reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Kobitki, nie straszcie tak szkodnikowaniem dzieci :szok: Ja mam *******czyka dekoratorskiego, elementy mieszkania raczej średnio dziecio-friendly i nie chcę myśleć, co oznacza dziecko + gołebioszary marmur (jak to marmur - chłonny jak gąbka) lub dziecko + czarne kuchenne fronty w połysku fortepianowym.. Ja chyba będę bramki zakładać, albo co... Na razie psychicznie na takie rzeczy nie jestem gotowa, ale mam nadzieję, że to przejdzie. Bo się zamęczę i osiwieję inaczej.
O mamo! Porysowane ściany! A mój M. jest dziecko naukowca, on do robót męskich nienawykły. Czy są kursy przygotowawcze w zakresie męskich robót okołodomowych?
 
Kobitki, nie straszcie tak szkodnikowaniem dzieci :szok: Ja mam *******czyka dekoratorskiego, elementy mieszkania raczej średnio dziecio-friendly i nie chcę myśleć, co oznacza dziecko + gołebioszary marmur (jak to marmur - chłonny jak gąbka) lub dziecko + czarne kuchenne fronty w połysku fortepianowym.. Ja chyba będę bramki zakładać, albo co... Na razie psychicznie na takie rzeczy nie jestem gotowa, ale mam nadzieję, że to przejdzie. Bo się zamęczę i osiwieję inaczej.
O mamo! Porysowane ściany! A mój M. jest dziecko naukowca, on do robót męskich nienawykły. Czy są kursy przygotowawcze w zakresie męskich robót okołodomowych?

Niestety czasy się zmieniaja ja sobie sama gniazdka zmianiam ,ściany maluje,panele kłade(w 8 m-cu z Gabi) itd.
Dzieciątko przyzwyczaja powolutku- coraz wyżej sięga,wchodzi itd. Przyzwyczaisz się;))
 
no niestety przy dzieciach nie da sie miec w domu muzeum;-))) pomalowane sciany czy wtarte kremy to tylkoczesc atrakcji hahaha wieksze zapewnia dziwczynka to juz wam mówie odrazu!!!!!!!!!!!!!1
 
no niestety przy dzieciach nie da sie miec w domu muzeum;-))) pomalowane sciany czy wtarte kremy to tylkoczesc atrakcji hahaha wieksze zapewnia dziwczynka to juz wam mówie odrazu!!!!!!!!!!!!!1

A ja mam dwie!!!! i starsza ma niewiele gorsze pomysły od młodszej hihihihi

Gabi właśnie smakuje kostek knorra:))
 
Ostatnia edycja:
Bosonozka, nie chce Cie dolowac, ale to naprawde na porzadku dziennym jest.

Olo za to zajal sie moim telefonem i udaje, ze dzwoni. Miejmy nadzieje, ze nie okaze sie co innego na rachunku...

Swoja droga pamietam jak kupilam nowy dywan.Akurat byla bardzo duza promocja.. Taki kremowy wlochacz.. Olaf strasznie go lubi...no i zasnal na nim, z bulka posmarowana nutella... Nie zgadniecie co sie stalo...

Z reszta..nutella, nutella.. Jak zaczynaja sie przyzwyczajac do zycia bez pieluch..wtedy dopiero jest KUPA smiechu.
 
bosonozka u nas przenosiny do wlasnego pokoju Bartoszka poszly bardzo dobrze,
Wiesz pewnie zalezy to tez od tego w jakim wieku jest dziecko, bo im starsze tym gorzej bedzie mu zaakceptowac taka zmiane.
A przy maluszku jest sporo nocnego wstawania i mi by sie po prostu nie chcialo latac az do drugiego pokoju. choc lozeczko malego nigdy nie stalo tuz przy naszym to i tak bylo szybciej niz bysmy mieli latac do innego pokoju. No ale kwestia gustu,a moze raczej wytrzymalosci :-D

Nam Bartus na starym mieszkaniu tak wymalowal sciane mazakami,ze przy czyszczeniu schodzilo razem z tynkiem ,a potem zeby to zamalowac to kilka wartw poszlo :-D

Ale ja nie strasze :) Idzie sie przyzwyczaic, choc moj to bije chyba wszelkie rekordy ;-) to taki typ co wspina sie na wszystko (jak mial troche ponad roczek wlazl w szafie na 3 polke od dolu, zwinal sie tam jak scyzoryk i nie umial zejsc...) , jedzenie (typu chrupki, owoce, platki) laduje zazwyczaj na podlodze- z tamtad najlepiej smakuje :tak: autka tankuje herbatka, dinozaury karmi serkiem topionym, o jakim kolwiek elemencie dekoracji moge pomarzyc narazie, bo jesli tylko w zasiegu reki to predzej czy pozniej sie stlucze (chcacy lub niechcacy....), ostatnio lubi zabawe w przelewanie sobie picia z kubeczka do np.miseczki lub tez picie z lyzeczki badz tez nabieranie sobie prosto na raczke (ile trafia do buzi a ile na stol/podloge mozna sobie wyobrazic). dosc zywiolowe dziecko i choc potrafi byc grzeczny to takie pomysly juz miewa i na nic tlumaczenie.
ale ogolnie kocham nad zycie nawet jesli porzadek bedziemy mieli dopiero za kilka lat :-D
 
ruda Moja gabi też jest na etapie przelewania dosłownie wszystkiego we wszystko:)))
Spada, turla się,rozciera jedzenie na krzesłach,gryzie pilniczki,wyjada środek z chleba,rozwija papiet toaletowy,wrzuca dosłownie wszystko do wc ach lista jest długa
 
reklama
Oj dziewczyny a Wy znowu spania nie macie....ja mykam do Małża:)
dobrej nocki- buźka

Jeszcze sobie strzele fotkę brzuszka- zrobił się mi na noc taki słodko - okrągły:)jak wyjdzie to wrzucę go tu jutro:)
p.s. czuje ze cały czas rośnie:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry