cycusiu 2-3h to chyba jest ok.
 
Ewi-jesli mężowi bardzo zalezy to chyba najlepiej by pojechał na to wesele sam, albo by ktoś sie został z małą w domu a wy byscie tylko we dwoje pojechali. 400 km to dużo i faktycznie ty z tej imprezy nic miec nie bedziesz a jeśli bedzie goraco, to mała sie spoci, łatwo wtedy o pzrewianie, dużo ludzi to duzo zarazków a kazdy bedzie chciał mała zobaczyc, dotknac i może sie okazać ze za 2 tyg do brata to nie pojedziecie, bo mała bedzie chora. Porozmawiaj z mężem spokojnie, wypisz sobie argumenty na kartce.
Malinko-puki je co 2-3h jest ok, moja szukała cyca nawet co 30-40 min
 
Dokładnie jak Vetka pisze! O tych zarazkach i dotykaniu to ja się wczoraj przekonałam, wszyscy łapali Jasia za rączki "jaki śliczny", a on potem by je wsadził do buzi, więc szybko jak go karmiłam to mu ukradkiem przetarłam husteczką nawilżoną łapki i już się nie stresowałam.. a druga sprawa to małe dzieci, które biorą zabawki Jasia i też do buzi, na to już nie ma mocnych, chyba tylko nie brać zabawek, no ale wtedy się zanudzi jak mops ;p

Właśnie objechałam pana pocztowego, bo się skubańce zorientowali, że siedzę w domu i ciągle do nas dzwonią domofonem, a on ma taki przeraźliwy dźwięk, że Jasiek od razu się wybudza.. Zaproponowałam panu, żeby sobie inny numerek wybrał, bo mi dziecko budzi za każdym razem, chyba nie byłam niemiła ;)

Ile jest gadżetów na chrzciny szok!! Np. taka dekoracja na tort DEKORACJA NA TORT - BOBASEK - CHRZEST (1611469689) - Aukcje internetowe Allegro albo aniołki w ramach podziękowania Podziękowania -6 aniołki ślub chrzest komunia 3 (1600290710) - Aukcje internetowe Allegro
 
reklama
hejka, ja też dzisiaj mówię dzień dobry i uciekam, bo mały jest mega marudny, mam dość, nie chce spać a ryczy, bo zmęczony :eek: w akcie desperacji położyłam go na jego ukochaną huśtaweczkę, która też mu dzisiaj nie pasuje :crazy: chyba zostaje mi tylko ponosić marudę :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry