reklama

Marcóweczki 2011

malinkaa dlaczego niemiła? jak ciągle Ci wydzwaniają a nie muszą...dobrze zrobiłaś:tak: gadżety wczoraj też oglądałam, właśnie szukalam czegoś na torcik, i może zaproszenia jakieś zrobię coś prostego bo zdolności plastycznych nie mam
Ewi ja byłam z Hanią na weselu jak miała 3,5 miesiąca, tyle że nie tak daleko a i jazdę podzieliśmy, bo najpierw jechaliśmy w piatek do rodziców 130 km w sobotę rano na ślub jakieś 50km i potem po kościele na przyjęcie weselne do ustronia kolejne 50km... a i tak było to męczące, chociaż nie mogę powiedzieć bo Hania była bardzo grzeczna. Dla mnie oczywiście to była bardziej wycieczka niż wesele, bo wiecej czasu spędzilismy na zewnątrz pensjonatu na spacerkach, na karmienie szłam do pokoju. Na drugi dzień też dużo spacerowaliśmy. Tylko trochę potańczyłam bez szaleństw, z posiłkami się wymienialiśmy, ja mam dwóch braci i siostre do tego byli moi rodzice więc zawsze ktoś woził Hanie, a w tym czasie mogłam spokojnie posiedzieć i zjeść co nieco. Wytrwaliśmy do samego końca, bo Hania ładnie spała w gondolce do 3, a obok sali tanecznej był duży korytarz z kanapami więc zawsze ktoś ja przypilnował. Fajnie było i nie żałuje, ale to jednak połowa drogi mniej. Myślę że jechać taki kawał drogi na dwa dni to się nie opłaca, chyba że macie możliwość spędzenia tam kilku dni...
Agnes u nas czasami działa na takie marudzenie ze zmęczenia delikatne gładzenie ruchami okrężnymi po brzuszku, rzadko noszę Zosię zresztą u nas to i tak pomaga na chwilke

jestem dzisiaj jakaś podminowana...emek w domu ale dziala na podwórku, wiec na moje obiecane wyczekane jakiekolwiek wychodne mogę znów zapomnieć:-(
 
reklama
Vetka - nie wiem czy dobrze zrozumiałam określenie infekcja aktywna bo szukałam w necie ale same bzdety mi wychodzą to znaczy ze jak są jakie kolwiek objawy tak???? typu katar kaszel i ta ropka u niego???? bo moze byc np nifekcja chyba uspiona czy ja to sie nazywa której objawów nie widac tak??? nie wiem czy dobrze rozumiem
malina- fak dodatków mnóstwo aż na końcu człowiek nie wiem co wybać ehheeh



ja własnie powywalałam z szafy ciuchy których nie nosze i zapakowałam w worki dla lumpeksów i jutro wystawie niech zabiorą........


pogoda taka do D ze zasypiam na stojąco
 
Hahahahahaha Pinka a potem ja kupię Twojego ciucha w naszym lumpku ;p

Patik a znalazłaś cos fajnego na tort?? Ja chyba zamówię tort i dam swoje ozdoby, żeby było jak mi się podoba :)
A eMkowi idź postękaj, że się dusisz w 4 ścianach, trochę mu pozrzędzisz to sam Cię z domu wykopie ;)

Jasiek chyba odsypia wczorajsze atrakcje, bo od 11ej nie mam dziecka :D I zamiast coś porobić w domu, to się odmóżdżam ;p Ale chyba potrzebne mi to było ;) On nie śpi dłużej niż godzinka.. A gupsia matka już się martwi :/
 
malina- dobre ahahhhahah

patik- ja już ci nie powiem ile ja dni nie wychodzę z domu coś czuję ze jak jutro wyjdę do lekarza to sie przewróce.........z nadmiaru tlenu:eek:
 
hej!

U nas chrzciny w niedzielę, impreza w domu, ja tylko do stołu nakrywam;-) baboszki obie rwą się do pracy więc grzech odmawiać:-p
Wydaje mi się, że Helena już za duża na rożek....co myślicie? mam taki ładny płaszczyk z Zara baby i chciałabym by w tym była, z drugiej strony w rożku wygodniej trzymać... i sama nie wiem...

ewi dla mnie taka wyprawa to mordęga by była, dla dziecka tym bardziej:sorry: może emek sam się jednak wybierze...bo skoro karmisz piersią to Twoja mama i tak nie mogłaby zostać z Hanią.

vetka to pewnie teraz będzie ci ubywać pokarmu skoro dokarmiasz? bo tak to działa prawda?

tulip ja jakoś wyczuwam czy marudzenie z bólu czy bez powodu, jeżeli to drugie to głaszczę w łóżeczku chwilę, daję smoka i odchodzę, po moich 3 rundkach zazwyczaj zapada w sen na 40/50 minut. Jak płacze i puszcza bąki a jest senna to noszę na rękach, bujam w leżaczku lub wózku.
Moim zdaniem te parę dni noszenia na rączkach u dziadków nie przyzwyczaiły Laury do noszenia....była wtedy maleńka i to króciutko trwało...

pinka pocieszę Cię, że Helena ciągiem 5 h to może 2 razy przespała a zapotrzebowania kalorycznego ogromnego nie ma;-)

malina dobre z tym lumpkiem:-D:-D pewnie tak będzie!
 
Ostatnia edycja:
Pinka kiedyś widziałam na własne oczy jak Polka która ze mna pracowała ładowała do swojego samochodu takie worki które anglicy stawiali pod tymi specjalnymi sklepami z których dochód przeznaczony jest na szczytne cele. Tak nie w temacie ale przypomniało mi się;) tylko polacy mogą się tak zachować. Potem jak jechali do domu to to wszystko ze sobą zabierali. Pewnie mają tam jakis lumpek albo wystawiają na allegro.

Co do wesela to ja mu tak tłumaczę że ja wcale nie skorzystam. Fakt będzie cała rodzina i teściowa która powiedziała że się zajmie małą ale gdzie się zajmie? na sali? bo chyba w pokoju siedziała nie bedzie. A na salę jej nie wezmę bo się boję że coś złapie. Telepać się z małym dzieckiem 7 godzin to też nie ciekawie. No i bedzie 2 tygodnie po zabiegu i nie wiadomo jak bedzie się czuła. I do tego wszystkiego trzeba bedzie jeszcze wywalić ok 1000zł i za dwa tygodnie nastepny 1000zł na co mnie nie stać. Kilka dni wczesniej bedą chrzciny na które też pójdzie sporo pieniędzy. Mąż niby rozumie ale robi minę meczennika aż sama zastanawiam się czy przypadkiem nie przesadzam... A siedzieć to możemy tam i miesiac bo kuzyn męża ma pensjonat ale wiem że mała czuje się najlepiej w swoim pokoju, łóżku itd. więc obawiam się że dłuższy pobyt to byłaby męczarnia i dla mnie i dla niej...

Madzik moja sie już po miesiacu w rożek nie miesciła i ewidentnie jej nie pasował. My kupiliśmy lekką sukienkę i ażurkowe bolerko do tego dokupię rajstopki, czapeczkę i body z długim rękawem i mam nadzieję że nie zmarźnie. A jak dzień przed bedzie zimno to pojadę do centrum i kupię jakąś białą narzutkę czy polarek.
 
Ostatnia edycja:
Ewi w takim razie pozostaje Ci albo nie patrzeć na te mine męczennika, albo dosadnie mu powiedzieć żeby jechał sam bo za dużo jest argumentów na "nie" żeby z hania sie tyle km jechac i niech wybiera...
malinaa on to mnie chętnie wykopie z domu ale z dziecmi na spacer:tak: mnie jako tako tlenu nie brakuje bo wychodze na nasze podwórko, Hania ma piaskownice, w której wprawdzie usiedzi max 10 minut potem musze ją gonić bo płotu jeszcze nie ma, mnie brakuje psychicznego odpoczynku, chociażby na 30 minut z dala od domowników, ale jak to mówię to jestem niezrozumiana i czuje że jestem wyrodna matka i żona:-(
co do ozdób nie znalazłam niczego konkretnego, zastanawiam się nad zamówieniem masy marcepanowej i barwników i zrobieniu czegoś samemu, ale na razie to sa luźne pomysly żadnego planu nie mam
 
Ewi to może pojedzcie i zróbcie sobie wakacje przy okazji jak macie nocleg :)

Pati o nie nie nie, on zostaje z dzieciakami, a Ty ruszasz na zakupy albo do jakiejś kumpeli na pogaduchy :D

Bosz.. Jasiek już prawie 3h śpi :/ Zmierzę mu cukier jak się obudzi, bo już schizuję :/
 
Ewi, podozaj za swoja intuicja, jak z gory wiesz ze sie bedziesz zle czula, to nie jedz. Mala napewno wyczuje twoj niepokoj i zmeczemie. Nieukrywajmy 400 km polskich drog napewno przyprawi was o zmeczenie. Do tego podroz w foteliku dla malego dziecka nie powinna byc tak dluga, no i pogoda- tez nie przewidzisz. W upal mordega podwojna.

Madzikm, ja wiem ze to nie wina rodzicow, fajnie kogos obarczyc wina, ale tak naprawde to ja ja rozpiescilam- bo wydawalo mi sie ze kolki lagodze. Moj maluszek bakow nie puszcza, sporadycznie sie zdazy jak lezy skulona, albo kupe robi

Vetka , z tym karmieniem to jest chyba troche tak, ze pokarm mamy jest trawiony szybciej niz mm, Poza tym tlusta czesc tego pokarmu jest pod koniec, wiec moze mala za leniwa byla zeby sie do niej dosysac. Moja to taki ssak, ze nawet jak czuje ze piers jest juz miekka i pusta, ootrafi ciagnac i cos tam orzelykac co jakis czas ( podobno pokarm stale siE produkuje) no ale, komu ja to pisze ;-)
Ciesze sie ze moja mama pomogla mi tak rozkrecic laktacje, ze z moich malych cycusiow wciaz cos tam leci

Bosa ty musisz mnie kiedys odwiedzic, posadzimy dwie marudy kolo siebie i zobaczymy jak na wzajemne piski zareaguja...moze przestana plakac?:-D .moj luby czasem przedrzeznia mala, i ona wtedy sie ucisz na jakis czas, bo nie wie co sie dzieje.

Dzis w wawie jest spotkanie modna mama, z tym kolesiem od mody, jak mu tam... Kurcze mam chec sie wybrac, ale zobacze czy Laure zapakuje do gondolki ( bo to piechotka ode mnie)

Pinia, a moze ten tlen cie uzdrowi! Tego ci zycze, bo wyobrazam sobie ze sie kisisz w domku

Paticzki, zadna z ciebie wyrodna mama! Jestes normalna mama jak kazda z nas! Dobrze ze myslisz o sobie, bo dziecie jest szczesliwe jak mama jest czesliwa, wiec zbieraj berety i wyrwij sie z domku na moment ( haha latwo tak komus pisac a sama...)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pinkuś- dokładnie jest tak, jak piszesz tzn. jeśli są objawy infekcji (zielony katar, ropna wydzielina z oczu, kaszel i zaczerwienione gardło) to sie odstepuje od szczepienia, ale zawsze ostatnie zdanie nalezy do lekarza:) dlatego bada sie dziecko przed szczepieniem.
tulipku-ja najpier karmię cycem a dopiero jak chce jeść dalej (tak za 30-40 min) to podaje butlę, bo jak ciągnie "puste" cyce to niestety łyka powietrze, mnie bola brodawki a ona dodatkowo sie wkurza i ryczy. No i z ta bierząca produkcja to bym nie przesadzała bo krowa by wtedy stała podłaczona non stop pod dojarkę. No i wczesniej najadała się a od około tygodnia, półtora jest problem no i czuje, ze te cyce to nawej nie tężeja za bardzo no i w staniku luz (tym nowym-do karmienia).
Patik- nie jesteś wyrodna matka, każdy potzrebuje odrobinę czasu tylko dla siebie, a ty jeszcze mas 2 maluteńkich dzieci. ja to bym chyba ocipiała siedząc tylko z małą a co dopiero z dwójką. Masz prawo do odrobiny czasu bez dzieci
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry