reklama

Marcóweczki 2011

Tulip podróż można zawsze podzielić i przenocować w Siedlcach hi hi ciotka jak jej powiedziałam o planowanym grilu to sama jest chętna się spotkać z Wami;) później ją najwyżej wyślemy do domu haha niech się małymi opiekuje!

Malinka mamy zamiar zrobić sobie małe wakacje ale jak pojedziemy w tym późniejszym terminie do brata męża. A pensjonat wygląda tak: Dolina Wierzby i jest fajnie bo byłam już kiedyś na sylwesta.

Patik u mnie jest zwyczaj że tort na chrzciny robi chrzestna wiec mam problem z głowy bo co zrobi to bedzie;) i nie jestes wyrodna matką i żoną bo każda z nas potrzebuje chwili dla siebie. Wytłumacz to mężowi i dogadajcie się że raz na jakiś czas chciałabyś wyjść gdzieś sama itd. Ja tak zrobiła i mąż to zrozumiał i zajmuje się Hanią.

Ps. Nie dostałam jeszcze nawet złotówki na macierzyńskim bo moja szefowa opóźniła składanie papierów a Hania ma już wprawie 2miesiace:(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Eh Bosa widzisz my nawet swojego planu wychowawczo-jedzeniowo-spaniowego w życie nie możemy w 100% wprowadzić przez to wspólne mieszkanie i bliską loklizację, bo każdy musi swoje 3grosze wtrącić i szantażem emocjonalnym próbujebe wymuszac swoje racje wrrrr :angry:
Po prostu myślę, że jak się przeprowadzimy to będzie to wszystko zdrowsze i właśnie oni będą do nas przyjeżdżac i mam nadzieję, że to trochę ostudzi zapędy
Malinka boskie te aniołki chyba kupię bo my chcemy zdjęcia wszystkim wywołac do ramek to może i takiego aniołka dołożymy...
no i reszty nie doczytam bo się mały obudził po spacerze :eek:
 
Ewi - a ja bym pojechała chociaż na jedno z tych weselich... może nie wybawić się na maksa ale by wyrwać się z domu:-) Nie wiem jak to jest z tymi zarazkami (bo ja byłam już z małym na zakupach w większym sklepie a tam też są zarazki) ale obiadek spokojnie bym zjadła wspólnie ze wszystkimi ap otem z eMkiem się wymieniała przy opiece. Oczywiście wszystko pod warunkiem że będziecie mieli tam swój pokój. I tak jak jedna z dziewczyn pisała...nastawić się bardziej na spacerowanie niż zabawę:-) A ludziom po prostu nie pozwalać zbliżać się do wózka i tyle...powinni zrozumieć:-) ale to moje zdanie... ja po prostu każdą okazję do wyrwania się z domu rozpatrywałabym bardziej ZA niż PRZECIW :-D
 
Futrzak to ja zapraszam do siebie na zwiedzanie lubelszczyzny;) będzie okazja na wyrwanie się z domu;) na to drugie wesele jedziemy bo to męża brata więc musssss tylko debata trwa na temat pierwszego u kuzyna.

Kuźwa i mąż ma być świadkiem na ślubie u brata!!! Jakby jakiegoś kawalera nie było. I ja będę z małym dzieckiem sie sama szamotać bo on bedzie swiadkował, brał udział w oczepinach, pomagał itd. W kościele sama, do kościoła i na salę sama w obcym mieście bo on ma jechać z młodymi. No wkurzyłam się bo myślałam że odmówił a on mi teraz mówi że nie i że musi sobie buty i koszulę kupić bo jak bedzie świadkiem to chce mieć nowe... Jak sie wkurzę to na oba sam pojedzie...
 
śmiej się śmiej:-) my praktycznie w każdy weekend planujemy jakieś wypady i spotkania żebym nie siedziała cały czas w naszych czterech ścianach i nie chodziła ciągle po tych samych chodnikach:-D hehe:-D teraz jak już jest ciepło to możemy jeździć na działeczkę nad jeziorkiem! Bosko! :-D
 
Ewi bardzo fajne miejsce na romantyczne wakacje ;) choć mogłoby być bardziej przyjazne dzieciom, ale to już zupełnie inna bajka i inny profil biznesu :)

Mieliśmy jechać do siostry eMka na obiad, bo została masa jedzonka z urodzin ;) no więc dzwonię przed 14 do niego - tak tak będę za godzinę, no to ja nakarmiłam Jasia, ubrałam jego i siebie, spakowałam i już po 15ej, więc dzwonię where are you, a on na to, że jeszcze w jedno miejsce go poprosili i się zgodził pojechać, w domu będzie za jakieś pół godziny, a ja dopiero co uspałam Jasia i mam w d.. może sobie teraz jechać sam, a mi przywieźć kotleta i ciasto o!
Zawsze się musi na wszystko godzić, zawsze myśli o wszystkich innych tylko nie o nas - ale się fqrzyłam!!
 
malinka - pocieszam :*

a mój w tym tygodniu robi nadgodziny więc będzie przyjeżdżał z pracy dopiero na kąpanie... heh...

dziewczyny powiedzcie...:-D ile miejsca w szafie zajmują wasze rzeczy?:-D bo ja kurcze nie mam za dużo rzeczy a się nie mieszczę w szafie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! grrrrrrrrrrrrrrrrr ostatnio jak kupiłam spódnicę i sukienkę to w siatce ze sklepu jeszcze są bo nie mam gdzie ich schować :-(
 
futrzak no my z mężem mamy szafy na jednej całej ścianie i miejsca braknie im wieksza szafa tym więcej ubrań:-D


a ja sie narobiłam jak wół ufffff
 
reklama
co za pogoda w kratke:(w ostatniej chwili zdarzyłam wrocic ze spaceru z mała i z psem izaraz zaczoł padac grad.
Małgoska mi ładnie pospała w dzien wiec zdarzyłam zrobic i zjesc obiad,dzis były pulpety w sokie koperkowym,ziemniaczki i sałata w sosie winegret;)mniam,mniam;)nawet odkurzyłam mieszkanie i juz trzecia pralka sie pierze;)tylko nie ma gdzie suszyc przez ta pogode:(
no i mała mnie woła juz bo bujaczek sie znudził;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry