reklama

Marcóweczki 2011

halo dziewczyny!!! Ja to sie naprawde zadko oddzywam jak jakis gosc na forum:( ale mam ostatnio takie humory ze sama sobie z tym nie radze:( Co chwilke placze o wszystko, kloce sie ze wszystkimi, az widze ze Jakub ma tego po uszy choc stara sie nie reagowac jakos emocjonalnie na moje wybuchy to czasem mnie to jeszcze bardziej wkurza.... w ogole jakas masakra....najchetniej zamknelabym sie w czterech scianach i wziela sobie urlop od zycia na miesiac!!!!!!!:( ze spaniem juz lepiej to mnie jakac nerwica dopadla!!!! Ratujcie bo tylko wy mnie zrozumiecie!!!!!
 
reklama
halo dziewczyny!!! Ja to sie naprawde zadko oddzywam jak jakis gosc na forum:( ale mam ostatnio takie humory ze sama sobie z tym nie radze:( Co chwilke placze o wszystko, kloce sie ze wszystkimi, az widze ze Jakub ma tego po uszy choc stara sie nie reagowac jakos emocjonalnie na moje wybuchy to czasem mnie to jeszcze bardziej wkurza.... w ogole jakas masakra....najchetniej zamknelabym sie w czterech scianach i wziela sobie urlop od zycia na miesiac!!!!!!!:( ze spaniem juz lepiej to mnie jakac nerwica dopadla!!!! Ratujcie bo tylko wy mnie zrozumiecie!!!!!
Niestety do końca ciąży są takie hustawki ale już niedługo powinno to nabrać łagodniejszej formy a facetowi wytłumacz że to nie Twoja wina tylko hormonów i że Tobie też nie jest łatwo.
 
staram sie to jakos tlumaczyc ale niewiem czy to ma jakis sens bo mam wrazenie ze nikt z mojego otoczenia mnie nie rozumie:(:(:( jakos nie mam ochoty na nic!!!!!!! Jak bylam z julka w cizy to nie mialam tak ani chwilki, jakos wszystko mnie cieszylo...a teraz...wszusyko mnie denerwuje:(:( DZIEKI za pocieszenie ze za niedlugo przejdzie bo chyba tylko na to moge czekac!!!!!!!!!!
 
staram sie to jakos tlumaczyc ale niewiem czy to ma jakis sens bo mam wrazenie ze nikt z mojego otoczenia mnie nie rozumie:(:(:( jakos nie mam ochoty na nic!!!!!!! Jak bylam z julka w cizy to nie mialam tak ani chwilki, jakos wszystko mnie cieszylo...a teraz...wszusyko mnie denerwuje:(:( DZIEKI za pocieszenie ze za niedlugo przejdzie bo chyba tylko na to moge czekac!!!!!!!!!!
To prawda że otoczenie Cię nie rozumie Bo zrozumie tylko kobieta w ciąży:)) NIe przejmuj się innymi!!
Każda ciąża jest inna ja też w 2 czułam się zupełnie inaczej niż w 1głowa do góry jeszcze ze 2-3 tyg i będzie lepiej;))
 
madziulka słońce, po porodzie jak hormony sie unormują będzie lepiej. ja też zachowuję się skandalicznie, kłócę z m, histeryzuję, krzyczę płaczę, pokładam się ze śmiechu.. taki już urok ciąży. moj m do tego już wprawiony więc to moje zachowanie nie działa na niego jakoś specjalnie:)

bosonóżka jak znajdziesz takie kursy przygotowawcze, to daj namiary. chętnie poślę m, bo ma dwie lewe ręce do każdej pracy w domu:):)
a o tym, ze w domu przy dziecku nei może być jak w muzeum to sama wiem. u mnie dom wygląda jak masarnia:( wszędzie różnorodne ślady rączek Piotrusia, dziury po jego jeździe na towerze, hulajnodze hehehe właśnie ejstem na etapie wybierania nowych kolorów, trzeba ten bajzel odświeżyć, młody bardziej rozumny, to mam nadzieję, że będzie mniej syfił:)

od nas właśnie wyszli teściowie ze spóźnionymi życzeniami urodzinowymi, bo byli na wakacjach. poinformowaliśmy ich o dzidzi i nawet się nie spodziewałam, że tak oszaleją z radości. teściowa mało na księżyc nie odleciała, tak się śmiała, klaskała, podkakiwała. stwierdziła, że nie spodziewałą się, że jeszcze ją spotka coś tak wspaniałego:) a teściu godzinę oczy miał jak 5 złotówki aż go szturchała, bo zaniemówił:D
 
Ostatnia edycja:
madziulka słońce, po porodzie jak hormony sie unormują będzie lepiej. ja też zachowuję się skandalicznie, kłócę z m, histryzuję, krzyczę płaczę, pokładam się ze śmiechu.. taki już urok ciąży. moj m do tego już wprawiony więc to moje zachowanie nie działa na niego jakoś specjalnie:)

od nas właśnie wyszli teściowie ze spóźnionymi życzeniami urodzinowymi, bo byli na wakacjach. poinformowaliśmy ich o dzdzi i nawet się nie spodziewałam, że tak oszaleją z radości. teściowa mało na księżyc nie odleciała, tak się śmiała, klaskała, podkakiwała. stwierdziła, że nie spodziewałą się, że jeszcze ją spotka coś tak wspaniałego:) a teściu godzinę oczy miał jak 5 złotówki aż go szturchała, bo zaniemówił:D

Wspaniałe są takie reakcje:)))
 
reklama
poziomki mało się nie popłakałam razem z nimi z tej radości:D

a jeszcze wracając do dzieci, brudzenia, przeprowadzek do swojego pokoju, to my przenieśliśmy synka do swojego pokoju jak skończył chyba 8 miesięcy i tak jak u rudej nie było z tym żadnych problemów, a nawet zaczął nam mniej nerwowo spać, bo miał cisze i spokój.
harsharani kupa śmiechu, opowiadasz, zgadza się:) pamiętam pewnego pięknego dnia gotowałam obiad, moje prawie roczne dziecko smacznie spało, zawołałam m żeby do niego zaglądnął czy się czasem nie budzi, bo będzie jedzenie. okazało się, że synuś zamiast słodko spać, to wymalował swój pokój kupą. myślałam ze zemdleję jak to zobaczyłam. nie dość, ze pościel, całe łóżeczko, całe dziecko, to ściany na wysokości jego rączek, dywan i panele.zamiast obiadu, wielkie sprzątanie, z resztą nam się już odechciało jeść:D
ruda mój mimo, że starszy i skończył 3 lata, to też ma dziwne pomysły. np ostatnio załatwił się do.. swojego kubeczka i przyniósł się pochwalić:) a dzisiaj wyjasnił pani pielęgniarce, że tatuś pojechał do pracy pociągiem i już nigdy nie wróci. widziałam to współczujące spojrzenie pielegniarki w kierunku samotnej mamy hahahaha
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry