• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

krówka niezłego masz m szperacza:-D

Ja mam zaplanowane zakupy a tu Jamie śpi już 2 godz. Chce mu jechać czapeczkę na uszy kupić,bo jeszcze takiej nie ma:zawstydzona/y: a dla Sammiego rozglądnąć się za latawcem.Mamy niedaleko olbrzymi park gdzie jest mnóstwo miejsca żeby je puszczać.Sammy będzie miał frajdę a ja sobie trochę pobiegam,na dobre mi to wyjdzie;-)
 
reklama
Hej a co tu tak pusto? wszyscy obiad jedza:-D
Ja gotuje ryz do pomidorowki i musze sie zabrac za sałatke sledziowa na kolacje.U nas zaczoł sie ''Kulinarny weekend'' wiec w sobote albo w niedziele wybierzemy sie na maraton po knajpkach;-)
Małgoska dzielnie znosi moje chwilowe nieobecnosci a babcia pieknie sobie radzi z karmieniem wiec jestem spokojna o powrot do pracy,teraz poszły na spacerek bo sie rozpogodziło.
Alamiga biedactwo:-( to nie fajnie:no:a jakie były objawy?ale dobrze ze szybko wykryte i leki działaja,a z tym rehabilitowaniem to moze tak do konca zle nie jest?bo to czesto tak bywa za co rehabilitant to zleca co innego bo ma inna szkołe itd
Wierka udanych zakupow;-) jak bedziesz puszczac latawiec to uwazaj zeby Cie wiatr nie porwał bo ponoc schudłas:-D
Krowka taki maz to skarb:-D
Barbra my chyba tez obnizymy łozeczko bo mała wiesza sie na ochraniaczu:szok:
 
Witam się w ten ponury , zimny dzień :) Noc jak co dzień pobudka o 2:30 na jedzonko i spanie do 7 :). Pogoda paskudna , zimno i ponuro brr :/ ale spacerek zaliczony :).

Widziałam dziś dziewczynkę 7 może 8 lat , miała wózek dziecięcy miniaturkę naszych wózków z torbą , koszem i w ogóle.W koszu miała leżaczek dla bobasa i przykrywała go kocykiem i coś tam poprawiała widok rozczulający :). Kobieta to się od małego uczy być matką ;).

Co do chorób to dwa dni temu widziałam mamę z dzieckiem w nosidełko w samym bodziaku z krótkim rękawkiem :/. Mój synio był w bodziaku , spodniach długich i sweterku i aż mnie ciarki przeszły jak to zobaczyłam :/ a potem będzie płacz że dziecko przeziębione :/.

Mój skarb jak mu dam swoje ręce to pięknie siada i siedzi ale musi się trzymać moich rąk na razie i w foteliku już też próbuje się podnosić ale pasy mu nie pozwalają :) No i na brzuszku już klęka na kolankach ale głowa za ciężka więc , tylko tyłeczek podnosi ;)

Alamqa
przykro mi że diagnoza się jednak potwierdziła :/ Ale cieszę się że udało się szybko dobrać lekarstwo :) Co do rehabilitacji to zgadzam się z Olą :)

Wiera
mówisz latawiec ja sama bym chętnie po puszczała bo nigdy w życiu nie miałam okazji a zawsze chciałam , nic straconego mam synka więc na pewno będzie okazja :)

Krówko
no to faktycznie niezły szperacz z Twojego męża :)

Julia
mam nadzieje że Dominikowi się już poprawia :)
 
Ostatnia edycja:
ZA TYDZIEŃ WRACAM DO PRACY HURAAAAAAAAAAAAAJUPI JA JEEEEEEEE

Co prawda tylko na 3 dni w tygodniu ale dla mnie to już wiele:tak::tak: wreszcie przekonalam szanownego meza he he he i zaraz wiecej sił mi przybyło bo w domu to ja ocipieje normalnie musze wyjsc do ludzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Patris -moja młoda tez tak z wózkiem jezdzi ha ha a ludzie tylko sie patrzą i smieją hi hi


a ciacha juz nie mam poszło do ludzi;-))
 
hej laseczki!
ostatnio jakoś siły brakuje mi na pisanie:zawstydzona/y: chyba powrót do pracy odbiera mi chęci do wszystkiego:-(
dzisiaj nocka z 2 pobudkami, sama też poszłam późno spać, bo chcieliśmy trochę z emkiem posiedzieć i jestem nieprzytomna, chyba zaraz znowu kawę sobie strzelę

Byłam dzisiaj z Hanią pierwszy raz w Gminnej Bibliotece:-) i uwierzcie mi że ta lekcja kosztowała mnie tyle energii, że wyszłam spocona jakbym co najmniej jogging zaliczyła:-D ale 5 książeczek mamy, więc przestanie mi się nudzić przy wieczornym czytaniu:-p

a nasz Zosiaczek zrobił się marudką, tak jak dziecko najedzone i przebrane mogło samodzielnie poleżeć i sie pobawić tak teraz wszystko jest fee, ani w łóżeczku, ani na rękach, ani na sofie, ani na wózku nie poleży, po chwili jest marudzenie:-( apetyt też osłabł od dwóch dni, bo tylko troszkę owocków i obiadku udaje się wcisnąć, a po kilku łyżkach wrzask:-( jedynie co to cycuś ratuje sytuację:sorry:
stawiam na ząbki, bo dwie dolne jedynki próbują się wydostać i nie potrafią:no:
Uskutecznia też bujanie się na wyprostowanych rączkach i podkurczonych nóżkach:tak: przez coraz częściej jak jest w łóżeczku uderza się o szczebelki:shocked2:

patris z ubieraniem naszych pociech to jest różnie, chyba każda mama wie co najlepsze dla swojego dziecka - ja tutaj na osiedlu zwykle mam najlżej ubrane dzieci - z tego co obserwuję gdy chodzę np. na plac zabaw:tak: jak Hanka i Zosia chodziły w krótkim rękawku to dzieciaki znajomej miały ubrane bluzy z dlugim rękawem na to sweterki długie spodnie i rajtuzy pod spodem:szok: jak ja decyduje się ubrać dziewczynkom długi rękaw to tu już latają dzieci w kurtkach i czapkach:-p

masz rację dziewczynki już od małego wiedzą jak się opiekować, bo nas naśladują:-D moja Haneczka już teraz wozi laleczki w wózku, śpiewa kołysankę i mówi do niej "moja córeczko, śpij kochaniutka"
Alamiqa wszystkiego dobrego dla Alusi, mam nadzieję że teraz już spotkacie na swej drodze kompetentny personel.
julia kuruj Dominisia:tak: trzymam kciuki za szybką poprawe!
pabella zdrówka dla Ciebie i Gaby!!!
ola dzielna Gosia, wie że powrót do pracy nieunikniony to sprawuje się dobrze pod Twoja nieobecność:-) a tego maratonu po knajpkach zazdroszczę:tak:

Pinka Ty dostałaś powera a ja przygasłam - i jak tu babie dogodzić???? wpadnij na szarlotke jak nie masz sernika:)
 
Ostatnia edycja:
Pinka mnie tam rozczula taki widok :) Cóż za radość z powrotu do pracy , fajnie :)
Patik masz racje ale wtedy nawet mnie było zimno , a co dopiero takiemu maluszkowi :/.Wiesz ja też raczej młodego nie przegrzewam , od kilku dni chodzi cieplej ubrany bo jest naprawdę zimno ale do niedawno latał w krótkim rękawku :).
 
Patik- bedzie dobrz kochana ty sie niczym nie martw:tak::tak:zobaczysz:-p a na szarlotkę wpadne;DD zaraz sie szykuje:-D:-D i przesyłam duuuuuuuzo pozytywnej energii

Patris- no morda mi sie smieje od ucha do ucha bo ja to człowiek pracocholiczny:-D:-D
 
A nas dziś odwiedziła babcia i prababcia, jak miło wreszcie z kimś pogadać.
Kto się ze mną na dzieci zamienił? Bo mam ideał od paru dni :-D Sam zasypia, je bez marudzenia, sam się bawi cały dzień, nie krzyczy, że nie ma spaceru, dużo śpi. Żyć nie umierać normalnie!!! Tak to zawsze ja narzekam, a teraz czytam, że wy macie kłopotki i cieszę się, że mój łobuzek zgrzeczniał :rofl2: Każda po trochu Maksia dostała hihi Ale nie oddam bez walki :cool::laugh2:

patik, mi też każdy zarzuca, że za cienko małego ubieram. Ale dziecko jest cały czas w ruchu, ja pamiętam jak w dzieciństwie byłam wiecznie przegrzana, nawet zimą na sankach mi było gorąco i potem przewieje i choróbsko gotowe. A tak to się hartuje i jest dobrze ;-)

Wszystkim chorym mamom i dzieciaczkom życzę dużo zdrówka!!!
 
reklama
Koncia ja też wychodzę z założenia że dziecko trzeba hartować , przez to też często słyszę że jest za cienko ubrany :) Ale to dziecko było w nosidełku więc raczej w ruchu nie było i było na prawde chłodno , tyle tylko że być może grzało je ciało mamy ;) teraz o tym pomyślałam.Hartowanie też musi mieć swoje granice :).

He he no Koncia ja chyba też dostałam trochę twojego Maksa bo mój Kacper zrobił się trochę nieznośny ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry